Mentionsy

Zeszyty Miłości Pełne
09.11.2025 16:00

#79 | Czy wiesz, co dostałeś? (Dz. 913-918)

Ten odcinek to szczera rozmowa o darach, które Bóg naprawdę nam daje – nie „symbolach”, nie „pobożnych hasłach”, ale o konkretnych łaskach, które można przyjąć… i których można nie wykorzystać. Rozsupłujemy wątpliwości wokół chrztu i Eucharystii, dotykamy mocnych słów Jezusa o Ciele i Krwi, a także mierzymy się z pytaniem: jak to możliwe, że Kościół jest święty, skoro w nim bywa i Judasz, i Piotr?


W odcinku:

•⁠ ⁠dlaczego sakrament to dar, który działa – i co go w nas „odtyka”;

•⁠ ⁠co naprawdę otrzymujesz w chrzcie i dlaczego to więcej niż „obrzęd z dzieciństwa”;

•⁠ ⁠jak patrzeć na Eucharystię, kiedy emocje milczą, a życie krzyczy;

•⁠ ⁠gdzie przebiega granica między zgorszeniem a prawdą, która prowokuje;

•⁠ ⁠co zrobić jutro rano, żeby ten dar zaczął pracować w twojej codzienności.


Jeśli nosisz w sobie pytania, wątpliwości albo po prostu chcesz odkryć na nowo to, co już masz — ten odcinek jest dla Ciebie. Nie zdradzamy wszystkiego… ale damy Ci klucze, żebyś sam odkrył, co i Kto został Ci dany.

________________________

📖 Dziś czytamy fragmenty z Dzienniczka od numeru 913 do 918.

________________________

Rozdziały:

00:00 Wstęp

05:24 Fragmenty z Dzienniczka (numery: 913-918)

12:38 Komentarz

01:13:04 Zakończenie

________________________________________

Gościem tego odcinka jest ks. Marek Chmielniak SAC.

Dom Rekolekcyjny Księży Pallotynów:

https://dom-zabkowice.pl/

_______________________________________

📚 "Dzienniczek" znajdziesz w sklepie Misericordia:

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.misericordia.faustyna.net/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Kupując w tym sklepie wspierasz Siostry Matki Bożej Miłosierdzia.

__________________________

W naszej podcastowej serii czytamy „Dzienniczek” św. Faustyny od początku do końca, w każdym odcinku skupiając się na kolejnym fragmencie (po kilka / kilkanaście numerów na jeden odcinek).

🎥 Publikujemy nowe odcinki w niedziele o ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠17:00⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠, co daje nam cały tydzień na to, by te treści w nas pracowały, by nas inspirowały!

Schemat każdego odcinka to:

1. krótkie wprowadzenie

2. ok. 10 minutowe czytanie „Dzienniczka”

3. komentarz

________________________________________

Muzyka: Dominika Czajkowska-Ptak

Dźwięk: Krzysztof Ptak

________________________________________

→ FB: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/bliskorahamim/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

→ IG: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/blisko_rahamim/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

→ YT: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/@blisko_rahamim/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 94 wyników dla "Jezu"

Czasami ludzie zarzucają katolikom, że wy tu mówicie ta Eucharystia, że to jest prawdziwy Pan Jezus i w ogóle i tak ją wychwalacie pod niebiosa, a idziecie na mszę świętą, wychodzicie i zaczynacie na siebie krzyczeć, plotkować i co to za Eucharystia?

Był tam Judasz, był Piotr, który za chwilę Jezusa zdradził, pozostali apostołowie zagubieni.

W czasie mszy świętej myślałam, że zobaczy małego Jezusa, jak często Go widzę.

Jednak dziś widziałam w czasie mszy świętej Jezusa ukrzyżowanego.

Jezus był przybity do krzyża i w wielkich mękach.

Dusza moja została przeniknięta cierpieniem Jezusa.

Z jaką pobożnością powinniśmy słuchać i brać udział w tej śmierci Jezusa.

O Jezu, Jezu mój, jak wielkim bólem przeniknięta jest dusza moja, widząc tryskający zdrój żywota z taką słodyczą i mocą dla każdej duszy, a jednak widzę dusze zwiędniałe i usychające z własnej winy.

O Jezu mój, spraw, niech moc miłosierdzia ogarnie tę duszę.

Twa dusza nie łamie się, ale jest mężna, bo jest z Jezusem.

Matko słodka, złącz moją duszę z Jezusem, bo tylko w ten czas przetrwam wszystkie próby i doświadczenia.

I tylko w złączeniu z Jezusem moje ofiarki będą miłe Bogu.

Jednak uczyłam w duszy natchnienia, by się pomodlić przed tym obrazem, który mi Jezus kazał wymalować.

Jezu, sam mi powiedziałeś, że udzielać będziesz wiele łask przez obraz ten, więc proszę Cię o łaskę chrztu świętego dla tej Żydówki.

O Jezu mój, dusza ta będzie Ci przez całą wieczność śpiewać hymn miłosierdzia.

Jezu, jak bardzo Ci dziękuję za te łaski.

Jezu mój, mimo wszystko ja bardzo pragnę połączyć się z Tobą.

Jezu, jeżeli można, zabierz mnie do siebie, bo zdaje mi się, że serce pęknie mi z tęsknoty za Tobą.

O Jezu, Jezu, Ty wiesz i znasz upały serca mojego.

Tą wielką tęsknotą Faustyny za zjednoczeniem z Jezusem kończą się nasze dzisiejsze fragmenty.

No ale przecież Jezus powiedział, kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony.

Jezus powiedział, że ci, którzy przyjmą, będą zbawieni.

Mówiło się nawet o takich anonimowych chrześcijanach, którzy nie wiedzieli, czy nie wiedzą, że są chrześcijanami, ale tak naprawdę w sercu przeżywają swoją relację z Jezusem, który im się objawia, choć go jeszcze nie rozpoznali.

To jest sakrament, który nas otwiera na życie w Chrystusie, na życie, którego chce dla nas Jezus, które przyniósł, powiedział, ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.

Chrzest łączy nas z Jezusem, stajemy się częścią Jego uwielbionego ciała.

ochrzczeni, zanurzając znak krzyża, czyli trochę nawiązując do tego gestu, ja Ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, a jednocześnie przypominamy sobie piękne słowa, które padają w Ewangelii, które słyszy Jezus wychodząc z wód Jordanu, Tyś jest mój Synu umiłowany, w Tobie mam upodobanie.

My wszyscy mamy udział w tożsamości, w misji Jezusa.

To jest ta istota dziecięctwa Bożego, że przez chrzest stajemy się uczestnikami życia Jezusa.

Stajemy się podobni do Jezusa.

To oznacza też nasze zjednoczenie się ze sobą, naszą jedność, no bo chrzest oczywiście włącza nas w Jezusa, czyni nas uczestnikami Jego boskiej tożsamości, uczestnikami Jego misji i możemy to jakoś podsumować, że stajemy się wspólnotą.

A więc Kościół jest tym żywym organizmem, który kontynuuje misję Jezusa.

Jeden to jest to obmycie z grzechu pierworodnego, czyli te konsekwencje, którymi jest śmierć wieczna, Jezus bierze na siebie.

Otrzymujemy wielką godność i... Jesteśmy usynowieni w Jezusie Chrystusie.

I możemy powiedzieć, mając uczestnictwo w Jezusie Zmartwychwstałym, chrzest daje nam udział w Jego śmierci i zmartwychwstaniu.

ponieważ zanurzeni w wodach Chrztu Świętego jesteśmy zanurzeni w śmierci, zresztą takie symboliczne trochę zatopienie tego katechumena, który pogrąża się w śmierci, utopiłby się, gdyby go nie wyciągnięto na powierzchnię, a więc chrzest jednoczy nas z Jezusem, ale jednoczy nas z tajemnicą Jego Paschy.

Jezus Chrystus to nam podarował, umierając od nas na krzyżu, ale też dając nam... No bo chrzest wypływa z przebitego serca Jezusa, nie?

Czasami zwracamy na to uwagę i to jest też prawda, że Jezus ustanowił wszystkie sakramenty.

kiedy jakoś mocniej jakiś sakrament mógł mieć początek w dziele Jezusa, ale chyba najlepiej powiedzieć, że wszystkie sakramenty zostały przez Jezusa ustanowione w tajemnicy Jego męki, śmierci i zmartwychwstania.

I dzisiaj w Kościele mocą Ducha Świętego, który nieustannie aktualizuje misterium paschalne Jezusa, te wszystkie sakramenty czerpią swoją życiodajną moc z tej jego paschy i udzielają nam życia w różnych okolicznościach naszego życia.

Wolność od grzechu pierworodnego, usynowienie, otrzymanie takiego certyfikatu, jesteś dzieckiem Bożym, Pan Bóg Cię kocha i jesteś Jego synem, Jego córką, włączona w Jezusa Chrystusa, w Jego śmierć i zmartwychwstanie.

Msza święta jest uobecnieniem najświętszej ofiary Jezusa, tej jedynej.

teraz w każdej mszy świętej uczestniczymy w tej, w tym wydarzeniu, które miało miejsce na Golgocie, kiedy Jezus umierał na krzyżu.

Zresztą, kiedy sobie przypomnimy Wieczernik, wszyscy wiemy, że ta Eucharystia tam się narodziła, tam była po raz pierwszy przez Jezusa sprawowana.

Był tam Judasz, był Piotr, który za chwilę Jezusa zdradził, pozostali apostołowie zagubieni.

Jezus w Wieczerniku, powiemy, ustanawia Eucharystię, ale przez ten gest, który wpisuje się w tradycję paschalną, ponieważ to była uczta paschalna, w której uczestniczyli Jezus i Jego apostołowie, nadaje nowy sens tej uczcie paschalnej i ten gest łamanego chleba, o którym Jezus mówi, że jest Jego ciałem i ten kielich pełny wina, o którym Jezus mówi, że to jest Jego krew, to jest zapowiedź i wytłumaczenie tego, co się dokona za chwilę na Golgocie.

Nie tylko ofiarę Jezusa, ale tą ofiarę, która wypełnia się

Przez przyjęcie tej ofiary przez Ojca, który przyjmując ofiarę Jezusa przywraca, daje Mu życie, wskrzesza Go z martwych.

do poszczególnych momentów właśnie Paschy Jezusa, czyli kiedy jest ten moment męki, śmierci, zmartwychwstania.

Słyszałam nawet takie opisy, gdzie ktoś mówił, ok, ten gest kapłana symbolizuje modlitwę Jezusa w Ogrójcu, czyli idziemy tak zupełnie do początków męki, ten symbolizuje kolejne etapy tej męki.

Powiedziałbym, to jest prywatna pobożność, która jeśli komuś służy, jeśli komuś pomaga zjednoczyć się z Jezusem, bo o to chodzi na Eucharystii i przyjąć przesłanie, za chwilę o tym przesłaniu jeszcze powiemy,

Ale jakby nie ma też co się przywiązywać do takich jednoznacznych, bardzo ścisłych wytłumaczeń mszy świętej, odwołujących się jedynie właśnie do pasji Jezusa, bo możemy ją też wytłumaczyć drogą uczniów do Emmaus, która zaczyna się od gorzkich...

wspomnień od Kyrie Eleison, a która zawiera także głoszenie Słowa Bożego, a potem ucztę paschalną, którą Jezus spożywa z uczniami, kiedy dojdzie do... Podczas której rozpoznają o przełamaniu chleba.

Więc jest to droga Paschy Jezusa.

Jezus świadomie oddaje Ci swoją codzienność.

Czyli na Eucharystię przynosimy siebie na tej tacy i składamy siebie na tym ołtarzu i siebie włączamy w paschę Jezusa i mamy nadzieję, że nawet jeśli dużo w nas było lęku i śmierci, to ostatecznie, kiedy przejmujemy komunię, wraca do nas życie.

Ja to ofiaruję Jezusowi i On to przemienia.

Jest szósty rozdział tej Ewangelii, w którym czytamy o tym, że Jezus mówi o swoim ciele, który da jako pokarm, więc Jan pisze o Eucharystii także odwołując się do chleba.

Ale zamiast tego, kiedy mówi nam o Wieczerniku, mówi o tym, jak Jezus uczniom umywa nogi.

Tak, wy tu mówicie, ta Eucharystia, prawda, że to jest prawdziwy Pan Jezus i w ogóle i tak ją wychwalacie pod niebiosa, a właśnie idziecie na mszę świętą, wychodzicie i zaczynacie na siebie krzyczeć, plotkować i co to za Eucharystia?

To będzie sprzeczne z tym, o czym Jezus mówi nam w Wieczerniku, kiedy tą Eucharystię ustanawia.

To będzie sprzeniewierzenie się temu pragnieniu Jezusa, którym podzielił się ze swoimi uczniami, dając im chleb i wino, mówiąc, że to jest Jego ciało i krew.

A tutaj się okazuje, że kurczę, ja tak naprawdę idę gdzieś, gdzie Jezus oczekuje, że ja się zaangażuję, czyli się nawrócę, czyli będę bardziej kochał, czyli przebaczę.

To znaczy przyjmuję Jezusa w Komunii Świętej.

Ta jedność z Jezusem to nie jest jedność z jakimś Jezusem abstrakcyjnym.

Jezus to jest ciało mistyczne.

Jezus to jest też moja wspólnota.

w pełni jednoczyć z Jezusem, kochać Jezusa, jeśli nie będę kochał bliźniego.

Bliskość z Jezusem zaprasza nas do wzajemnej bliskości, budowania relacji, przerzucania mostów tam, gdzie nie ma możliwości porozumienia.

Na ołtarzu, składam to na ołtarzu, włączam w ofiarę Jezusa.

Ja przyjmuję Jezusa w Komunii Świętej.

Mogę chcieć być podobna do Jezusa.

w człowieka Jezusowego, coraz bardziej podobnego do Niego i nawet sam nie zauważę, że ta zmiana się będzie dokonywała.

To, co powiedziałaś, że jest ta dynamika, ta struktura Mszy Świętej bardzo ważna i właśnie, że Słowo Boże i tutaj nawiążemy do tej drogi do Emmaus jeszcze raz, że ono oczywiście mówi nam o tym, że Bóg jest miłością, ale ono nam mówi jeszcze jedno najważniejsze słowo, które streszcza wszystkie słowa Boże Pisma Świętego, a mianowicie mówi nam Jezus zmartwychwstał, Pan jest.

I o to chodziłoby w takim naszym rozważaniu treści Słowa Bożego, czy też w homilii, żebyśmy rozpoznali Jezusa obecnego w naszym życiu, dającego nam siebie.

To wszystko nadal jest trudne, bolesne, ale Eucharystia sprawia, tak jak w Emmaus, że my zaczynamy widzieć Jezusa obecnego w tych wszystkich trudnych doświadczeniach.

Możemy to przeżyć, możemy zobaczyć, to też jest jakaś nasza droga oczyszczenia, wzrastania, takiego uczenia się, bo my mamy swoje schematy dotyczące świętości, dotyczące doskonałości chrześcijańskiej, misji, którą mamy wykonywać, zadań moralnych, ale chodzi o to, żeby słuchać Jezusa.

Mamy być Jezusowi, pozwolić, żeby to On nas prowadził, zaskakiwał i jakoś wskazywał to, co jest ważne dla Niego, dla Kościoła.

I tutaj mi się tak, jeszcze wróciłabym do tego wątku, że można pójść na tę Eucharystię, nawet przyjąć te wielkie dary, które Jezus mi daje, samego siebie i wszystkie łaski do tego, żeby mnie przemieniać poprzez tę Eucharystię, ale wyjść i rzeczywiście zostawić to wszystko.

Czyli idziemy do źródła życia, którym jest Eucharystia i to też pięknie z dzienniczka wynika, ten czerwony promień z serca Jezusa.

Adoracja nie jest jakimś osobnym kultem dodanym do Eucharystii, tylko wynika z tego podstawowego wymiaru Eucharystii, jaką jest celebracja śmierci i zmartwychwstania Jezusa, karmienie się Jego ciałem.

Być może wziął sobie do serca słowa Jezusa, który powiedział, ja jestem Panem szabatu i że nie człowiek został stanowiony dla szabatu, ale szabat dla człowieka.

dać nam do myślenia, pomóc nam bardziej tą obecność Jezusa, nie skupić się jedynie na tym, co jest prawdą absolutną, realną obecność Jezusa w Eucharystii.

Później ten okres kontrreformacji także skupił się na takiej obronie realnej obecności Jezusa w Eucharystii.

Marko, jeszcze zapytam tak na zakończenie, bo tutaj w tym pierwszym fragmencie, który czytaliśmy, Faustyna idzie na mszę świętą i tak sobie myśli, że zobaczy małego Jezusa podczas tej Eucharystii, bo rzeczywiście często widywała Jezusa, dzieciątko Jezus w czasie Eucharystii.

Albo widzenia Jezusa małego, albo widzenia Go już w czasie męki.

Jak się ma ten mały Jezus do tego wszystkiego, co powiedzieliśmy o Eucharystii dzisiaj, do daru Eucharystii, do tych wszystkich rzeczywistości, które tam się dzieją?

Mały Jezus?

Mały Jezus i Jezus ukrzyżowany.

I to jest niezwykłe, że Faustyna ma to doświadczenie widzenia małego Jezusa w Eucharystii, Jezusa umierającego na krzyżu, bo to właśnie wszystko jest w Eucharystii.

I wszystkie misteria życia Jezusa skupiają się także w tej tajemnicy Eucharystii, całe Jego życie.

Cała tajemnica Jezusa, cały Jezus, całe Jego bogactwo jest zawarte w Eucharystii.

to widzenie Dzieciątka Jezus podczas Eucharystii, ja to odbieram też jako takie zaproszenie podejść do tego też jak dziecko, z wiarą dziecka, które przyjmuje, że tak właśnie jest to wszystko, co przed chwilą usłyszeliście też w tym odcinku, tak właśnie jest i choćby były pewne sformułowania czy rzeczywistości nazwane przez Ciebie, które dla nas są jeszcze niezrozumiałe,

Eucharystia jest takim karmieniem nas, nas dzieci bożych, ciałem Jezusa Chrystusa.

Jezu, ufam Tobie.