Mentionsy
Czerwona kartka dla komunistów. Wybory z 4 czerwca 1989 roku
Upadek muru berlińskiego uchodzi za symbol upadku komunizmu w Europie. Ale nie byłoby tego gdyby nie wydarzenia, które rozgrywały się w Polsce pod koniec lat 80. Powstanie ogromnego ruchu społecznego, jakim była "Solidarność" i trwanie jej mitu wyróżniało Polskę wśród tzw. demokracji ludowych. Co było tak niezwykłego w tej historii?
Jak to możliwe, że w komunistycznej Polsce doszło do wyborów 4 czerwca 1989 roku? Dlaczego komuniści zdecydowali się na ich organizację? Jaki był międzynarodowy kontekst tych wydarzeń? Parę lat wcześniej generał Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Czy nie mógł ponownie użyć siły wobec opozycji pod koniec lat 80.?
Jak przebiegły wybory z czerwca 1989 roku? Dlaczego komuniści tak sromotnie je przegrali? Przypomnimy przebieg obrad Okrągłego Stołu, a także rolę spotkań opozycji i komunistów w Magdalence.
O tym wszystkim w podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, dr Michał Przeperski z Muzeum Historii Polski, autor książki pt. „Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986 – 1993”.
Szukaj w treści odcinka
A co miał zrobić słynny szeryf z solidarnościowego plakatu?
Coś zupełnie niezwykłego i ten ruch wykształcił swoją polityczną elitę, która nie zniknęła w momencie, kiedy generał Jaruzelski w grudniu 1981 roku wprowadził stan wojenny, zniszczył Solidarność jako 10 milionową strukturę, ale nie zniszczył legendy, nie zniszczył etosu i nie udało mu się wygonić albo zamknąć do więzienia wszystkich przedstawicieli solidarnościowej elity.
Mogą tam znaleźć miejsce ludzie Solidarności, ludzie Episkopatu, ale znowu też nie Lech Wałęsa jako lider Solidarności.
Fakt, że weszło w jej skład wiele milionów osób, które wcześniej były w Solidarności.
Kiszczaka i Wałęsy, Czesława Kiszczaka, szefa MSW komunistycznego i Lecha Wałęsy, absolutnego lidera solidarności duchowego, organizacyjnego i arcysymbolu polskiego oporu w latach 80-tych, przy wszystkich zastrzeżeniach, jakie wobec niego były, bo to nie jest tak, że on był absolutnie
I strona opozycyjna, strona solidarnościowa właściwie zasiadły dwa razy.
Taka troszkę pojawia się niespójność logiczna, bo ja oczywiście te komentarze odnośnie dogadania się komunistów z solidarnościowcami w Magdalence przy Wódce to znam, śledzę i czytam od 20 lat.
Umieszczono na niej nazwiska wszystkich kandydatów Solidarności.
To nagle się okazało, że to właśnie strona solidarnościowa reprezentuje jakąś nowoczesność, jakieś zupełnie nowoczesne podejście do marketingu, a strona rządowa taki totalny beton, żyjący jeszcze gdzieś tam w latach 60. czy 70.
Natomiast jednocześnie, o ile drużyna Lecha, bo tak nazwano tych, którzy stali się kandydatami Solidarności w wyborach czerwcowych, była bardzo karna i bardzo jasno wskazana, przemyślana.
To zresztą było źródłem konfliktów w obozie solidarnościowym, bo tam autorytarnie wskazano, kto będzie, a kto nie będzie kandydatem.
Tak naprawdę nie był to pełny demokratyczny przekrój całości strony solidarnościowej, ale to jest jakby zupełnie jeszcze osobna, złożona sprawa, która potem zresztą legła u podstaw rozmaitych rozłamów w łonie Solidarności, potem obozu już post-solidarnościowego w początkach lat 90.
Teraz mówiąc o PZPR, chcę powiedzieć, że oni zachowali się zupełnie inaczej niż solidarnościowcy.
Solidarnościowcy zdawali sobie sprawę, że trzeba zmaksymalizować swoje szanse na sukces, w związku z czym na jeden mandat, który powiedzmy mógł przypaść Solidarności, był jeden solidarnościowy kandydat i już.
na jedno miejsce, bo były też takie miejsca, gdzie kandydaci PZPR-u mogli rywalizować z solidarnościowcami, czy też tacy kandydaci wspierani przez PZPR mogli z solidarnościowcami konkurować, no to nagle się okazało, że tych kandydatów jest na pęczki z punktu widzenia znowu marketingu politycznego i takiej twardej skuteczności, no to było samobójcze zupełnie.
I Solidarnościowcom zależało na tym, żeby utrzymać zasady podziału tych mandatów, a mandaty w Sejmie były podzielone w taki sposób, że 161 z nich znalazły się w puli, o którą konkurować mogli Solidarnościowcy oraz wszyscy inni, w związku z czym również PZPR-owcy, na przykład Jerzy Urban, który nie był członkiem PZPR.
161 mandatów, które były dla, można powiedzieć, że były dla Solidarności, one okazały się dla Solidarności.
Solidarność objęła w pierwszej i drugiej turze rzeczywiście wszystkie 161 mandatów, które były dla niej dostępne w Sejmie oraz w pierwszej turze 92 mandaty do Senatu, a na sam koniec ostatecznie 99 ze 100 mandatów do Senatu, a jeden jedyny był, który Solidarnościowcem nie był, to był
Przeforsowano takich, którzy byli, powiedzmy, najbliżsi Solidarności.
W znakomitej większości przypadków Kościół instytucjonalny, księża, zdecydowanie poparli Solidarność i wszystkich tych, którzy byli możliwie jak najbardziej antykomunistyczni albo najbardziej prosolidarnościowi.
No i solidarnościowcy niektórzy się na to absolutnie burzyli i nie zgadzali się na to.
prawdą jest skala klęski komunistycznej, no to albo Kiszczak, czy albo SB zaraz powygarnia najważniejszych solidarnościowców i po prostu postawi temu tamę w tym momencie, w tej sekundzie, zanim to wszystko okrzepnie, albo to już jest autentycznie koniec.
To, że byli wstrząśnięci było ewidentne i mówiłeś o tym, mówiliśmy wcześniej o tym, że to była czerwona czy to była żółta kartka, więc oni, czyli komuniści, ale też i solidarnościowcy, wszyscy byli zgodni co do tego, że to była czerwona kartka.
Bała się tego góra solidarnościowa z wielu powodów.
Jeszcze przejdziemy o tym dlaczego, bo te same wątpliwości wypłynęły właśnie przy okazji obejmowania przez przedstawiciela Solidarności funkcji premiera.
Ostatnie odcinki
-
Krach na Wall Street a gospodarka II RP. Wielki...
02.07.2026 14:00
-
Konstytucja 3 maja i II rozbiór Polski. Ostatni...
25.06.2026 14:00
-
Czerwiec 1976. Początek końca PRL?
18.06.2026 14:00
-
Marionetka czy król? Rządy Stanisława Augusta P...
11.06.2026 14:00
-
Jak wyglądały wakacje w PRL?
04.06.2026 14:00
-
Początki króla Stanisława Augusta Poniatowskieg...
28.05.2026 14:00
-
II RP pod francuskim parasolem. Francja i Pols...
21.05.2026 14:00
-
Zamach stanu Piłsudskiego. Przewrót majowy i rz...
14.05.2026 14:00
-
Telefon - historia rewolucyjnego wynalazku
07.05.2026 14:00
-
Rewolucja informacyjna. Wynalezienie druku i hi...
07.05.2026 07:38