Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski
03.06.2024 15:00

Czerwona kartka dla komunistów. Wybory z 4 czerwca 1989 roku

Upadek muru berlińskiego uchodzi za symbol upadku komunizmu w Europie. Ale nie byłoby tego gdyby nie wydarzenia, które rozgrywały się w Polsce pod koniec lat 80. Powstanie ogromnego ruchu społecznego, jakim była "Solidarność" i trwanie jej mitu wyróżniało Polskę wśród tzw. demokracji ludowych. Co było tak niezwykłego w tej historii?

Jak to możliwe, że w komunistycznej Polsce doszło do wyborów 4 czerwca 1989 roku? Dlaczego komuniści zdecydowali się na ich organizację? Jaki był międzynarodowy kontekst tych wydarzeń? Parę lat wcześniej generał Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Czy nie mógł ponownie użyć siły wobec opozycji pod koniec lat 80.?

Jak przebiegły wybory z czerwca 1989 roku? Dlaczego komuniści tak sromotnie je przegrali? Przypomnimy przebieg obrad Okrągłego Stołu, a także rolę spotkań opozycji i komunistów w Magdalence.

O tym wszystkim w podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, dr Michał Przeperski z Muzeum Historii Polski, autor książki pt. „Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986 – 1993”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Jaruzelski"

I najważniejsze, która zachodnia ambasada wsparła Wojciecha Jaruzelskiego, pomagając mu w nieoczekiwanym wyborze na pierwszego i ostatniego zarazem prezydenta PRL?

Coś zupełnie niezwykłego i ten ruch wykształcił swoją polityczną elitę, która nie zniknęła w momencie, kiedy generał Jaruzelski w grudniu 1981 roku wprowadził stan wojenny, zniszczył Solidarność jako 10 milionową strukturę, ale nie zniszczył legendy, nie zniszczył etosu i nie udało mu się wygonić albo zamknąć do więzienia wszystkich przedstawicieli solidarnościowej elity.

Im bliżej było końca lat 80., tym bardziej dla generała Jaruzelskiego było jasne, że on w jakiś sposób musi się dogadać z opozycją.

Ale znowu, żeby dać ten kontekst szerszy, no to nie jest tak, że generał Jaruzelski, jeszcze do niego wrócimy, był tak przewidującym politykiem, albo nie wiem, tak dobrym człowiekiem, że nagle stwierdził, że nie, no dobrze, już mieliśmy te 40 parę lat komunizmu, już nie róbmy sobie żartów, przejdźmy teraz do tworzenia prawdziwej, wolnej Polski.

Właśnie powiedziałeś o generale Wojciechu Jaruzelskim.

Ja miałem już przygotowane pytanie, dlaczego ten Jaruzelski nie był jak ten mroczny Nikolaj Oczarczewski?

Ten Jaruzelski był nawet przez dzieci traktowany jako taka postać kuriozalna, ale pytanie jest inne.

No tak, w 88 roku rzeczywiście Jaruzelski się na to nie zdecydował.

decyzję, bo we wrześniu 1986 roku Jaruzelski wypuszcza z więzień właściwie wszystkich tak zwanych więźniów niekryminalnych, czytaj, więźniów politycznych.

Jaruzelski lubił ten blichtr, lubił pokazać się jako człowiek kulturalny, inteligent w końcu.

Ci wszyscy, którzy chcieli w Polsce w jakikolwiek sposób sprzeciwić się politycznie Jaruzelskiemu w okresie tak zwanego długiego stanu wojennego, bo ten długi stan wojenny to jest właściwie okres od grudnia 1981 roku aż do końca istnienia.

Potem w grudniu 1986 powstaje Rada Konsultacyjna, która jest taką próbą pokazania przez Jaruzelskiego...

Jerzy Urban, który był takim, można powiedzieć, mastermindem, takim po prostu mózgiem za wszystkim, za taką bezpośrednią polityką prowadzoną przez Jaruzelskiego, taka jest przynajmniej teza Pawła Kowala, całkiem nieźle uargumentowana.

Między innymi właśnie Urban pożoga ciosek, czyli ten tak zwany zespół trzech wskazuje, że jeżeli tutaj czegoś naprawdę spektakularnego generał Jaruzelski nie wymyśli, no to będą dalsze strajki.

generał Jaruzelski dochodzi do wniosku, że jest za słaby.

No i nie można liberalizować systemu, jednocześnie wspierając Jaruzelskiego, który rozjeżdża czołgami Solidarność.

To moim zdaniem było bardzo istotne, istotnym argumentem, dla którego Jaruzelski tej siły w sierpniu 1988 roku nie użył.

A tymczasem w sierpniu 1988 roku nie było tego pistoletu strajkowego w taki sposób przystawionego do głowy Jaruzelskiego.

Może jednak Jaruzelski użyje wojska, może strach był ogromny, nie wiadomo było co będzie.

Można było na pewno znaleźć jakieś wytrychy, dlaczego to, chociaż brzmi to przecież księżycowo, żeby księża wzywali do głosowania na komunistów, ale jakby w głowie Rakowskiego, Jaruzelskiego, Kiszczaka, czy Józefa Czyrka, który odpowiadał za te kontakty,

To nigdzie nie było zapisane, ale dorozumiane, że tym prezydentem będzie Wojciech Jaruzelski.

Problemem okazało się, że nie ma dość głosów, że tak naprawdę potrzebna była interwencja Kościoła, potrzebna była interwencja sowiecka, a w końcu potrzebna była interwencja, czy też naciski, nieformalne oczywiście, ale samego prezydenta Stanów Zjednoczonych, George'a Busha, który w lipcu 1989 roku naciskał nieformalnie, że absolutnie Jaruzelski powinien zostać prezydentem, no bo tego wymaga, powiedzmy, geopolityczna układanka.

Tym niemniej ostatecznie Jaruzelskiego wybrano.

Ostatecznie zastąpiono go Czesławem Kiszczakiem, ale Czesław Kiszczak, komuniści jaruzelski patrzyli na niego jako na architekta okrągłego stołu, jako na tą osobę, z którą Solidarność się dogadywała.

znamionującą to, że generał Jaruzelski już po prostu nie miał absolutnie żadnych pomysłów politycznych i powinien był zejść ze sceny politycznej.