Mentionsy

Kampus Nauka
06.01.2026 23:00

Widziana, choć niewidzialna część pracy naukowca. O dydaktyce.

Widziana, choć niewidzialna część pracy naukowca. O dydaktyce.

Prowadzenie ćwiczeń, wykładanie, koordynacja pracy zespołu, mentoring dla doktorantów, a to wszystko przed południem, bo po trzeba jeszcze przeprowadzić własne badania. To codzienność pracy uniwersyteckich naukowców. O kulisach opowiada dr Karolina Łabędzka-Dmoch z Wydziału Biologii UW. Niełatwe pytania o to czy woli badać czy uczyć zadaje Kacper Koźluk.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Polska Akademia Nauk"

Słuchasz audycji Kampus Nauka.

Czy wiecie, ale większość naukowców na co dzień faktycznie pracuje w takich, może nie w Polskiej Akademii Nauk, ale na uniwersytetach, na takich łączonych etatach naukowo-dydaktycznych, a więc to nie jest tylko tak, że oni siedzą tam w laboratorium, czy siedzą przy mądrych książkach, artykułach i sobie tam to czytają, ale też no duża część to jest prowadzenie zajęć, to jest prowadzenie

W sensie od takiej byciem dydaktykiem czy naukowcem?

Zaczęłam oczywiście od tego, że stałam się naukowcem, a później jak zatrudniłam się na Uniwersytecie Warszawskim, to oczywiście doszły nowe obowiązki, czyli obowiązki dydaktyczne, ale to nie jest tak, że ja ich unikałam, wręcz przeciwnie.

No i wykorzystuję też swoje jakieś doświadczenie naukowe, przekazując je studentom.

No właśnie o to bym może zapytał, bo właśnie wydaje się, że to jest trochę tak, że ci naukowcy muszą w takim razie podzielić swoje życie zawodowe na dwa i mieć tę część dydaktyczną, w której rozwijają kompletnie inne umiejętności, które pracują ze studentami właśnie nie tylko na zajęciach, ale też przy innych okazjach, a i drugą część, w której faktycznie muszą być na bieżąco, czytać artykuły, prowadzić badania, jeżeli są akurat eksperymentatorami.

Chciałoby się robić te rzeczy na 100%, natomiast czasami się nie da i to nie jest tak w ciągu roku akademickiego cały czas jednakowo, bo są okresy intensywnej pracy dydaktycznej, a są okresy intensywnej pracy naukowej.

Najgorzej jak to się nałoży, no to wtedy naukowcy pracują ponad siły przez jakiś czas, żeby później troszeczkę odpuścić.

Ale oczywiście ja uczę przedmiotów, na których wykorzystuję moją wiedzę i doświadczenie naukowe.

W liceum czy jeszcze wcześniej, w gimnazjum już byśmy nie mieli, bo ich nie ma, ale od nauczycieli nie wymaga się, że w międzyczasie od pracy przy tablicy będą jeszcze generować nowe badania, a od naukowców już tak.

Polska Akademia Nauk,

I wtedy ci naukowcy poświęcają cały swój czas.

O ile udało nam się już trochę porozmawiać o tym, jak w ogóle łączyć te światy, jak wygląda taka perspektywa, czy to jest faktycznie dzielenie tego swojego czasu na trzy osoby, czy też nie, no to ten wątek umiejętności też jest istotny, no bo żeby zostać naukowcem, trzeba poświęcić jednak dużo czasu na naukę, na rozwijanie swoich umiejętności, a żeby zostać dydaktykiem, czy to jest trochę tak, że do tego się przygotowuje, czy to jest się tak wrzucanym na którymś etapie swojego życia?

I muszę powiedzieć z przykrością, że wielu naukowców nie lubi obowiązków dydaktycznych.

powiedzmy nie jest w stanie przymusić do wykonywania tej pracy, bo to też można na pewnym etapie zdecydować, że ja się nie nadaję do Akademii, muszę iść do innej instytucji naukowej do pracy.

A czy można być, oczywiście twoim zdaniem, dobrym i dydaktykiem i naukowcem?

Można być dobrym dydaktykiem i naukowcem, ja znam mnóstwo takich osób, ale zawsze jest lepszym w jakiejś dziedzinie.

Wydaje mi się, że to praca naukowa, to może jeszcze o predyspozycji do pracy naukowej powiem.

I predyspozycji do tego zazwyczaj naukowcom też brakuje, więc jeśli już ktoś posiądzie te umiejętności albo...

Uda mu się jakoś nabyć tych kompetencji, to często jest wtedy doskonałym naukowcem albo doskonałym naukowcem i dydaktykiem.

To jeszcze trochę takie może szersze, jeszcze nawet trudniejsze do odniesienia do prywatnego przykładu, ale czy jest takie, czy ty masz może osobiste takie wyrażenie, że idzie się trochę właśnie do pracy naukowej w akademii, niekoniecznie właśnie dla pracy dydaktycznej, czy też to jest kompletnie mylne i tak naprawdę, jeżeli ktoś by nie chciał, to poszedłby sobie do jakiegoś instytutu, panu i tam by sobie spokojnie pracował?

Często to jest kompromis dla osób, które się decydują na pracę naukową.

I tak jak powiedziałam, nie chciałyby wcale wykonywać obowiązków dydaktycznych, ale są bardzo zainteresowane nauką i godzą się, bo to jest tylko jakby część naszej pracy, ta praca dydaktyczna i godzą się, żeby to wykonywać po to, żeby mogły realizować swoje cele naukowe.

No ale są takie osoby, które właśnie aktywnie dążą do tego, żeby zaprzestać pracy dydaktycznej i wtedy szukają sobie właśnie miejsca, czy to w Polskiej Akademii Nauk, czy w jakichś innych instytutach.

Często wjeżdżają za granicę, bo tam naukowcy nie muszą wielokrotnie uczyć innych.

Natomiast nie da się tego uniknąć w stu procentach, bo żeby być dobrym naukowcem, trzeba sobie dobrać zespół.

Tak, przypomniało mi się właśnie opowiadanie anegdoty bez żadnych źródeł, jest zawsze najśmieszniejsze, ale nie przypomnę sobie teraz za nic nazwiska naukowca, ale który wygrał w tym roku nagrodę imienia Pieńkowskiego, fizyk, który opowiadał mi w wywiadzie, że to było dla niego o tyle istotne, że on ma takie poczucie, że sam by nic nie zdziałał, że właśnie ta praca dydaktyczna rozlewa mu się też, że tak powiem, na całe właśnie prowadzenie zespołu, pracę ze studentami, magistrantami, doktorantami i całą

Zapytał bym jeszcze o to, jaka jest taka albo jedna, albo kilka takich umiejętności, które były najbardziej zaskakujące, a które faktycznie okazały się być pomocne właśnie przy pracy dydaktycznej, o których się nie myślało, kiedy pisały się kolejne prace i robiłeś tę pracę naukową, żeby dostać do, powiedzmy, tego czasu bycia naukowcem.

Ale żeby dopełnić tego obrazu, też w naszej rozmowie, tego dualizmu, tego wielkiego konfliktu, nie no, żartuję sobie oczywiście, pomiędzy edukacją, pomiędzy dydaktyką a nauką, to i trochę tej części poświęcimy.

Natomiast na pewnym etapie już naukowcy zorientowali się jak bardzo

To jest trochę tak, że jeżeli miałabym taką radę dla studentów, którzy będą chcieli zająć się nauką.

I nowe narzędzia badawcze, które powstają na rynku, też oczywiście wskutek prac naukowcych, dają nam nowe możliwości.

Naturalnie środowisko naukowe skłania się, żeby badać nowe rzeczy i myślę, że tutaj nie sugerowałabym się jakimś konkretnym procesem, chyba że ktoś już od początku wie, bo są takie osoby, że to go interesuje, tylko raczej starałabym się kompletować warsztat, który sprawi, że będziemy mogli pójść w dowolnym kierunku, zależnie gdzie ten proces nas doprowadzi.

Czy dydaktyka może pomóc w pracy naukowej?

Myślę, że dydaktyka może przede wszystkim pomóc skompletować doskonały zespół, do którego lider grupy ma zaufanie i któremu może powierzyć tą pracę naukową.

0:00
0:00