Mentionsy
Biegam, bo muszę. Piotr Dębowski w cyklu Bieganie w Kulturze.
Zapraszamy na drugi odcinek cyklu „Bieganie w Kulturze”. Gościem Pawła Wolsztyńskiego jest Piotr Dębowski- polski dziennikarz i komentator sportowy. Specjalizuje się w piłce ręcznej, siatkówce, tenisie stołowym oraz łyżwiarstwie szybkim. Komentował niezliczoną ilość zawodów międzynarodowych, a także konkurencji olimpijskich. Z tych, które od razu przychodzą na myśl to m.in. Liga Światowa w piłce siatkowej, czy pamiętne zwycięstwo Zbigniewa Bródki na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Opowiada nam o swoim osobistym stosunku do biegania oraz czy to bieganie pomaga w komentowaniu i uprawianiu zawodu jakim jest dziennikarstwo. Z naszej rozmowy dowiesz się m.in.: - jaki jest osobisty stosunek Piotra Dębowskiego do biegania - jak bieganie wpływa na aparat mowy i pomaga w komentowaniu zawodów sportowych - jak komentuje się biegi maratońskie - kto zainspirował Piotra do tego, że rozpoczął swoją przygodę z bieganiem - czy bieganie ma pozytywny wpływ na zdrowie naszego gościa.
Szukaj w treści odcinka
Jaki jest po prostu Twój osobisty stosunek do biegania?
Ja bardzo lubię biegać.
I różnych sportów się imałem, natomiast to bieganie tak nagle też, bo to nie był taki proces wieloletni gdzieś tam od lat młodzieńczych, okazało się dla mnie najlepsze.
No i to bieganie daje mi taką radochę fajną.
Jakoś tak dobrze się czuję, kiedy już tak biegam regularnie, bo to od razu muszę podkreślić, że ostatnio u mnie z bieganiem nie jest najlepiej i tak trochę się zdziwiłem, że chcesz w ogóle rozmawiać ze mną o bieganiu, bo ja nie jestem...
dobrym przykładem człowieka, który biega regularnie, jest konsekwentny, biega szybko, ma jakieś tam niesamowite osiągnięcia.
Raczej jestem w tej grupie ludzi, którzy lubią biegać, którzy zdają sobie sprawę z tego, że bieganie dużo dobrego może dać człowiekowi, ale jestem też w grupie ludzi, którzy z tym bieganiem mają problem.
Myślę, że ta grupa jest na pewno większa i myślę, że też słuchacze mają podobne problemy z bieganiem.
więc nie musisz się niczym martwić, możesz biegać dzisiaj może mniej intensywnie, ale z tego co wiem, biegałeś też rzeczy, biegi takie jak na przykład triatlon, przebiegłeś maraton, przed chwilą dowiedzieliśmy się, chociaż tego w internecie nie znalazłem.
Ja natomiast biegałem i tak gdzieś się tam kręciłem w okolicach półmaratonu.
Czyli można powiedzieć, że trochę twoja żona zaraziła cię bieganiem?
Czy też może komentowanie na przykład sportu spowodowało, że dzięki temu, że miałeś bliski kontakt ze sportem, no to stwierdziłeś, a no już może zacznę biegać.
Nie, żona nie zarażała mnie bieganiem, to raczej ja żonę chyba zaraziłem bieganiem, chociaż żona zawsze była bardzo aktywna fizycznie, bo zajmowała się fitnessem, była instruktorką, startowała w zawodach fitnessowych, więc ona z tą aktywnością miała bardzo dużo wspólnego.
W takiej książce, nie wiem czy znasz, co mówię, kiedy mówię o bieganiu, napisał tę książkę Haruki Murakami.
Sam też miałem okazję akurat może nie przebiec maratona, ale półmaraton i też była na początku opcja przebiegnięcia pięciu kilometrów dla osób, które chcą zacząć biegać i tych 21 z hakiem, żeby przebiec ten półmaraton.
Ale wiesz, przebiegnięcie półmaratonu poniżej dwóch godzin, dla mnie przynajmniej, a mi się też to kiedyś udało zrobić, jest sporym osiągnięciem dla takiego biegacza amatora, totalnego amatora.
Po wieloletnim doświadczeniu biegania doszedłem do wniosku, że takie porywanie się z motyką na księżyc i gdzieś tam śrubowanie wyników, szczególnie w tych dłuższych biegach jak maraton,
Ja sobie postawiłem i po roku poprawiłem ten rezultat o 11 minut, tak więc wtedy dzięki temu zacząłem biegać.
Stosując intonację można podbić wtedy emocje, ale już w takim dłuższym biegu maratońskim jest czas na to, żeby opowiedzieć o historii takiego biegu, o trasie, o tym, co biegacze widzą po lewej i po prawej stronie na trasie.
A czy to nie jest tak, że dzięki temu, że powiedzmy sobie biegasz, czy też uprawiasz inne sporty, czy to nie jest tak, że łatwiej jest ci się utożsamić z danym sportowcem, którego komentujesz?
Wiesz co, powiem ci, że dzięki temu, że kiedyś zacząłem biegać, to było gdzieś tam w okolicach 2005-2006 roku, wtedy szefem redakcji w TVP Sport był Robert Korzeniowski i on propagował taką akcję...
Polska Biega to się chyba nazywało.
Ja wtedy zacząłem biegać.
Tak, ten jego pomysł, ta jego akcja sprawiła, że ja zacząłem też biegać.
Powiem szczerze, że to bieganie na początku było dla mnie bardzo trudnym i takim przykrym doświadczeniem, bo ja kiedyś jako chłopak, no i miałem się różnych sportów i naprawdę byłem bardzo aktywnym, wysportowanym chłopakiem.
Ale generalnie miałem słabszy czas i później jak zacząłem biegać, próbowałem trenować regularnie, to na początku dla mnie wielkim kłopotem było przebiegnięcie non-stop
Po 15 minutach zaczynały boleć mnie stawy, kolana, mięśnie i po 15 minutach kończyło się moje bieganie.
że dzięki temu, że zacząłem biegać i dzięki temu, że też oprócz biegania pojawił się triatlon w moim życiu, to nagle zacząłem doceniać jakby to, co osiągnęli, co wytrenowali, wypracowali sportowcy.
Żeby dojść do takiego poziomu, żeby dojść do takiej formy, do takiej dyspozycji, żeby tak szybko biegać, nie wiem, pływać, jeździć na rowerze, żeby wytrzymać taki dystans w takiej dyspozycji, w takim formie, żeby osiągnąć taki rezultat.
No w tych dłuższych biegach oczywiście.
Tak, szczególnie w tych długich biegach.
Więc to takie aktywne bieganie i tam próbowanie coś z triatlonu dało mi takie poczucie, że...
I biegałem w tej sztafecie.
I ty właśnie biegałeś, tak?
Ja w bieganiu czuję się najlepiej.
Zresztą powiem ci szczerze, że jeśli chodzi o moje bieganie, to moje bieganie, które nie jest niestety regularne, przyznaję się do tego bez bicia.
I to są takie fazy, że złapię drive'a i fajnie zaczynam trenować, biegać, wychodzić.
Ja niestety nienawidzę biegać, jak jest zimno.
Właśnie chciałem zapytać o to, w jakiej pogodzie lubisz biegać.
Jak jest zbyt gorąco, no to po prostu jest bardzo ciężko, a ja to nawet nieźle znoszę, takie biegi w upach, natomiast nienawidzę biegania w niskich temperaturach, kiedy jest zimno, to już muszę być naprawdę...
Więc u mnie to bieganie to też tak wygląda, że jak się robi zimno, to ja coraz mniej biegam i przestaję biegać, a jak się robi fajna pogoda, przychodzi wiosna, świeci słońce i już jest takich kilkanaście stopni, no to dla mnie to jest rewelacja.
to sprawdzić, czy w ogóle możesz biegać.
Tak, czy mogę biegać.
I się dowiedziałem oczywiście, że nie mogę biegać.
Że absolutnie, no jak są kłopoty z kręgosłupem, no to się nie biega.
Ja mówię, ja lubię biegać, ale wiem, że to nie jest wskazane.
Ale oprócz tego ona mi pozwoliła spróbować tego biegania.
Mówi tak, niech pan biega w lesie, gdzie jest mniej twarde podłoże.
No, idealnie tam się biega.
Po prostu ten ból zniknął, te kłopoty gdzieś tam uleciały, ale wiem też, że jak mam za długą przerwę w bieganiu w moim przypadku, chodzi o aktywność oczywiście, to gdzieś tam coś taki, coś zasmurzy, takie ukłucie, które jest dla mnie sygnałem, rusz się.
Więc tak naprawdę teraz dla mnie bieganie to jest raz, że przyjemność, ale przede wszystkim powiedziałbym tak, biegam, bo muszę.
Nie chciałbym, żeby to się właśnie kończyło na jakichś zabiegach, operacjach czy czymś takim.
Czyli musisz jest dobrym powodem do tego, żeby biegać.
Bo mówiłeś też o bieganiu w lesie, w lesie kabackim.
Biegasz przede wszystkim w lesie, czy też zdarza ci się biegać na betonie?
Na betonie czy na asfalcie zdarzało mi się biegać.
Nie powinienem mówić, że zdarza mi się, bo teraz akurat jestem w takim czasie, kiedy mniej troszeczkę biegam.
Ale zdarzało mi się oczywiście biegać po twardym podczas zawodów.
No właśnie, chciałem zapytać o ten COVID i jak to w ogóle wpłynęło na bieganie teraz, w sensie twoje bieganie, bo ja na przykład nie przechodziłem COVID-u, więc nie wiem.
ale słyszę od wielu osób, że to bieganie jest cięższą sprawą.
No i gdzieś tak z dwa miesiące po postanowiłem zacząć biegać.
Miałem kłopoty, żeby w ogóle dłużej, nie wiem, chodzić, już nie mówię o bieganiu, ale żeby się gdzieś tam przemieszczać.
Wiedziałem też, że trzeba rozpocząć to bieganie bardzo tak na spokojnie, z głową, bez szaleństwa, bo można sobie zrobić krzywdę.
Wiesz, najpierw bardziej chodząc i spacerując dochodziłem do jakiejś takiej formy dyspozycji, która mi pozwoliła znowu zacząć biegać.
To już nie jest ten Piotrek Dębowski, który wtedy był jeszcze taki pełen wigoru do biegania.
fajnie i słoneczko świeciło, od razu wychodzę do biegania, a później się okazuje, że to słoneczko zaświeciło, ale mnie na tym bieganiu nie ma.
Na całe szczęście mam działkę i zdarzało mi się, że jak pojechałem na działkę, żeby coś tam porobić i popracować, to zabierałem też rzeczy do biegania i sobie takie pętelki tam długości półtora kilometra robiłem, tak?
No i jak tu jeszcze teraz się przebrać, iść i biegać, prawda?
że jednak wyjdę do biegania.
Jednym z takich elementów, to jest może śmieszne, ale jest sprzęt do biegania, buty do biegania, w moim przypadku.
Bo jak kupię te buty, to będzie mi głupio nie biegać.
Mieć takie buty i nie biegać, to trzeba być wariatem.
Ja mówię, no widzisz, no one tu jeszcze mają takie wkładki, ja będę teraz śmigać, będę biegać.
W tych butach zysk czasowy, bo tu chodzi przede wszystkim o urywanie tych sekund przez zawodników, którzy startują w imprezach biegowych, następuje wtedy, kiedy biega się szybko.
A ja przecież nie biegam szybko.
Ja sobie w tych butach biegałem codziennie i normalnie dawało mi to taką radochę.
Nie wszyscy byli z tego zadowoleni, kiedy wychodziliśmy tak rodzinnie nawet biegać, a dla mnie to była idealna sprawa.
No i widzisz, taki śmieszny element spowodował, że ja nagle znowu zacząłem biegać.
I złapałem znowu to flow, taką radochę z tego biegania.
A z tym bieganiem to jest tak, że jak już biegasz regularnie, jesteś konsekwentny, to później wpadasz w taki tryb
I też nawet tak biegając możesz sobie pomyśleć coś o pracy, jak chcesz się do czegoś przygotować.
To się nie dzieje na pierwszym, trzecim czy piątym bieganiu.
Od razu nie zaczniesz medytować tak, jak byś chciał, tylko po prostu jak się w tym rozkręcisz, to tak samo jest z bieganiem.
Też bieganie jest trochę medytacją.
Dokładnie, dokładnie zgadzam się z tym, co mówisz i to jest taki proces, ale jak dojdziesz do tego, to naprawdę wtedy to bieganie, takie dla siebie, dla zdrowia, dla fanu, daje wiele radości, satysfakcji.
Czy biegają.
Trochę tam czasu minęło, ja te buty trochę zbiegałem.
Wiemy już, że Piotr Dębowski potrzebuje do biegania dobrych butów.
Chciałem tu zapytać na przykład o biegacza.
Nie musi to oczywiście być biegacz.
Fajnie by było, bo jednak jesteśmy w podcaście Bieganiem w kulturze.
Ale może to też jest biegacz, osoba, która nie jest w ogóle związana ze sportem, a motywuje cię do biegania.
do takiego bardziej aktywnego biegania.
Tak jak ci powiedziałem, Robert Korzeniowski wymyślił sobie taką akcję Polska Biega.
Wtedy dopiero przekonałem się jak oni szybko chodzą bo ja żeby mu dorównać jakby kroku musiałem biec tak biegałem tam wokół takiej pętli i krzyczałem cały czas Robert Robert zresztą nie sam bo byli tam polscy kibice.
darłem się w niebo głosy, no bo on oczywiście na czele prowadził, tam najpierw z grupką jakichś zawodników, później w ogóle się urywał, no ale nie mogłem już razem jakby z nim wbiegać na stadion, bo to było niemożliwe, bo to było zagrodzone, więc jak on już się zbliżał do tej mety, to ja szybko biegłem do IBC, do takiego miejsca, gdzie jest nasze studio, wpadałem tam i do chłopaków jak korzeń, jak korzeń, a oni mówią złoto, złoto, tak?
I co się też ciekawego okazało, że Robert pamiętał mnie, jak biegałem tam i krzyczałem.
No więc te pierwsze bieganie ten, a później tak naprawdę motywowali mnie do biegania i trochę do tego triathlonu, żeby spróbować tej zabawy moi koledzy z pracy.
Później był oczywiście rower i najbardziej mi takie bliskie i ulubione bieganie, na którym mogłem odrabiać straty, wyprzedzać.
Tak, bo rower to rower, wiadomo, na rowerze też przecież w swoim życiu dużo człowiek jeździł i to daje dużo satysfakcji, a później to bieganie, no fajna sprawa, chociaż moi znajomi, którzy mnie właśnie do tego zachęcali i taka koleżanka, która nas troszeczkę trenowała, jeśli chodzi o pływanie, a sama też jest triatlonistką,
Mogę Cię zapytać o to, czy na przykład bieganie wpływa, czy Ty odczuwasz coś takiego, że wpływa na Twój warsztat w swojej pracy, w komentowaniu?
Czy to właśnie bieganie, po prostu bieganie wpłynęło na to?
Jeżeli mam taką możliwość, to zabieram sprzęt do biegania, zabieram buty, jakieś koszulki i spodenki i staram się biegać.
Niby biegniesz i się męczysz, ale jak wrócisz po bieganiu, jak weźmiesz prysznic, jak sobie zrobisz troszeczkę takiego czasu relaksu, zafundujesz i później idziesz za parę godzin do pracy komentować, to czujesz taką jakąś fajną wewnętrzną energię.
taka naturalna aktywność, jakim jest bieganie, to ci wszystko jakby tam ułatwia.
Tak, no i pojawia się to zakwaszenie po prostu mięśni i później bolą te mięśnie, gdzieś to trzeba tam rozchodzić, więc to bieganie też się bardzo przydaje, nawet po takiej transmisji, prawda?
No więc to bieganie naprawdę się bardzo przydaje.
jakby pomaga mi pod względem takim mentalnym, psychicznym i fizycznym jednocześnie, więc dwa w jednym i ja po takim bieganku gdzieś tam w okolicach na przykład południa, no bo zazwyczaj te transmisje są gdzieś tam w godzinach wieczornych,
Gdzieś ta, wiesz, adrenalinka już tam się pojawia, po tym bieganiu też jesteś taki nabuzowany leciutko, no i gotowy do pracy po prostu, tak?
No wiadomo, że po bieganiu jak pójdziesz do sauny czy coś takiego sobie zafundujesz, no to wtedy już jest kiepsko z tym pobudzeniem znowu wieczorem.
Ale mi to bieganie bardzo pomaga i często to stosuję.
No to ja mam podobnie, ja mam podobnie właśnie z graniem spektakli, że jak pobiegam sobie powiedzmy dwie, trzy godzinki wcześniej albo nawet rano, to czuję po prostu, że ten organizm, głowa, mózg jest przygotowany do tego, żeby
działać na scenie, więc myślę, że też może to będzie powód na to, żeby dla innych, żeby zaczęli biegać, bo myślę, że to się nie tylko będzie przydawało i na scenie, czy na stanowisku komentatorskim, ale także w wielu, wielu innych zawodach.
I możesz to robić siedząc przy biurku, a możesz to robić biegając.
A jak głowa jest zajęta myślami, to wtedy to bieganie, nawet jeżeli jest jakimś ciężkim i trochę może przykrym doświadczeniem dla samego organizmu, wcale nim nie jest, bo po prostu ty o tym nie myślisz.
Ja wielokrotnie gdzieś tam biegając, jak trenowałem według jakichś tam planów treningowych, zresztą z waszego portalu,
to miałem jakieś bardziej wymagające takie treningi, gdzie trzeba było tam pobiegać trochę szybciej, zmęczyć się bardziej, jakieś czasówki, interwały i tak dalej.
Czy masz może na przykład jakiś film o książce już wspomniałeś, który też spowodował, że fajnie by było pobiegać na przykład.
Jest coś takiego, wiadomo, że przeważnie to wszyscy mówią, że to Forrest Gump jest tym kultowym filmem, który prowokuje do tego, żeby walczyć za wszelką cenę i tak samo jak w bieganiu, bo to też jest powiedzmy sobie duża stawka i duże wyzwanie.
60-tych lat, który w sumie moim zdaniem dobrze się kończy, ale też jest tam główny bohater w więzieniu, też w jakiś sposób wyraża siebie poprzez bieganie.
Tak więc jest wiele motywów o bieganiu, które mogą nas inspirować.
Ostatnie odcinki
-
Dominika Kłoda: Od mistrzostwa w tańcu do biegó...
03.02.2026 19:33
-
Artur Kozłowski: Jak zaplanować sezon biegowy? ...
30.01.2026 17:00
-
Patrycja Bereznowska: Pokonałam guzy piersi i p...
20.01.2026 17:23
-
Piotr Hercog: O pasji do biegów górskich | Kier...
16.01.2026 17:43
-
Energa Gdańsk Maraton rośnie w siłę! Monika Sło...
13.01.2026 17:00
-
Agata Madaj-Goldman: Jak rozpoznać dobrego fiz...
02.01.2026 17:00
-
Karolina Obstój: Bieganie uwolniło mnie od perf...
26.12.2025 17:00
-
Łukasz "Liftmania" Stępień: Otwarcie o dopingu ...
19.12.2025 17:04
-
Od 10 km do ponad 100 ...w rok! Maggie Kraszpul...
12.12.2025 17:06
-
Jóźwik, Krupowicz, Koprowski: Jak pobiec marato...
02.12.2025 16:50