Mentionsy
#184 Jesienna zaduma
Nagrywam w sobotę, czyli mało typowo, choć czasem zdarza mi się nagrać odcinek po obiecanym sobie terminie…
I wczorajszy plan na nagranie był inny… ale idę za porywem serca. Za oknem zupełnie dobra pogoda jak na 1 listopada. Szykuję się do spotkania rodzinnego – to już taka nasza rodzinna tradycja, że spotykamy się u mnie na obiedzie i wspominamy naszych bliskich, którzy odeszli. Rano wspomniałam też moje konie, które już przeszły przez tęczowy most…
Szukaj w treści odcinka
Kolejne takie pożegnanie, które bardzo przeżyłam, to z kolei nie był mój koń, ale koń, na którym bardzo dużo jeździłam, koń, który bardzo dużo mnie nauczył, to był koń Danton i on odcinał się już, to znaczy nie był to stary koń, ale miał bardzo poważne problemy ze zdrowiem, też oślepł w pewnym momencie i odcinało mu wszystkie funkcje życiowe i w pewnym momencie już trzeba było powiedzieć dość, znaczy można było patrzeć jak
Ostatnie odcinki
-
#197 Gdy nie doceniamy czyjejś pracy
01.02.2026 20:28
-
#196 Wysiłek fizyczny – kiedy wspiera, a kiedy ...
25.01.2026 18:08
-
#195 Filmowe konie cz4 – Karino
18.01.2026 07:00
-
#194 Wielka radość!
11.01.2026 07:00
-
#193 Co reklamują konie?
05.01.2026 09:06
-
#192 Filmowe konie cz.3 – Lotna – opowieść o bó...
28.12.2025 18:52
-
#191 Filmowe konie cz2 – wspomnienie Black Beauty
21.12.2025 10:25
-
#190 Reguła niedostępności
14.12.2025 06:36
-
#189 Parajeździectwo to nie hipoterapia
07.12.2025 18:18
-
#188 Powtórka – Konie Rzymu i dobro w innych
28.11.2025 20:56