Mentionsy

Nowy Ład
30.11.2025 20:53

Dlaczego nie potrafię zaufać Smarzowskiemu. Po seansie Domu Dobrego - Michał Gołębiowski

Choćbym chciał, na przykład ze względu na ważny społecznie problem, a przede wszystkim na współodczuwanie z ludzką krzywdą – to po prostu nie potrafię. Nie ufam Wojciechowi Smarzowskiemu, głęboko i od dawna, nie tylko ostatnio, po seansie „Domu dobrego”. Nie ufam, tak jak nie ufam Magdalenie Środzie, ilekroć usiłuje wcielić się w chłopkę albo Janowi Hartmanowi wmawiającemu sobie sprawiedliwy gniew z powodu nieetycznych postaw w sferze publicznej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Smarzowskiemu"

Nie ufam Wojciechowi Smarzowskiemu.

Mówiąc, że nie potrafię zaufać Smarzowskiemu, chcę przede wszystkim wyrazić wątpliwość wobec jego intencji, a nawet więcej, jego uczciwości jako twórcy.

Mówiąc o tym, jestem w stanie powściągnąć oburzenie i przyjąć, że taka formuła miała posłużyć Smarzowskiemu do czegoś więcej aniżeli domniemany sadyzm.

Po seansie Domu Dobrego odniosłem jednak wrażenie, że jest to film pusty, a formuła torture porn wyszła Smarzowskiemu jak gdyby przypadkiem.

I nie byłoby więc problemu z tym, że Smarzowskiemu bliska jest hopsowska wizja walki wszystkich za wszystkimi, nawet jeśli to i tak zwulgaryzowana i prymitywna realizacja tej koncepcji.

I tutaj umiera we mnie ostatnia możliwość zaufania Smarzowskiemu jako artyście.

Choćbym chciał, nie potrafię zaufać, że Smarzowskiemu chodzi o cokolwiek innego.

0:00
0:00