Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
12.09.2025 08:00

Odcinek 103 – Z kijem na trolle

Kompania z rannym Frodem dotarła do Ostatniego Mostu na rzece Hoarwel. Czas go przekroczyć! Drużyna dotrze dziś w tereny znane z poprzedniej książki Tolkiena. Sprawdzimy, czy Pippin słuchał Bilba z należytą uwagą. Zapraszamy na 103-ci odcinek podcastu, drugi z czterech omawiających rozdział “Bieg do Brodu”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Froda"

Dokładnie, także... To co, wracamy do rannego Froda?

Wracamy do rannego Froda, tak jest.

Tak, no i oczywiście Frodo, bo we Władcy Pierścieni, w tym fragmencie, który czytaliśmy, pamiętajcie, że jakby widzimy całą scenerię z punktu widzenia Froda, tak, to Frodo jest dla nas narratorem głównym, no i mamy jego myśli, tak, że właśnie przypomina sobie tą pierwszą przygodę Bilba, myśli, czy czasem nie jest w tej samej okolicy, czy to nie jest ta sama rzeka, ten sam las, prawda?

Ale to jest też takie trochę prorocze, że jak Tolkien ustami Froda wspomina o tym, że może gdzieś tu było to miejsce, gdzie Bilbo przeżył pierwszą przygodę, to jest takie trochę prorocze, że to pewnie tak się wydarzy, można tak się domyślać jako czytelnik, prawda?

Natomiast 9 października niejaki Glorfindel wyjechał z Rivendell w ramach misji Szukania Froda.

A wieści o podróży Froda dotarły do elfów w Rivendell od Gildora.

Pamiętajcie, że Gildor spotkał Froda 24 września.

I to była taka podobna sytuacja jak w Starym Lesie, bo teren narzucał im kierunek i też stan Froda trochę się pogarszał i kazał im unikać podejść, więc po prostu musieli iść dnem tego wąwozu, prawda?

Tak, był to dziki teren, no i przede wszystkim żadna z prac, która jakkolwiek nam przybliża geografię Śródziemia, czyli na przykład Atlas Śródziemia, Tolkien i jego światy, Johna Gartha, listy Tolkiena, czy Podróże Froda Barbary Strachey, żadna z tych książek nie wyjaśnia nam jakiego typu były to wzniesienia.

I wydaje mi się, że cały ten opis jest taki jakby właśnie z perspektywy tego rannego Froda.

Te sny Froda, tutaj nam się ten motyw przewija.

Tak, no i tu Marek Gumkowski, który jest autorem bardzo fajnego artykułu zamieszczonego w 21 numerze Aiglosa pod tytułem Snyfroda.

Właśnie rana Froda jest główną przyczyną, dla której nagle on go pośpiechł, ale przyznaję, że dziś już dalej nie możemy iść.

Froda dotknął orężki przyjaciela.

Myślę, że Aragorn sobie zdaje sprawę, jak poważny jest stan Froda, ale on nie wszystko mówi hobbitom pozostałym, prawda?

Czyli ciało Froda, organizm Froda sobie z nią poradziło.

Natomiast no nie wiedzą tego, co się dzieje wewnątrz ciała Froda, tak?

I w tym fragmencie też mamy kolejny sen Froda.

Raz bierze Merego i Froda na szczyta Monsul.

To może właśnie Aragon stwierdził, że on jest bardzo dobrym opiekunem Froda, nie?

Tak, troszczył się o Froda.

I to w połączeniu z blaskiem poranka, słońcem, takim naturalnym ciepłem wstawia całą drużynę na nogi, w tym Froda.

Głównie Froda, prawda?

Froda jest najważniejszym.

Sami obieży świat szli za nimi, mając między sobą Froda na kucyku, bo ścieżka tu była tak szeroka, że czterech, a nawet pięciu hobbitów zmieściłoby się na niej w szeregu.

We Froda lepszy duch wstąpił, pokrzypiło go wspomnienie pierwszej niebezpiecznej, a pomyślnie zakończonej przygody Bilba.

Mamy Froda, którego obejmuje to zatkliwe zimno, a tutaj za chwilę mamy właśnie taki wesoły fragment, ale taki jest to jeden z bardziej takich weselszych.

Ale tutaj wtrąca się Aragorn, że nawet jeśli nie wierzył w opowieść Froda i Bilba, to zapomniał kilku faktów o trollach.