Mentionsy

Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
19.10.2025 18:43

Narkotyki, prostytutki i próba samobójcza. Artur Szpilka w szczerej rozmowie u Żurnalisty

Bokserski bandyta, gladiator z Wieliczki, wojownik w klatce, były więzień, hazardzista, człowiek po przejściach i... po spowiedzi z całego życia. Gościem tego odcinka jest Artur Szpilka – jeden z najbardziej bezkompromisowych, emocjonalnych i niepokornych bohaterów polskiego sportu ostatnich dekad.Rozmawiamy o jego dzieciństwie naznaczonym przemocą i biedą, o relacji z ojczymem, o tym, jak pokochał boks po tym, jak ukradł pierwsze rękawice. Wspomina pierwsze walki na ulicy, zeszyt z bilansami bójek i moment, w którym mógł zginąć od ciosu maczetą. Mówi, dlaczego zawiódł swoją matkę, jak trafił do więzienia i co zmieniło w nim spotkanie z Andrzejem Gołotą w sali widzeń.Szpilka bez owijania opowiada o uzależnieniu od hazardu i narkotyków, o ciągach kokainowych, utracie sensu życia i chwilach, gdy miał już sznur w dłoni. Opowiada też o swoim powrocie do Boga, trzymiesięcznej liście grzechów, spowiedzi absolutnej i spaleniu przeszłości.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Andrzej Gołota"

Nie, ja patrzę na to bardziej kompleksowo, jak pomyślałem sobie o całej twojej drodze i o tym, jak długo też nosiłeś to w sobie i to, że Kamila wpuściła ten wentyl jako pana Andrzeja, który był terapeutą i ten nagle zaczął spuszczać z tego wszystkiego powietrza, bo jak pomyślisz sobie o tym, że twojego taty, mama z ojczymem trafiają do więzienia, dom dziecka, rozdzielenie z rodzeństwem, te takie kibolskie braterstwo, potem tego braterstwa poniekąd powiedzmy nie ma, tam nie wchodząc już też w szczegóły,

Wiesz, w tamtych czasach w ogóle boks, kto był, przepraszam, Andrzej Gołota, który gdzieś tam walczył z zagranicą, ale boks teoretycznie był uważany za niebezpieczny sport, co nie?

Mój kolega Andrzej Wawrzyk na tamten czas, pamiętam, jeździł Oplem Vectron.

cztery lata kolejne trzeba czekać i cztery lata, słuchaj, małolat, który wiedział, że w boksie zawodowym patrząc na Andrzeja Wawrzyka można zarobić pieniądze, wiesz, to było zupełnie inaczej, nie, ja też co by nie mówić, w tamtym okresie

Tylko źle mówić było też dzięki Andrzejowi Wasilewskiemu i dzięki Boksowi Zawodowemu jestem gdzie jestem, prawda?

Ale wyszedłem, a w zawodowym boksie, no to było, wiesz, to było przygotowania, pamiętam wtedy na tego Bartnika, to była taka wielka szansa, to była gala Gołota-Adamek, wiesz, to było bez pay-per-view, to był otwarty posad, więc to było wielkie wydarzenie.

No ale dobra, ale ta historia z Andrzejem Gołotą, który przyjeżdża do ciebie, ty mu każesz z bardzo powszechnej... Nie, to nie jest tak.

Nie powiedziałem tak i to właśnie media trochę przeinaczyły, czy Andrzej Wasilewski.

I to jest właśnie jedna z rzeczy, którą fajnie, że poruszyłeś, bo była sytuacja tego, że byliśmy na spotkaniu jakimś, a właśnie Andrzej Wasilewski ktoś i już nie pamiętam, kto to był i on mówi, że pomagał mi cały czas, a ja wiem, że nie pomagał, bo mi mama mówiła i zadzwoniłem tak o konfrontację, mówię, co pan, czy za głupoty, a ja wiesz, wtedy byłem narwany, więc były przekleństwa.

Pan Andrzej mówi to, co chce mówić.

Powiem ci tak, ja nie chcę już rozmawiać o Andrzeju, to już było i tyle, nie?

Na pięści, tyle chyba, że powiesz Artur, przepraszam cię, jestem, no i dziękuję, ale to jest jedna rzecz, ale tam była sytuacja bezprecedensowa, ja byłem naprawdę wrakiem samego siebie, gdyby nie Kamila i nie pan Andrzej, czyli właśnie psycholog, to nie wiem, jak to by się skończyło, gdyby nie trener też, liczyk, bo ja wielokrotnie chciałem odwołać walkę, tylko co, zostałbym oszustem, którym nie byłem?