Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
11.06.2021 12:25

Futbol. Jak to się w Polsce robiło?

Czas na kolejny podcast Muzeum Historii Polski. Tym razem Łukasz Starowieyski przyjrzy się najpopularniejszemu sportowi, a być może też najpopularniejszej rozrywce na świecie - czyli piłce nożnej, która na polskie ziemie przywędrowała w samej końcówce XIX w. Nie od razu się przyjęła, uważano ją nawet za niebezpieczną - grożącą nawet śmiercią i nie patriotyczną. Zdecydowanie przegrywała z ... gimnastyką. Dlaczego? O tym w rozmowie z historykiem sportu dr Robertem Gawkowskim z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak wyglądał pierwszy mecz na ziemiach polskich i czemu trwał zaledwie 6 minut, czy porażka 0:3 może być honorowa? Kto komu dawał po pysku? Powiemy też o początku rozgrywek ligowych i pierwszych meczach reprezentacji. A także o niezwykłym fenomenie - zorganizowanych rozgrywkach w czasach okupacji niemieckiej - w Warszawie grało 50 drużyn, w Krakowie ponad 60! Zapraszamy na podcast: Futbol, jak to się w Polsce robiło. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Wilimowski"

Wreszcie, czy Ernest Wilimowski, fantastyczny piłkarz, rzeczywiście okazał się zdrajcą?

Fryderyk Szerfke zatem tego pierwszego gola strzelił, potem już tylko w Wilimowski strzelał i to jak na zawołanie.

Nie pomógł fenomen Ernesta Wilimowskiego, który kroptął kolejnego gola.

Bohaterem tego meczu był Wilimowski.

No to już drugie nazwisko, o którym mówimy, które zostało wymazane, bo Jerzy Bułanow, Rosjanin, teraz Ernest Wilimowski, który też miał pewne kłopoty z identyfikacją z polskością, dlatego że urodził się jako Prandela.

Ale ojczymem jego został pan Roman Wilimowski, który usynowił młodego chłopca i który dbał także o jego wychowanie fizyczne.

Jeszcze w 1938 roku, po ostatnim pojedynku z Niemcami, przegranym przez Polaków 1-4, sam Wilimowski mówił, że starał się grać jak może najlepiej, zawsze w biało-czerwonej koszulce gra dla ojczyzny swojej, stara się grać jak najlepiej, że czuje się Polakiem i jest to jakaś plotka pomawiająca go, że nie jest patriotą.

Ernest Wilimowski tak jak strzelał gole przed wojną dla reprezentacji Polski, tak później dla reprezentacji Niemiec.

podpisania Volkslisty i przystąpienia do tych rozgrywek niemieckich, to młody Ernest Wilimowski zamiast na boisko na inny mecz pojechałby po prostu na front wschodni.

Miałem tą przyjemność kiedyś spotkać się z panią Sylwią, córką Ernesta Wilimowskiego.

Ernest Wilimowski, kiedy już dożywał swoich lat, gdzieś tam w RFN siedząc, tam bardzo tęsknił za swoim Śląskiem, kochał swój Śląsk, chętnie by do Polski przyjechał.