Mentionsy

Literatura ze środka Europy
Literatura ze środka Europy
06.01.2026 08:00

Barth i Borges 🎙️ o trzech esejach Johna Bartha opowiada Krzysztof Majer

W tym odcinku rozmawiamy o trzech esejech Johna Bartha: "Literaturze wyczerpania", "Literaturze odnowy" i eseju wspomnieniowym "Borges i ja".

▶️ Słuchaj dalej

🎧 John Barth - wszystkie odcinki (8)

🎧 amerykański postmodernizm

🎧 rozmowy z Krzysztofem Majerem

🗂️ Rozdziały

() Rodzaj wstępu

() "Literatura wyczerpania"

() Borges i on

() "Literatura odnowy"

() "Borges i ja"

() Czy są to teksty ponadczasowe?

() Rodzaj zakończenia

🔍 Detale

Rozmawialiśmy 15.12.2025

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Borges"

Ale w dzisiejszym odcinku dołożymy jeszcze esej trzeci, czyli esej Borges i ja.

Ten drugi esej, ten ostatni, o którym wspomniałeś Borges and I, wydaje mi się, że jest z Further Fridays, czyli z tego kolejnego tomu.

No i teraz jest tak, że tekst Borgesia jest tekstem, który jest chyba najłatwiej dostępny, bo on jest w numerze styczniowo-lutowym z 2025 roku literatury na świecie, w przekładzie zresztą Krzysztofa.

Druga myśl była taka, że we wszystkich trzech tekstach, jeżeli jedno nazwisko jest, które cały czas się pojawia, to jest to Borges.

Weźmiemy Borgesa, weźmiemy chronologicznie, czy weźmiemy problemowo, czy może masz jakiś inny pomysł na to.

Wszystko to tak, ale jest w tym pisarstwie jego zdaniem coś, czego być może nie ma u Borgesa albo nie ma w takich tekstach, które Barth sam uprawiał wtedy, kiedy pisał literaturę wyczerpania, czyli na przykład w Zagubionym Labiryncie Śmiechu, czyli nie ma jakiejś energii narracyjnej, nie ma tej żywotności.

Co prawda, kiedy pisze o Borgesie w literaturze wyczerpania, to mówi, że Borges to jest algebra i ogień w idealnych proporcjach, czyli mówi o tym intelektualnym komponencie i o tym sercu, życiu tej literatury, ale znacznie prędzej dostrzeże tę żywotność,

Kiedy mówiliśmy, że barw musiał się wyzwolić spod wpływu Borgesa i że nie mógł być drugim Borgesem, to nie chciałbym, żebyśmy odnieśli takie wrażenie, żeby słuchający odnieśli takie wrażenie, że barw kiedykolwiek...

naśladował Borgesa w sensie ścisłym.

Barth nigdy nie napisał tekstu, który byłby jakimś bladym odbiciem tego, co robił Borges, który miałby taką strukturę, taką formę.

Ale powiem ci, że kiedy czytałem tekst Borges i ja...

to byłem zaskoczony wpływem Borgesa na Barta, bo to, że on się nim inspirował, to mogłem zakładać, no bo to jest taka figura, którą trudno się nie inspirować.

Ale byłem zaskoczony skalą tego, jak on się odwołuje, a potem zacząłem czytać pozostałe teksty i w każdym znajdowałem tego Borgesa.

Czyli widać, że wtedy Barth Borgesa czyta i wiemy z tego eseju Borges i ja, że to już się dzieje od kilku lat przynajmniej, że on już jest po dwóch albo trzech latach intensywnego czytania Borgesa.

Z jednej strony można powiedzieć, krótka forma jest charakterystyczna, ta fragmentaryczność jest charakterystyczna dla tego momentu, w którym to powstaje, końcówka lat 60., ale to też jest forma, którą Borges sobie narzucił.

Więc Barth nigdy Borgesa nie naśladuje w sposób ścisły, to znaczy on jest pisarzem zbyt świadomym formy i zbyt świadomym tego gestu naśladowania, właściwie gest naśladowania to jest gest fundamentalny dla całego twórczości, zbyt świadomym, żeby po prostu pisać jak Borges.

Za to on przejmuje pewne Borgesowskie obsesje.

Być może Barth potrzebuje Borgesa, żeby sobie przypomnieć, dlaczego Szeherezada jest dla niego tak istotna.

układając książki, kiedy dorabiał sobie w bibliotece jako student, ale Borges być może uświadamia mu istotność Szecherezady na poziomie formalnym.

One będą zapładniać jego literaturę przez długi czas, ale świadomość tej figury Szecherezady jako opowiadaczki, to mu się chyba objawia przez Borgesa i zresztą Szecherezada się też pojawia

w literaturze wyczerpania, bo Barth wspomina o tym, co Borges wspomina w jednym ze swoich tekstów, czyli wydanie Baśni tysiąca jednej nocy, gdzie skutek błędu drukarskiego Szeherazada zaczyna odpowiadać od nowa.

No i dla jednego i dla drugiego jest to inspirujące, tylko Borges w swoim stylu

Jeżeli Barth mówi, że mamy przekroczyć Borgesa i Nabokowa, w samym tym słowie przekroczyć, czy wejść na scenę po, w tej metaforze już jest myślenie historyczne.

Trochę tego się dowiadujemy też z tego eseju trzeciego o Borgesie.

I teraz Borges dla niego nie jest Menelaosem, tylko jest Tezeuszem.