Mentionsy

Zwierciadło Podcasty
31.08.2025 15:13

„Ludzie to nie fast foody. Trzeba sobie dawać czas". Dr Agnieszka Kozak o tym, co jest naszym neurologicznym paliwem

Czy żyjesz naprawdę swoim życiem, czy tylko odtwarzasz rolę napisaną przez innych – rodziców, partnerów, szefów? W nowym odcinku podcastu „Bliski kadr” Magdalena Kuszewska rozmawia z dr Agnieszką Kozak, psychoterapeutką i autorką książki „W poszukiwaniu siebie – każdy ma swoją opowieść do odkrycia”. To rozmowa o tym, jak rozpoznać, że gramy w cudzym scenariuszu, dlaczego tak trudno odmówić innym i jak wreszcie zacząć żyć po swojemu.

Nowy odcinek podcastu „Bliski kadr” to zaproszenie do refleksji, odwagi i małych kroków ku autentyczności. Jeśli czujesz, że ciągle spełniasz cudze oczekiwania i boisz się wyjść z roli – ta rozmowa może być dla ciebie pierwszym impulsem do zmiany.

Dlaczego gramy nie swoją rolę

„Od małego się oczekuje, że będziemy grali pewną rolę” – mówi psychoterapeutka, dr Agnieszka Kozak. Wychowanie w kulturze nakazów i zakazów sprawia, że wielu z nas dorasta z przekonaniem: „Taki, jaki jestem, nie jestem wystarczający”. Nic dziwnego, że w dorosłym życiu znużeni odtwarzamy scenariusze pisane cudzymi oczekiwaniami.

Kiedy ktoś mówi: „Mam 45 lat i życie mnie nie cieszy. Ja chyba nie żyję swoim życiem” – to nie brzmi jak przesada, ale jak diagnoza. W tym odcinku dr Kozak wyjaśnia, dlaczego uznanie i bycie widzianym to nasze „neurologiczne paliwo” i jak brak tego doświadczenia odciska piętno na całych dekadach naszego życia.

Wewnętrzny krytyk i pułapki dzieciństwa

Dlaczego tak często źle o sobie myślimy? Skąd w nas głos, który powtarza: „Nie rób tego, rozczarujesz innych”?
Jak tłumaczy ekspertka, to konsekwencja słów i komunikatów, które słyszeliśmy jako dzieci. Nasza tożsamość w ogromnej mierze „składa się ze słów wypowiadanych do nas”. Jeśli dorastamy w atmosferze, gdzie ciągle słyszymy: „Musisz być samodzielna, inni ci nie pomogą” – zaczynamy wierzyć, że proszenie o wsparcie to słabość, a dbanie o siebie to egoizm.

Schematy w relacjach – dlaczego wciąż spotykam „tych samych ludzi”

W rozmowie pojawia się też temat powtarzalnych schematów. „Jak to jest możliwe, że ciągle trafiam na tych samych mężczyzn?” – pytają pacjentki. Dr Kozak wyjaśnia, że to nie przypadek, lecz efekt scenariusza, jaki nosimy w sobie. Jeśli myślę o sobie, że jestem gorsza, ustawię się w relacjach właśnie w taki sposób – a schemat opuszczającego partnera będzie wracał jak refren.

Jednym z codziennych wyzwań jest umiejętność stawiania granic. „Pacjentka mówi: dowiozę w pracy wszystko kosztem siebie” – opowiada dr Kozak. Problem w tym, że granice kojarzą się nam z egoizmem, a odmawianie z poczuciem winy. Tymczasem zdrowe relacje i życie w zgodzie ze sobą wym

„Ludzie to nie fast foody. Trzeba sobie dawać czas” – podkreśla dr Kozak. Zmiana nie dzieje się z dnia na dzień, ale już pierwszy krok – zatrzymanie się i refleksja – otwiera nową perspektywę.

Jak zrobić pierwszy krok ku zmianie

Najważniejsze pytanie, które warto sobie zadać, brzmi: „Czy moje życie mnie cieszy i czy potrafię się w nim rozsmakować?” – podpowiada dr Kozak. To moment, by sprawdzić, czy codzienność, którą żyjemy, jest autentycznym wyborem, czy raczej kompromisem zawartym kosztem siebie.

Z pomocą może przyjść psychoterapia, ale także refleksja inspirowana książką „W poszukiwaniu siebie – każdy ma swoją opowieść do odkrycia”. Autorka podkreśla, że przepisywanie własnej narracji to proces, w którym uczymy się zadawać pytania: czego ja chcę? co mnie naprawdę karmi?

Być może słuchając tej rozmowy, poczujesz, że od lat grasz w cudzym filmie. I że najwyższa pora wziąć kamerę we własne ręce.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Oli"

Ale nie ma tej radości wewnętrznej, czyli można by było powiedzieć, że... Bo z tymi rolami to jest taka ważna rzecz, że jesteśmy znużeni odgrywaniem tej samej roli, bo to jest bardzo ważne.

A to trzeba sobie zadać pytanie, co ja takiego robię, że ja zapraszam na scenę mojego życia takich, a nie innych aktorów, którzy są kompatybilni do mojej roli.

że małe dziecko zrobi wszystko, żeby dostać akceptację, bezpieczeństwo i bycie widzianym, więc zacznie grać rolę, za którą jest nagradzany i że my potem w dorosłym życiu możemy zdecydować, że chcemy już inaczej, ale chodzi o to, żeby nie zmieniać roli, tylko żeby podjąć decyzję, że ja teraz zdecyduję, czyli ja zacznę reżyserować.

Kosztem siebie, bo to chciałabym też nawiązać, jeśli pozwolisz, zanim przejdziemy do najnowszej książki, ale do twojej słynnej książki o byciu uwięzionym w słowach rodziców, prawda?

I jeżeli teraz to, co my mówimy, ja rozumiem, że też chcemy dbać, ale wiesz, że dorosłe dzieci, alkoholików to.

I już mnie to gdzieś w środku boli, ale to jest element życia.

Interpretować, że właśnie to odgrywanie roli, wracając do naszej metafory, sceny, no że to się być może wzięło jeszcze z poprzedniego pokolenia, prawda?

I to, co jest cudowne w tej książce, za co jestem bardzo wdzięczna Oli, która namalowała przepiękne obrazy do tej książki, to to, że my nosimy w sobie obraz siebie jakiegoś,

To jest, pamiętam taką sytuację, ona zostanie ze mną do końca życia, kiedy moja córka dorastając mówi, boli mnie brzuch, wezmę kolejną nospę.

0:00
0:00