Mentionsy

Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
10.08.2025 09:33

Korwin chciał mu wbić nóż w plecy? Przemysław Wipler o głosowaniu na Tuska, pobycie w PiS i dlaczego teraz jest w Konfederacji?

Czy polityka to dziś teatr, wojna czy po prostu gra? I czy człowiek, który kiedyś był „korwinistą z ambicjami”, dziś może zostać liderem nowej prawicy?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "PiS"

Nie było wtedy internetu, teraz sobie trudno to wyjaśnić i wyobrazić, więc czytaliśmy takie pisma jak Top Secret, Secret Service i stamtąd wiedzieliśmy, co nowego wychodzi, albo chodziliśmy...

15, 14, 16 tysięcy, więc jak ja kupiłem czyste kasety za 3-4 tysiące i pojechałem, najpierw po całej klasie przyszedłem, kto czego potrzebuje, ci chcą Ace of Base, ci chcą Queen, bo z Marfrady Mercury to The Best of Queen, dwa plecaki tego przywiozłem, ci chcą Roxette, ci chcą New Kids on the Block, ci chcą Metallica, ci chcą, nie wiem, coś innego, to robiłem kartkę, spisywałem, inwestowałem w te czyste kasety i

I jak oddano nam taką bezprawnie zabranę w 92 roku, to o wpis do Księgi Wieczystej moja mama walczyła do chyba 2006 roku.

Kolekcjonuję komiksy, piszę opowiadania, piszę wiersze.

Nie mówię, że są złe, ale jakoś mnie tak... To akurat to są takie rzeczy, no... Jak ktoś coś pisze w natchnieniu, to później sobie to czytasz, przeglądasz i mówisz, kurczę, ja robiłem takie rzeczy, ale mam to zachowane.

Później myślałem, czy nie być pisarzem, a w pewnym momencie, kiedy wiedziałem, co chcę robić.

I mieliśmy napisać tam, wypisała imiona i nazwiska, a każdy miał obok napisać na jaki chce pójść studia i dlaczego.

odkorkowała zalakowaną butelkę i wyjęła i czytała kto co napisał.

I co napisał 15-letni Przemysław Wippler we wrześniu 1993 roku?

Opisał, że chciałbym pójść na historię albo filozofię, ale chciałbym mieć dużą rodzinę, a to kosztuje dużo pieniędzy, więc pójdę na prawo.

Więc tamtych mieszkań na początku zaliczyłem z kilka, kilkanaście, ale kiedyś to opiszę, to będzie się nazywało akcja kącik za grosik i to będzie samo w sobie.

I tam w tych budach na dole był fryzjer, a na górze był napis Sztab Wyborczy Unia Wolności.

Tam mam różne wpisy też dla Tuska, iluś innych ludzi z Wieczoru Wyborczego.

No i tam właśnie mam ten słynny wpis, który jest, że przyszło mu premierowi RP Przemysławowi Wipplerowi, przyszły prezydent RP Sławomir Nowak.

Takie były historie i... I to otworzył PiS.

Moje pierwsze kontakty z PiS-em to był właśnie support przy otwarciu dostępu do zawodów.

Bo ty miałeś coś powiedzieć, coś takiego, że start w wyborach zaproponował ci kolega, który włączył się w budowę PiS, oferując całkiem godne miejsce, wyśmiałeś go, mówiąc populizm i socjalizm nie dziękuję, ale później zobaczyłeś, że wystarczyło 711 głosów, żeby zdobyć mandat, to trochę żałowałeś.

Byłem szefem samorządu studentów, pisałem do najwyższego czasu, które czytało x tysięcy ludzi w Warszawie samej.

My w UPE, że w naszym tym środowisku konserwatywno-liberalnym, wolnościowym mówiliśmy właśnie, że to jest patrząc na niektórych polityków PiSu głośnych, że to jest właśnie populizm i socjalizm.

Sam startowałem w 2005 roku z listy PiSu, a głosowałem na Donalda Tuska, bo śp.

I Mariusz Kamiński zablokował wtedy ją, żeby nie startowała z list PiSu.

Bo brałem udział w przygotowaniu reformy systemu podatkowego w ramach centrum Adama Smitha i zbieraliśmy 100 tysięcy podpisów pod ustawami, które wtedy przygotowaliśmy.

Jednym z twarzy tej reformy byli pan profesor Gwiazdowski i oczywiście Andrzej Sadowski, ale byłem w grupie osób, które pisały te projekty, te ustawy.

To jest absolutnie, i to niektórzy w sposób bardzo przypadkowy, też on pisze teraz książkę, mam rozpoczętą dosyć...

jak i po co zostać posłem i gdzie opisuję różne tam konkretne historie, czasami z nazwiskami, czasami bez.

Niektórzy wyrazili mi zgodę, żebym opisywał ich historię w szczegółach, jak znam tło i kontekst inni.

prosili mnie, żebym w ogóle nie opisał tej historii, więc po ludzku powiedziałem, ok, odpuszczę, ale to jak ktoś zostawał albo nie zostawał posłem, to tych historii to ze sto kilkadziesiąt znam takich osobistych, dobrych, ciekawych i różne typy, są różne modele dojścia do tego.

Generalnie w marcu 2008 roku napisałem wniosek o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, pisząc w uzasadnieniu, że nie można nic nie robić za tak małe pieniądze.

Ale dlaczego tak krótko wytrzymałeś w pisie?

Ja miałem nadzieję, że ten PiS będzie właśnie taki w retoryce socjalnej, a później znów będzie polityka ZT Gilowskiej, ale będąc w tym klubie zobaczyłem, że tam naprawdę jest bardzo silny taki resentyment socjalny i potem miałem poczucie, że Polacy jest miejsce na formację wolnościową i miałem rację, bo

po tym, dwa lata po tym, jak odszedłem, ja posłem PiSu byłem ponad rok.

Ja odszedłem 3 czerwca 2013 roku, a jak zostałem posłem, nie byłem członkiem PiSu.

I gdy odszedłem z Pisogusiem, że chcę budować wolnościową alternatywę i dla PiSu, taką protokonfederację i założyłem stowarzyszenie Republikanie.

Ale też ty mówiłeś bardzo ciekawą rzecz, że w PiS obowiązywała taka zasada.

Czasami jakbym, jak kiedyś będę pisał pamiętniki, to więcej szczegółów opiszę, ale takie rozmowy, te słynne słodzenie tych trzynastu łyżeczek i Gowin pierwszy raz patrzy, jak ktoś tyle ładuje tego cukru i miesza to z dystykcją, rozumiesz, są takie małe, drobne żymy, o kurde, gówno z tego będzie.

Janusz Korwin-Mikke mówi, że ma pomysł na ostatni wiec, że będziemy w Parku Śląskim w Chorzowie i ja mam mu zorganizować taki wielki spadochron z napisem Korwin.

Ja miałem taki plan wtedy, jak wychodziłem z tego PiSu, że stworzę formację, która będzie języczkiem uwagi i nie da się bez niej złożyć rządu i będę wicepremierem odpowiedzialnym za kwestie gospodarcze.

A jeszcze kolejny jest taki duży punkt w twoim życiu, bo oczywiście fundacja to też jest coś, co ciebie się przykleiło na długie lata, no bo nawet kiedy ja napisałem, że będziesz moim gościem, to Enklawa jest pierwszym punktem, fundacja jest drugim punktem.

Nie, to był raczej pretekst i powód, bo to było po tym, jak wielu moich przyjaciół, znajomych, ludzi, w których wierzyłem i z którymi chciałem robić politykę, w momencie, gdy dostało szansę robienia czegoś z PiS-em.

Ja mówię, sorry guys, ale nie będę pisał się w ten scenariusz i wielu tych ludzi wtedy poszło właśnie do Gowina za Gowinem i wierząc, że trzeba jakąś tam rolę polityką uprawiać na bieżąco w warunkach, w których można, ja mówiłem, że mnie taki minimalizm programowo-personalny nie interesuje i a poza tym to się nie uda, bo wielu ludzi w naszym środowisku nigdy nie poszłoby w taki scenariusz.

Nie oczernialiśmy Newsweeka, tylko pisaliśmy o błędach Newsweeka.

Jeżeli Newsweek pisze o kolegium Humanem, że to jest pisowska kuźnia kadr, a to była kuźnia kadr wszystkich partii politycznych, to to jest próba szkodzenia uczelni i budowania pod korzystą dla siebie polityczną tezę przekazu.

Znaczy, jak by ją opisać?

Ale wszyscy przypisują do ciebie to.

No pan Janusz, ale jednak przypisuję się.

Wyobrażamy sobie, że jest taka koalicja, a PiS, PiS-Konfederacja.