Mentionsy

Nie tylko o literaturze
27.11.2025 05:06

Viktor E. Frankl o sensie życia cz. 2 z 3

Uwagi o bardzo współczesnie brzmiących diagnozach Viktora E. Frankla: Lekarz i dusza. Wprowadzenie do logoterapii i analizy egzystencjalnej. Przekład: Roman Skrzypczak, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017.


Opening/ending: Johann SebastianBach, the Open Goldberg Variations by ⁠⁠⁠⁠Kimiko Ishizaka⁠⁠⁠⁠ https://freemusicarchive.org/music/Kimiko_Ishizaka/The_Open_Goldberg_Variations

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Freud"

Wiedeń i myśl psychologiczna, myśl psychoterapeutyczna rozpoczyna się oczywiście psychoanalizą Freuda i to jest ta pierwsza szkoła wiedeńska.

I to jest to, do czego przed chwilą odwoływał się cytowany fragment, cytowany przeze mnie fragment Frankla, pokazujący, że owszem, Freud coś zrozumiał, ale zrozumiał tak jak Kolumb.

Freud, zdaniem Frankla, zajmuje się tylko wyparciem i przeniesieniem, a nie...

Przez niego, czyli przez Freuda.

Dalej jesteśmy w Wiedniu i w tym Wiedniu pojawia się Adler rozwijający myśli freudowskie.

Będzie prowadził studia nie takie uniwersalne jak Freud.

Wszystko się z jednym tylko kojarzy u Freuda.

Każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju i nie da się go tak kategoryzować, jak proponowałby Freud.

I widzimy wyraźny właśnie ciąg od Freuda przez Adlera do Frankla.

To jest w kontekście wielkoduszności wobec pierwszych pomysłów Zygmunta Freuda.

Na dość wielkoduszności, aby uchronić Freuda przed jego własnym niezrozumieniem swoich dokonań.

Wszyscy znamy dumne, powiedziałby nawet prometejskie słowa Freuda.

właśnie z tym, co zostało nazwane szkołą wiedeńską, ponieważ to nie chodzi oczywiście o Wiedeń, chodzi o to, że to przejście pomiędzy psychoanalizą Freuda, psychologią indywidualną Adlera i pomysłami Frankla ostatecznie jest bardzo logicznym rozwojem pewnego pomysłu na postrzeganie osoby ludzkiej, na postrzeganie tego, czym jest ta wewnętrzna

Tego nie robi Freud i tego nie robi też Adler.

Freud rozważa to, co jest nieuchwytne dla tej jednostki, nieakceptowalne przez jednostkę i stąd te...

Chodzi o to zbanalizowane rozumienie Freuda, które zakłada, że wszystko jest seksualnością, stąd ta panseksualność.

Rzecz jednak w tym, że Freud rozumiał miłość jako zwykłe zjawisko wtórne, podczas gdy jest ona podstawowym zjawiskiem ludzkiej egzystencji, a nie akurat zwykłym zjawiskiem wtórnym.

wewnętrznych konfliktów, poradzimy sobie tylko wtedy i tylko wtedy przeniesiemy, tak jak pisze o tym Freud, tam, gdzie jest id, powinno znaleźć się ego, czyli człowieka tworzy to, że jest w stanie zapanować nad id i zastąpić to, co nieświadome, tym, co świadome.

Nie da się przy tym zaprzeczyć, że ostateczność jest w pewnym sensie kategorią wyższą i w tym znaczeniu w porównaniu z psychoanalizą psychologia indywidualna, czyli nie wiem czy Państwo to widzicie, tu chodzi teraz o ustosunkowanie się Frankla do myśli Freuda, myśli Adlera.

Skoro pokazał słabości psychoanalizy Freuda, no to teraz pokazuje słabości psychologii indywidualnej Adlera.