Mentionsy
Demokracja na podsłuchu
Raport Fundacji Panoptykon o Pegasusie w Polsce i braku kontroli nad inwigilacją. Goście: Wojciech Klicki - specjalista ds. monitoringu i rzecznictwa, wiceprezes Fundacji Panoptykon, Zuzanna Rżysko - młodsza specjalistka ds. rzecznictwa Fundacji Panoptykon, Adam Haertle - ekspert bezpieczeństwa z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, redaktor naczelny serwisu ZaufanaTrzeciaStrona.pl.
Rozdziały (11)
Adam Haertle opisuje aferę Pegasusa, jej ujawnienie i sposób, w jaki oprogramowanie zostało używane w Polsce.
Rozmowa o okolicznościach zakupu Pegasusa i ewentualnych nadużyciach w procesie.
Adam Haertle wyjaśnia, jak działa oprogramowanie Pegasus i jakie możliwości oferuje.
Wojciech Klicki porównuje Pegasus do broni atomowej, podkreślając jego potencjalne zagrożenia dla demokracji.
Rozmowa o zastosowaniach Pegasus w Polsce, porównanie z innymi krajami i zagrożenia związane z jego użyciem.
Zapytanie o dostępność oprogramowania szpiegującego na rynku i konkurencje dla Pegasus.
Informacje o konkurencie Pegasus na rynku i narzędzia inwigilacji dostępne na rynku.
Zagadnienie akredytacji bezpieczeństwa Pegasus i zagrożenia związane z brakiem takiej akredytacji.
Rozmowa o tym, że oprogramowanie szpiegujące jest najczęściej wykorzystywane przez zazdrośni małżonkowie, a nie przez firmy prywatne.
Brak aktów oskarżenia i trudności w rozliczeniu odpowiedzialności za korzystanie z oprogramowania szpiegującego Pegasus.
Krytyka projektu ustawy zwiększającej nadzór sądowy nad stosowaniem kontroli operacyjnej, ze względu na brak efektywności i brak gwarancji prawnej.
Szukaj w treści odcinka
Tak zwana afera Pegasusa wybuchła w 2018 roku.
Ujawniła ją kanadyjska organizacja Citizen Lab, pisząc, informując o wykorzystywaniu technologii spyware Pegasus w 45 krajach.
W Polsce miało z Pegasusa korzystać m.in.
Wiemy dziś, że Pegasusa stosowano wobec polityków, wobec adwokatów, wobec działaczy i aktywistów.
W kwietniu 2004 roku ówczesny już minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar informował, że przez około 5 lat trzy służby używały oprogramowania Pegasus, łącznie wobec 578 osób.
O tym wszystkim opowiada raport Panoptykonu, Demokracja na podsłuchu, Polska wobec Pegasusa i oprogramowania szpiegującego.
Panie Adamie, ja chciałabym zacząć od Pana i poprosić, żeby nam Pan przypomniał ten moment, w którym afera Pegasusa ujrzała światło dzienne.
Podobno Pegasus powstał około roku 2012 i 6 lat czekaliśmy, żeby ktoś go znalazł.
18, kiedy Citizen Lab, bardzo wyrafinowana technicznie organizacja szukająca naruszeń prywatności obywateli, znalazła ślady faktycznie umożliwiające potwierdzenie nie tylko, że Pegasus jest używany, ale także to, jakie kraje Pegasusa używają.
To w połączeniu z odkryciem Roberta Żenickiego, który w raporcie NIK-u znalazł faktury za zakup tego narzędzia, nieupisane co prawda Pegasusem, ale połączenie informacji, kwot i dat pozwoliło mi wywnioskować, że to pewnie właśnie nasze CBA tego Pegasusa zakupiło, no ujawniło fakt, że to narzędzie jest używane w Polsce.
Myślę, że te różnice nie były fundamentalne, ponieważ pamiętajmy, że Pegasus jest narzędziem potrzebnym, organem ścigania, do ścigania przestępców.
Ale ja chciałabym jeszcze poprosić Pana o objaśnienie tego momentu zakupu Pegasusa.
Natomiast z tego co wiemy, to Pegasus został zakupiony z funduszy, które miały być przeznaczone na pomoc ofiarom przestępstw.
Jak najprościej, rzecz ujmując, działa Pegasus i w jakim sensie to jest to programowanie, którego działanie może zaskakiwać, przerastać wyobraźnię przeciętnej osoby o przeciętnym stopniu wiedzy na temat technologii?
Myślę, że musimy Pegasusa opisać jako dwie kategorie możliwości, które on daje organizacji, która nim steruje.
Dobra, kadabra, Pegasus pojawia się na naszym telefonie.
To Pegasus umożliwia osobom, które go kontroluje, zarówno działanie bieżące, jak i sięganie w historię tych działań, czyli tak jak słyszeliśmy w jednym z przypadków, pobranie w historii jedenastolatestamiastów.
Natomiast ja czasem tak trochę smutno żartowałem, że Pegasus jest rozszerzeniem możliwości telefonu, że osoby nim oddarowane powinny dziękować, że ich telefon nabrały nowych możliwości.
Pegasus daje swoim operatorom takie możliwości, czyli zdalnej kontroli obrazu i dźwięku za pośrednictwem mikrofonów i kamer, urządzenia.
Co więcej, Pegasus daje na przykład możliwość przestrzegania historii użytkownika.
Gdzieś tam w centrum nadzoru jest mapa, na której pędzą się kropki pokazujące poszczególnych użytkowników Pegasusa i można
Więc Pegasus ma funkcje, które nawet przekraczają funkcje, które my możemy uzyskać od telefonu.
Co wobec tych olbrzymich możliwości oprogramowania takiego jak Pegasus mogą służby, czego wcześniej nie mogły przy innego rodzaju narzędziach dla nich dostępnych?
Piszecie o tym, że takie oprogramowania jak Pegasus są jednymi z najpoważniejszych zagrożeń dla demokracji w ogóle i porównujecie potencjalne skutki takich oprogramowań do broni atomowej, więc pomóżcie nam zrozumieć, dlaczego tę sprawę warto traktować niezwykle poważnie.
To porównanie Pegasusa czy szeregu operowania szpiegującego do broni atomowej wynika z tego, że żadna technologia wcześniej nie pozwalała użytkownikowi tej technologii, służbom specjalnym tak głęboko ingerować w prawo do prywatności osób, które są przedmiotem zainteresowania służby.
Ostatnie odcinki
-
"Chleb Aniołów" - książka Patti Smith, w której...
25.06.2026 19:05
-
AI w kinie
24.06.2026 19:07
-
Jak walczyć ze strachem w czasach niepewności?
23.06.2026 19:05
-
Reportaż Doroty Jaśkiewicz-Łebek - "Przez mury ...
22.06.2026 19:05
-
Jak w Polsce żyje się studentom? Audycja Paulin...
18.06.2026 19:05
-
Humanitarne traktowanie zwierząt
17.06.2026 19:05
-
Centra Danych AI - plusy i minusy
16.06.2026 19:00
-
Dzikie zwierzęta w mieście
11.06.2026 19:05
-
Przypominamy postać Jana Karskiego
10.06.2026 19:05
-
Jaką rolę w polskim systemie odporności i obron...
09.06.2026 19:05