Mentionsy

Machina władzy
13.11.2025 19:29

Nawrocki i Konfederacja "rządzą", PiS na marginesie? Mazzini: zwiastun 2027 roku

Nawrocki i Konfederacja rządzą", PiS na marginesie? Mazzini: zwiastun 2027

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Robert Bąkiewicz"

Ogólny wymiar tego Marszu Niepodległości był na pewno znacznie mniej radykalny niż miało to miejsce wtedy, kiedy jego twarzą był Robert Bunkiewicz.

Tak i ja myślę, że to jest chyba jedna z tych najważniejszych zmian, którą warto zaobserwować, no bo ona ma jednak znaczenie rzeczywiście dla układu sił na prawicy, albo nawet bym może powiedział, że to co się dzieje z Bąkiewiczem jest w jakimś sensie jakąś jaskółką rekonfiguracji sił na polskiej prawicy, czy tego układu pomiędzy Konfederacją, Prawem i Sprawiedliwością, a taką szeroko pojmowaną prawicą pozaparlamentarną, no bo to jest jednak bardzo duży ekosystem, który też za czasów Bąkiewicza i Zjednoczonej Prawicy został napompowany

Natomiast jeśli chodzi o samego Bąkiewicza, to tylko szybko wrzucę, że rzeczywiście myślę, Robert Bąkiewicz to jest taki człowiek, który przez ostatnie lata w Polsce był właściwie synonimem zarówno Marszu Niepodległości jako zjawiska, jak i Stowarzyszenia Marszu Niepodległości.

I ja myślę, że to trzeba powiedzieć, że Robert Bąkiewicz rzeczywiście był człowiekiem, który pod swoim przywództwem skonsolidował tą prawicę pozaparlamentarną.

No bo Robert Bąkiewicz zaczął się sklejać z Prawem i Sprawiedliwością.

I już tylko skończywszy może ten wątek, no to myślę, że warto zwrócić uwagę na to, że Robert Bunkiewicz już nie jest oficjalnie organizatorem, bo nie jest już w zarządzie stowarzyszenia.

który to Bosak jest głównym mówcą na scenie pod Nowoterem, a nie Robert Bąkiewicz.

Oczywiście ona w osobie Roperda Bąkiewicza dryfowała w stronę PiS, natomiast teraz to sobie chyba trudno wyobrazić, bo to wygląda trochę tak, jakby Konfederacja wraz z otoczeniem prezydenta Nawrockiego i tą prawicą pozaparlamentalną urządziła sobie coś w rodzaju takiej imprezy, metaforycznie rzecz ujmując, a PiS chciałby się na tę imprezę, no, wprosić, ale nie są tam szczególnie chciani i akceptowani.