Mentionsy
448. Daniel Kehlmann 🇩🇪 TYLL (2017)
Dzisiaj krótko prezentuję opowieść o legendarnej postaci ludowych opowieści ze średniowiecznych (choć nie tylko) Niemiec. Książka częściowo łotrzykowska, ale przede wszystkim opowieść o historii i władzy.
🎯 przekład: URSZULA POPRAWSKA
(00:25) Zamiast wstępu
(05:40) Główny bohater
(10:50) Historia z wojny trzydziestoletniej
(15:00) Liczne (inne) wątki
(17:40) Zamiast podsumowana
Stęsknieni łotrzyków (i łotrzyc)?
436. Maciej Hen 🇵🇱 SOLFATARA (2015) 238. John Barth 🇺🇸 BAKUNOWY FAKTOR (1960) 🚂📚❤️📚 #PociągDoLiteratury 410. Daniel Defoe 🏴 FORTUNNE I NIEFORTUNNE PRZYPADKI SŁAWETNEJ MOLL FLANDERS (1722) 380. Francisco de Quevedo 🇪🇸 ŻYWOT MŁODZIKA NIEPOCZCIWEGO IMIENIEM PABLOS, CZYLI WZÓR DLA OBIEŻYŚWIATÓW I ZWIERCIADŁO FILUTÓW (1626)336. Hans Jakob Christoffel von Grimmelshausen 🇩🇪 PRZYGODY SIMPLICISSIMUSA (1668)Mentioned in this episode:
🎼
W odcinku wykorzystalem muzykę zespołu Longital. Intro: Tvoje vojská Outro: Bez práce a bez slov Jana i Daniel ❤️❤️❤️ DZIĘKUJĘ!
Szukaj w treści odcinka
Literatura ze środka Europy.
Z przedmikrofonu kłania się Państwu Marcin Piotrowski.
Zapraszam do wysłuchania kolejnego odcinka podcastu mojego Literatura ze środka Europy.
Dlatego, że będzie to literatura niewątpliwie ze środka Europy, bo pisarz niemiecki, czy niemiecko-austriacki, jak często się go też przedstawia.
Ale jednocześnie książka dzisiejsza, czyli Tyl Daniela Kilmana, jest prezentowana jako książka w cyklu Literatura, czyli kłamstwo.
No bo jest to książka, która trafiła do mnie jako współczesna adaptacja klasycznej powieści łotrzykowskiej.
Książka okazała się w Polsce w roku 2022 nakładem wydawnictwa literackiego, a książkę przełożyła pani Teresa Poprawska.
Naprawdę, no jeszcze 100, jeszcze 200 stronek tego typu historii mógłbym z przyjemnością poczytać.
I jako rodzaj rekomendacji pojawiał się kilkukrotnie, żeby poczytać, że warto, że dobrze napisany, że Łotrzykowski.
Miałem zerową wiedzę na temat kontekstu kulturowego tej książki.
Ale do tego kontekstu przejdę za chwilę.
Kiedy zaczynałem czytać tę książkę, a nawet chwilę dłużej to trwało, bo to po jakimś czasie stwierdziłem, że za dużo w tej książce nazwisk, za dużo w tej książce osób realnych i chyba trzeba sprawdzić, kim był główny bohater.
Dlaczego nie jest książką łotrzykowską?
chociaż przejawia jej cechy.
Niewątpliwie jest tak, że główny bohater podróżuje przez świat.
ale humorem zupełnie innym niż ten, do którego przywykłem czytając rzeczy bardziej klasyczne.
Bardziej klasyczne, jeżeli mówimy o literaturze łotrzykowskiej oczywiście.
Nie, on się tym sierotą staje trochę na własne życzenie.
Trochę przymuszony przez sytuację, ale wcale nie musiał.
No i gdzieś przez ten świat wędruje.
No i tym, co jest chyba najistotniejsze i czego, gdyby chcieć tę książkę traktować jako klasyczną literaturę pikarejską, to tego byłoby za mało, no to niewątpliwie za mało jest w tej książce głównego bohatera.
Bo z jednej strony powieści historycznej, z drugiej strony rzeczywiście sporo cech powieści pikarejskiej tutaj jest.
Ale jednocześnie jest w tym opowieść polityczna, naprawdę znakomity wątek polityczny i jest też, a właściwie są też wątki, no ja określiłbym je jako realizm magiczny.
bo nie wiadomo najważniejszej rzeczy.
Nie wiadomo, bo nie powiedziałem jeszcze, kim jest główny bohater.
I to jest człowiek, który rzeczywiście był rodzajem błazna, trickstera, prześmiewcy, takiego złośliwego ducha, człowieka, który krążył.
To jest ktoś w rodzaju trochę momentami Stańczyka, kiedy występuje jako błazen królewski, nadworny błazen, który szydzi z króla, szydzi okrutnie, tak jak błazen powinien.
ale także kuglarz, sztukmistrz, linoskoczek, brzuchomówca, żongler, człowiek, który jest człowiekiem luźnym, człowiekiem wolnym, który po rzeszy pogrążonej w wojnie trzydziestoletniej podróżuje, występuje, żyje, przeżywa, cały czas jest w ruchu, cały czas rozmawia, wyśmiewa się, prowokuje.
Humor tyla jest tu opisany świetnie jako humor, który bawi tych, którzy z tych awantur, które on wszczyna, bo to są awantury, on prześmiewa ludzi, doprowadza do tego, że oni najczęściej zaczynają się ze sobą bić.
Tam jest jakaś przemoc.
Niektórym się udaje wyjść z tego cało i są zachwyceni tym, czego doświadczyli.
Są zachwyceni tą przemocą i uważają, że to było zabawne, że to było śmieszne.
Inne osoby mają już nieco inne zdanie, ale wszyscy czują się przez błazna wystawieni, ośmieszeni.
Te jego historie, zdarzenia są tutaj kapitalnie pokazane, natomiast nie ma ich dużo.
Jeżeli spojrzeć i poszukać głębiej, nawet nie bardzo, to Tyl Eulenspiegel, ten pierwotnie żyjący na początku XIV wieku, to jest postać legendarna i to jest postać, która przetłumaczona na język polski i to przetłumaczona wcześniej, bo w latach 30.
XVI wieku ukazują się polskie przekłady opowieści o Tylu Eulenspieglu.
Ale Eulenspiegla trzeba jakoś przełożyć.
Jednocześnie jest to gra słów, dlatego, że w jakiejś wymowie, nie będę wnikał w szczegóły, bo nie wiem, można by to nazwisko przetłumaczyć też jako podetrzyj mi tyłek albo pocałuj mnie w dupę.
Byłoby to więc nazwisko, które samo z siebie jest prześmiewcze wobec innych osób.
No i jakże piękna historia, bo Tyl Eulenspiegel staje się w polskiej literaturze Dylem Sowizrałem.
Dyl Sowizrał, potem Dyl Sowizdżał i cała literatura sowizdżalska polska jest zbudowana, czy wywodzi się z tej postaci, z postaci Tyla Eulenspiegla.
który przywędrował do Polski kulturowo, przetłumaczony na początku XVI wieku, wszedł do polskiej literatury jako literatura sowizdrzalska, a on wszedł jako Dyl Sowizdrzał.
Natomiast pierwotne brzmienie jego nazwiska, to muszę spojrzeć i spróbować to przeczytać, to jest polski język, ale trudny język.
No więc pierwotne brzmienie tego nazwiska w polskim przekładzie to było Dyl Sownociardółko.
słychać sowę, słychać zrciadlo czeskie, słowiańskie, więc dyl sowno-ciardółko przyniósł do Polski coś, co później stało się, no nie chcę powiedzieć, że polską specyfiką, ale polskim pewnym gatunkiem tej literatury plebejskiej.
Tyl, którego tutaj poznajemy, jest więc przeniesiony w czasie.
Historia nie rozgrywa się w wieku XIV, tylko rozgrywa się, no powiedzmy, na przełomie wieku XVI i XVII.
Mówię na przełomie, bo główna akcja to jest okres wojny trzydziestoletniej i to jest wiek oczywiście XVII.
Natomiast są odwołania do pewnych zdarzeń właściwie jeszcze z samej końcówki wieku XVI.
No ale zasadniczo to jest obraz Rzeszy okresu wojny trzydziestoletniej.
czyli wymiar zniszczenia, ale także doświadczenia brudu, smrodu i takiego cielesnego wyniszczenia tego terytorium i wojska.
Ten wątek jest także podkreślany poprzez udział innych bohaterów, a ta książka ma kilku bohaterów.
No i dlaczego tak bardzo śmierdzi, dlaczego ludzie są do tego nieprzyzwyczajeni?
Dlatego, że po pierwsze obecne w tej książce są wielkie armie i wielkie obozy.
Przyjeżdża tam król poniekąd czeski.
który był przez krótki czas królem Czech, tak zwany król zimowy.
I historia opowiadana w tej książce, jak wspomniałem, jest historią nie tylko Thiela Eulenspiegela, bo Thiel Eulenspiegel jest na dworze.
On kogoś prześmiewa, ale konstrukcja tej książki, konstrukcja epizodyczna, konstrukcja niechronologiczna, te rzeczy są poprzeplatane, narracje są poprzeplatane.
Co więcej, najbardziej kluczowe wydarzenia tej książki są podane w kilku wersjach i nigdy nie wiemy, jak było naprawdę.
Mamy wersje A i B i jest to rozróżnienie zasadnicze.
Odkrywamy te zupełnie różne wersje tego samego wydarzenia, opowiadane przez różnych bohaterów.
Żona Fryderyka V, czyli Elżbieta Stuart, siostrzenica królowej Elżbiety I. Te historie królewskie, historie tego związku,
kto kogo namówił do tego, żeby przyjąć koronę Czech, której to przyjęcie bezpośrednio spowodowało wybuch wojny trzydziestoletniej, to jest coś niesamowitego.
Jest elementem, który gdzieś przemknie w tle, coś powie, są długie fragmenty, gdzie go w ogóle nie ma, a potem się pojawi, skomentuje coś, prześmieje.
który wydaje mi się, że pewnie dla czytelnika niemieckiego sądzę, że jest w naturalny sposób bliższy i łatwiejszy do złapania, ale to jest trochę tak, jak myślę, czytelnik niemiecki czytałby Potop czy jakieś inne historie nasze z wieku XVII i też nie do końca byłby od razu zorientowany, kto z kim, przeciwko komu knuje i jak to wygląda.
ale tak naprawdę przepisał opis od kogoś innego, a ten ktoś widział inną bitwę w innym miejscu i też przepisał opis od kogoś innego, a ten ktoś inny w ogóle żadnej bitwy nie widział, ale coś napisał.
Jest to fantastyczny przyczynek do rozmowy o twórczości, o idei twórczości, o sprawstwie, o tym, kto jest autorem czego.
Jeżeli interesują się państwo historią, albo też historią kultury, czy historią religii, to będą postacie, które w tamtym okresie się przewijają, które tworzą europejską politykę.
Typowej magii nie ma, no ale są tu zdarzenia, które jak magia wyglądają.
Są smoki, które są przez część bohaterów poszukiwane.
Tu jest dużo więcej innych rzeczy, które trochę to spowalniają.
Ona wyglądała jak listopadowy, zimny, wietrzny, deszczowy dzień, kiedy jedzie się przez jakieś zamglone pola, leje, wieje, jest zimno okrutnie.
Adaptacja filmowa tej książki byłaby dla mnie ciekawa, bo dla mnie mnóstwo w tej historii rozgrywa się na poziomie rzeczy, które moim zdaniem pokazane na ekranie mogą być zwulgaryzowane.
Ja bardzo żałowałem, że nie ma tutaj też kontekstu takiego, no powiedzmy historyczno-literaturoznawczego.
Piękna rzecz, tak nośna kulturowo ten Till Eulenspiegel, no rzecz genialna.
Wprost pojawia się tutaj odwołanie do przygód Simplicissimusa von Grimelshausena, książki, którą jakiś czas temu też Państwu przedstawiałem.
To jest inne spojrzenie na wojnę trzydziestoletnią.
Von Grimelshausen to jest spojrzenie przygodowe, a Tyl to jest bardzo krytyczne spojrzenie na ludzkość.
No ale to jest książka, która jest wydaje mi się bardzo dobrym uzupełnieniem do przygód Simplicissimusa, czyli najbardziej znanej, najbardziej klasycznej niemieckiej powieści łotrzykowskiej, właściwie też powieści, która wyznacza standardy gatunku, jeżeli mówimy o literaturze pikarejskiej.
Daniel Kinman napisał także książkę, która dzieje się na przełomie XVIII i XIX wieku.
Widzę już mniej więcej, w jaki sposób pisze Kilman, to znaczy jak komponuje książki, jak one są na takim fundamencie, czego są budowane.
Bardzo zachęcam Państwa także do przesłuchania audycji o przygodach Simplicissimusa, bo to też historia interesująca.
Oraz do słuchania audycji o jeszcze innych książkach.
No więc dobrze.
To chyba znak, że rzeczywiście czas kończyć.
Bardzo dziękuję państwu za dzisiejsze spotkanie.
Do usłyszenia.
To niesamowita rzecz.
Po drugie, chciałbym powiedzieć, że muzykę, którą państwo słyszycie, gra słowacki zespół Longitel.
Bardzo, bardzo polecam, bardzo też dziękuję zespołowi za to, że umożliwił mi wykorzystanie swojej muzyki jako oprawy dźwiękowej do tego podcastu.
Po trzecie,
Zawsze cieszy, jeżeli widzi się jakiś komentarz, widzi się ślad tego, że to wszystko miało sens.
Jeżeli wysłuchaliście Państwo tego raz, to szczerze powiedziawszy, przy kolejnych odcinkach, jeżeli będziecie Państwo wracać ponownie tutaj, to z punktu widzenia poznawczego sens słuchania mnie jest umiarkowany.
Natomiast zawsze można te ostatnie kilka minut spędzić słuchając longi tej.
Zawsze to kilka minut naprawdę z interesującą muzyką.
Jeszcze raz do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Ivo Andrić - Most na Drinie (1945)
01.02.2026 08:00
-
John Dos Passos - Manhattan Transfer (1925)
28.01.2026 20:00
-
Ismail Kadare - Most o trzech przęsłach (1978)
25.01.2026 08:00
-
Boris Vian - Jesień w Pekinie (1947) 🚂📚❤️📚 #Poc...
22.01.2026 20:00
-
Le Corbusier - Kiedy katedry były białe. Podróż...
21.01.2026 20:00
-
Justyna Sobolewska - Akcja Równoległa (rozmowa ...
18.01.2026 08:00
-
Daniel Defoe - Dziennik roku zarazy (1722)
14.01.2026 20:00
-
Jurica Pavičić - Czerwona woda (2017) 🎙️ w rozm...
11.01.2026 07:30
-
Harry Mathews - Przemiany (1962)
07.01.2026 20:00
-
Barth i Borges 🎙️ o trzech esejach Johna Bartha...
06.01.2026 08:00