Mentionsy

Kryminalne Szepty
Kryminalne Szepty
02.05.2026 19:18

Uważał, że oczyszcza społeczeństwo! Michaił Popkow | Seryjni

Michaił Popkow przez lata służył jako policjant w syberyjskim Angarsku. Był szanowanym funkcjonariuszem, miał rodzinę, sąsiedzi go lubili. Nikt nie wiedział, że nocami wychodził polować. Łącznie przyznał się do ponad 80 morderstw. Jeden z największych seryjnych morderców w historii świata. W tym odcinku opowiadam całą jego historię — od pierwszej zbrodni, przez lata bezkarności, aż po schwytanie. Zostań do końca. Ta historia jest nieprawdopodobna — a jednak prawdziwa.

🎧 Subskrybuj, żeby nie przegapić kolejnych odcinków 👍 Łapka w górę, jeśli chcesz więcej true crime 💬 Co czujesz po tej historii? Napisz w komentarzu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Milicja"

Z czasem wyszło na jaw, że niemal wszystkie miały ostatni kontakt z pewnym uprzejmym milicjantem, który oferował im pomoc lub podwiezienie do domu.

Tajemniczy zabójca nie tylko był milicjantem, ale wiódł przez lata podwójne życie przykładnego męża i ojca.

Młody milicjant z Angarska szybko poznał procedury od podszewki.

Milicja była przeciążona, źle opłacana i często niekompetentna lub skorumpowana.

Zwłaszcza, że jako milicjant sam znał techniki śledcze i wiedział jak zacierać ślady.

Wielu zbrodni dopuścił się faktycznie podczas służby jeżdżąc radiowozem w mundurze milicjanta.

Milicja była pod rosnącą presją, by ująć sprawcę, ale przez długi czas poruszała się po omacku.

Milicjant wywiózł obie poza miasto i zamordował w bestialski sposób.

Ranna i przerażona dotarła na posterunek, gdzie zgłosiła, że padła ofiarą próby w autu przez milicjanta.

Ofiara wskazała milicjantowi bezpośrednio na kolegę ze służby jako na sprawcę.

Niektórzy milicjanci byli zdumieni, bo Michaił nie miał na koncie żadnych poważnych przewinień ani konfliktów w pracy, a jednak zrezygnował ze stałej posady.

W 2000 roku milicja rosyjska została przekształcona i zreformowana.

Ofiara twierdziła przecież, że napastnik był milicjantem.

Sprzedawczyni tego sklepu zapamiętała, że ofiara przyszła wtedy z jakimś milicjantem kupić alkohol i przekąski.

Rysopis pasował do wielu milicjantów kierowców, niewiele więc dał.

Były milicjant, aktualnie 48-letni ochroniarz i handlarz samochodami, mieszkał nadal w Angarsku.

Przywoływano wnioski, że w latach 90. bagatelizowano pewne sygnały i zaniedbano śledztwo, być może z powodu niewiary, iż milicjant może okazać się seryjnym zabójcą.