Mentionsy

Bieganie.pl
16.01.2023 20:17

Biegam, bo muszę. Piotr Dębowski w cyklu Bieganie w Kulturze.

Zapraszamy na drugi odcinek cyklu „Bieganie w Kulturze”. Gościem Pawła Wolsztyńskiego jest Piotr Dębowski- polski dziennikarz i komentator sportowy. Specjalizuje się w piłce ręcznej, siatkówce, tenisie stołowym oraz łyżwiarstwie szybkim. Komentował niezliczoną ilość zawodów międzynarodowych, a także konkurencji olimpijskich. Z tych, które od razu przychodzą na myśl to m.in. Liga Światowa w piłce siatkowej, czy pamiętne zwycięstwo Zbigniewa Bródki na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Opowiada nam o swoim osobistym stosunku do biegania oraz czy to bieganie pomaga w komentowaniu i uprawianiu zawodu jakim jest dziennikarstwo. Z naszej rozmowy dowiesz się m.in.: - jaki jest osobisty stosunek Piotra Dębowskiego do biegania - jak bieganie wpływa na aparat mowy i pomaga w komentowaniu zawodów sportowych - jak komentuje się biegi maratońskie - kto zainspirował Piotra do tego, że rozpoczął swoją przygodę z bieganiem - czy bieganie ma pozytywny wpływ na zdrowie naszego gościa.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Robert Korzeniowski"

Wiesz co, powiem ci, że dzięki temu, że kiedyś zacząłem biegać, to było gdzieś tam w okolicach 2005-2006 roku, wtedy szefem redakcji w TVP Sport był Robert Korzeniowski i on propagował taką akcję...

Tak jak ci powiedziałem, Robert Korzeniowski wymyślił sobie taką akcję Polska Biega.

Zresztą wiesz, ja pamiętam doskonale Roberta jeszcze jak startował i zdobywał swoje te medale na Igrzyskach Olimpijskich.

Ale miałem akurat wolne, a tego dnia Robert właśnie startował w chodzie i poszedłem na trasę, żeby mu pokibicować.

Wtedy dopiero przekonałem się jak oni szybko chodzą bo ja żeby mu dorównać jakby kroku musiałem biec tak biegałem tam wokół takiej pętli i krzyczałem cały czas Robert Robert zresztą nie sam bo byli tam polscy kibice.

A później się okazało, że Robert Korzeniowski jest moim szefem w pracy.

I co się też ciekawego okazało, że Robert pamiętał mnie, jak biegałem tam i krzyczałem.