Mentionsy

Nic Za Darmo
Nic Za Darmo
12.05.2026 15:53

#288 „Dzieci hossy”, czyli jak nie dać się zaślepić giełdowym wzrostom

Zajrzyj do księgarni: https://finansoweksiazki.pl/  

Wzrosty dwucyfrowe na wszystkim, prognozy wyników podnoszone z miesiąca na miesiąc, giełdy rosnące pomimo wszelkich zawirowań geopolitycznych i wysokich stóp procentowych. No i najważniejsze, nowi inwestorzy, którzy odkrywają, że to inwestowanie jest bajecznie proste, bo tu się same pieniądze mnożą!  

Nie ma wątpliwości, że jesteśmy w hossie i to już nie jest jej wczesna faza. To jaka w takim razie? Opowiem Wam na jakie znaki warto zwracać uwagę. Dzisiaj odcinek o dzieciach hossy i dla dzieci hossy – proszę się nie obrażać na to wyrażenie: tak się na rynku mówi na osoby, które zaczynają inwestować w momencie bardzo silnej hossy. 

Dzisiaj w odcinku zastanawiam się:
czy jest to faza dojrzała, czy zbliżamy się do końcowej i po czy to się poznaje zestawimy kalendarium tej hossy i co z ta wiedzą można zrobić, szczególnie gdy jesteśmy poczatkującyNewsletter podcastu: https://niczadarmo.substack.com/

Rozdziały (7)

1. Wprowadzenie i temat

Tomek Jaroszek przedstawia temat odcinka i opisuje sytuację na rynku finansowym.

2. Definicja dzieci hossy

Jaroszek wyjaśnia, co to są dzieci hossy i dlaczego ta nazwa jest używana.

3. Zwroty i nowi inwestorzy

Jaroszek omawia, jak silne zwroty na rynku wpływają na nowe inwestory i ich zachowanie.

4. Behawioralne aspekty inwestowania

Jaroszek analizuje zachowanie inwestorów, którzy zaczynają w dobrych warunkach i jak to wpływa na ich decyzje finansowe.

5. Historia Isaac Newtona

Jaroszek przedstawia historię Newtona jako przykład początkującego inwestora, który popełnił błąd w hossie.

6. Kalendarium hossy

Jaroszek proponuje kalendarium hossy i analizuje, jakie sygnały mogą wskazywać na jej końcową fazę.

7. Podsumowanie i radzenia

Jaroszek podsumowuje odcinek i daje radzenia dla inwestorów, którzy zaczynają w hossie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Bańka"

Bańka to też nie są rosnące wyceny spółek typu Google, Nvidia, Apple, no bo

Dla mnie bańka to są spółki, które np. robią buty albo jogurty, później robią piwot i mówią, że teraz będą jednak robić AI.

Bańka to nie są nasi znajomi inwestorzy, którzy nagle zaczynają mieć wyższe stopy zwrotu.

Bańka to jest wtedy, jak sąsiadka na osiedlu, albo fryzjer, albo taksówkarz się pytają, czy mam złoto, akcje, czy kryptowaluty.

Czyli bańka to nie jest sam fakt rewolucji technologicznej AI, tylko bańka to są na przykład bardzo naciągane prognozy w firmach, które nie mogą odpuścić wyścigu, ale jak wydadzą na technologię miliard dolarów,

No i bańka to też nie jest rosnący udział wielkich spółek w indeksach, bo to jest trochę arytmetyka ETF-ów, których musimy być świadomi, tych bazujących na głównych indeksach.