Mentionsy

Czechostacja
09.12.2025 06:40

Laurin&Klement: motoryzacyjny koncern z Austro-węgier, który wchłonęła Škoda | opowiada Karol Machi

Co się stanie, kiedy czeski księgarz z Mlade Bolaslavi spróbuje, bezskutecznie, zareklamować zepsuty rower marki Germania? Powstanie największy producent samochodów i autobusów w całych Austro-Węgrzech. Brzmi jak dowcip, ale dokładnie w ten sposób zaczęła się historia fabryki motoryzycyjnej Laurin i Klement - od urażonej, czeskiej dumy. Ta marka nie istniała długo - niespełna 30 lat, w Czechosłowacji, odcięta od wielkich rynków zbytu imperium, zbyt wolno reagująca na zmieniające się zapotrzebowanie została szybko wchłonięta przez innego z poaustrowęgierskich potentantów - koncern Skoda. I w tym sensie, chociaż jako samodzielny byt nie istnieje od dokładnie stu lat, to jednak wciąż jeździmy jej samochodami.

O historii marki Laurin i Klement rozmawiam z Karolem Machim, historykiem motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość. Karol barwnie opowiada o początkach stworzonego przez dwóch Vaclavów motoryzacyjnego imperium - o rowerach Slavia czy święcących triumfy na europejskich zawodach motocyklach spod znaku L&K. Jest też o pierwszych w imperium taksówkach czy liniach autobusowych i eksporcie samochodów do Australii a autobusów do Rosji. W końcu Karol tłumaczy ów paradoks, jak to się stało, że firma którą Laurin i Klement stworzyli z czeskiego patriotyzmu w wymarzonej Czechosłowacji po prostu nie dała rady. Na scenie pojawia się też malowniczy hrabia Kolovrat-Krakovski, mecenas, kierowca wyścigowy i niebywały oryginał, który szynkę wiedeńską popijał hektolitrami piwa.

Jeśli jeszcze nie słuchaliście, polecam Waszej uwadze wcześniejsze odcinki motoryzacyjne poświęcone historii marki Tatra:

pierwszydrugitrzeciTu natomiast znajdziecie odcinek Podcastu pod specjalnym nadzorem, w którym dla odmiany jestem gościem i w ktorym Piotrek Gawliński odpytuje mnie na okoliczność mojej książki i całego mnóstwa innych spraw.

Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:

Bryan, Filip i Rafał

Bardzo Wam dziękuję <3

Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.

Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - bardzo dziękuję. 

Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.

No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.



W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Laurini"

Powiedziałbym, że ona jest czeska demonstracyjnie, bo Marka Laurini-Klement...

Opowiesz więcej o jej początkach, no i przede wszystkim o jej twórcach, dwóch Wacławach, Wacławie Laurinie i Wacławie Klemencie.

opowieści o Laurinie i Klemencie.

Wcześniej była tylko spółką fizyczną dwóch osób, także proszę Państwa rozrasta się nam Laurinii Klement.

21 osób pracuje już w Laurinie i Klemencie.

Tak patrząc też na wypowiadanie dat w systemie czeskim, w ofercie firmy Laurini-Klement oprócz pięciu tych modeli rowerów mamy motorower z silnikiem spalinowym.

Motocykle to był ciekawy rozdział, bo one cały czas się rozwijały, a do 1914 roku, czyli przez 15 lat produkcji do wybuchu I wojny światowej, wyprodukowano około 3000 egzemplarzy tych motocykli typu pierwszego, czyli były to różne konstrukcje, inkarnacje, liftingi i modyfikacje tego pierwszego motocyklu, który wyrysł w Laurinie i Klemencie.

I na tym polu Laurini Clement, szczególnie jeżeli chodzi właśnie o motocykle, to była całkiem długoświatowa czołówka.

Oczywiście był to model marki Laurini Clement, dlatego cały czas o tym rozmawiamy.

Autorem tego akurat był Franciszek Kec i to on w 1908 roku kierował całym działem rozwoju ciężarówek w Laurinie i Klemencie.

jedną trzecią tego, co produkuje się w Laurinie i Klemencie, więc wielki sukces w Rosji, a w tamtym czasie jeszcze carska Rosja jest wielkim rynkiem zbytu dla samochodów, dlatego że ci, którzy mogą sobie na nie pozwolić, są naprawdę bajecznie bogaci.

Otóż okazuje się, że w Laurinie i Klemencie.

Właściwie można powiedzieć, że początek Czechosłowacji, początek czeskiej niepodległości to jest tak naprawdę początek końca samodzielnej marki Laurinii Klement.

I 1924 rok to jest przede wszystkim, jeśli chodzi o markę Laurini-Klement.

zaczynają się nazywać Laurini, Clement, Szkoda z myślnikiem, a później już tylko Szkoda.

W tym momencie samochody tylko, które były modelami opracowanymi jeszcze podczas trwania marki Laurini, Clement mają ten dodatek Szkoda.

Co zostało z tej marki do dzisiaj, poza, właśnie zastanawiam się, szukam dobrego słowa, ale sygnowaniem ekskluzywnych linii produktów Skody, jako Laurini Klemen.

No bo wiesz, ja uważam, być może jest w tym pewna przesada, ale uważam, że tak naprawdę szkody auto współczesnej nie byłoby, cofając się ileś tam etapów wstecz, gdyby nie ten Laurini-Klement i gdyby nie ta historia z reklamowaniem roweru Germania.

Widać, że oni cały czas chcą, żeby ta nauka i ta myśl o Laurinie i Klemencie się rozwijała i żeby cały czas odkopywać nowe fakty.

O Marce Laurini-Klement, która przetrwała w pewnym stopniu do dzisiaj w Szkodzie.

Gdybyście chcieli poczuć ducha tych pierwszych lat koncernu Laurini-Klement, szalonych wyścigów motocyklowych i samochodowych, epoki, kiedy robiono coś z niczego, a mechanik wieczorem rano mógł zostać utytułowanym kierowcą rajdowym.

0:00
0:00