Mentionsy
Futbol. Jak to się w Polsce robiło?
Czas na kolejny podcast Muzeum Historii Polski. Tym razem Łukasz Starowieyski przyjrzy się najpopularniejszemu sportowi, a być może też najpopularniejszej rozrywce na świecie - czyli piłce nożnej, która na polskie ziemie przywędrowała w samej końcówce XIX w. Nie od razu się przyjęła, uważano ją nawet za niebezpieczną - grożącą nawet śmiercią i nie patriotyczną. Zdecydowanie przegrywała z ... gimnastyką. Dlaczego? O tym w rozmowie z historykiem sportu dr Robertem Gawkowskim z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak wyglądał pierwszy mecz na ziemiach polskich i czemu trwał zaledwie 6 minut, czy porażka 0:3 może być honorowa? Kto komu dawał po pysku? Powiemy też o początku rozgrywek ligowych i pierwszych meczach reprezentacji. A także o niezwykłym fenomenie - zorganizowanych rozgrywkach w czasach okupacji niemieckiej - w Warszawie grało 50 drużyn, w Krakowie ponad 60! Zapraszamy na podcast: Futbol, jak to się w Polsce robiło. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Rozdziały (3)
Szukaj w treści odcinka
Wreszcie, czy Ernest Wilimowski, fantastyczny piłkarz, rzeczywiście okazał się zdrajcą?
Fryderyk Szerfke zatem tego pierwszego gola strzelił, potem już tylko w Wilimowski strzelał i to jak na zawołanie.
Nie pomógł fenomen Ernesta Wilimowskiego, który kroptął kolejnego gola.
Bohaterem tego meczu był Wilimowski.
No to już drugie nazwisko, o którym mówimy, które zostało wymazane, bo Jerzy Bułanow, Rosjanin, teraz Ernest Wilimowski, który też miał pewne kłopoty z identyfikacją z polskością, dlatego że urodził się jako Prandela.
Ale ojczymem jego został pan Roman Wilimowski, który usynowił młodego chłopca i który dbał także o jego wychowanie fizyczne.
Jeszcze w 1938 roku, po ostatnim pojedynku z Niemcami, przegranym przez Polaków 1-4, sam Wilimowski mówił, że starał się grać jak może najlepiej, zawsze w biało-czerwonej koszulce gra dla ojczyzny swojej, stara się grać jak najlepiej, że czuje się Polakiem i jest to jakaś plotka pomawiająca go, że nie jest patriotą.
Ernest Wilimowski tak jak strzelał gole przed wojną dla reprezentacji Polski, tak później dla reprezentacji Niemiec.
podpisania Volkslisty i przystąpienia do tych rozgrywek niemieckich, to młody Ernest Wilimowski zamiast na boisko na inny mecz pojechałby po prostu na front wschodni.
Miałem tą przyjemność kiedyś spotkać się z panią Sylwią, córką Ernesta Wilimowskiego.
Ernest Wilimowski, kiedy już dożywał swoich lat, gdzieś tam w RFN siedząc, tam bardzo tęsknił za swoim Śląskiem, kochał swój Śląsk, chętnie by do Polski przyjechał.
Ostatnie odcinki
-
Krach na Wall Street a gospodarka II RP. Wielki...
02.07.2026 14:00
-
Konstytucja 3 maja i II rozbiór Polski. Ostatni...
25.06.2026 14:00
-
Czerwiec 1976. Początek końca PRL?
18.06.2026 14:00
-
Marionetka czy król? Rządy Stanisława Augusta P...
11.06.2026 14:00
-
Jak wyglądały wakacje w PRL?
04.06.2026 14:00
-
Początki króla Stanisława Augusta Poniatowskieg...
28.05.2026 14:00
-
II RP pod francuskim parasolem. Francja i Pols...
21.05.2026 14:00
-
Zamach stanu Piłsudskiego. Przewrót majowy i rz...
14.05.2026 14:00
-
Telefon - historia rewolucyjnego wynalazku
07.05.2026 14:00
-
Rewolucja informacyjna. Wynalezienie druku i hi...
07.05.2026 07:38