Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
23.10.2024 13:00

Historia Polski w kronikach. Co wiemy o naszych początkach?

Dlaczego musiało minąć mniej więcej 150 lat od założenia państwa polskiego do powstania pierwszej kroniki opisującej historię naszych ziem? Kim był jej autor - Gall Anonim? Chorwatem, a może Wenecjaninem? Czy rzeczywiście okazał się jednym z najwybitniejszych literackich reprezentantów ówczesnego chrześcijańskiego świata?

Kroniki zaczynają pojawiać się w podobnym czasie na polskich, czeskich i ruskich ziemiach. Co wiemy o wcześniejszych opisach minionych wydarzeń? Co możemy powiedzieć o Widukindzie, Thietmarze, Brunie z Kwerfurtu? Czy jednego z nich moglibyśmy nazwać polakożercą?

Wincenty Kadłubek, autor Kroniki Polski, reprezentuje już inną epokę. Czym różni się jego kronika od tej, którą napisał tajemniczy Anonim? Czy nasze wyobrażenie o kronikarzach jako zgarbionych, kostycznych mnichach pochylonych nad pulpitami ma jakikolwiek związek z tym, kim oni rzeczywiście byli?

O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Paweł Żmudzki z Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego.

Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 51 wyników dla "Bolesław II"

Dziś gościem naszej audycji jest profesor Paweł Żmucki z Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego.

Nam się wydaje, że pisanie jakichś dzieł historycznych to jest coś zupełnie oczywistego i to się pewnie też wydawało oczywiste ludziom z Zachodu, bo w bardzo wielu sferach, nie tylko w kwestii właśnie historiografii czy w ogóle literatury,

że historycy z jakiegoś tam VII wieku nie są Liwiuszami czy Herodotami, ale sama zasada, że spisuje się historię, czy spisuje się także bieżące wydarzenia w formie literackiej, działa.

I to jest ta różnica, bo to nie jest tak, że w Polsce w ogóle tej historiografii nie było.

A więc z jednej strony taka potrzeba historiografii w jakimś takim zaczynowym sensie istniała i spisywano takie właśnie podstawowe, zapisywano kiedy wydarzyły się te najważniejsze informacje, a z drugiej strony rzeczywiście ta potrzeba literackiego dzieła, które opowie po prostu historię,

Powiedzmy sobie, czy Bolesława Chobrego, czy Bolesława II, czy Kazimierza Odnowiciela mogli funkcjonować.

No ale dwór, który pewnie w tym sensie świeckiej części dworu, władcy, którzy wiemy, że Mieszko II był wykształcony, ale to chyba był jednak ewenement.

Wiemy, że Kazimierz był też oddany na nauki, ale czy Bolesław II na przykład, już to tego nie wiemy.

które zapewniały to właśnie przekazywanie tradycji historycznej, bo właśnie tej grafii nie było jeszcze, ale tradycji historycznej i być może właśnie dopiero ten moment wyporności tej tradycji właśnie jest takim, następuje jakby kres tej tradycji, zaczyna się coś z niej tracić właśnie po tych paru...

To znaczy, Kosmas pisze dokładnie w tym samym czasie, co Galanonim i trochę dłużej działa, więc ta kronika tam sięga już lat dwudziestych XII wieku, ale jest spisywana w tym samym czasie.

w której potrzeba literackiego dzieła historiograficznego to są właśnie te pierwsze dziesięciolecia XII wieku.

pomysł na spisywanie historii jest właściwie kontynuowany nieprzerwanie od właśnie czasów starożytnych czasów rzymskich poprzez wczesne średniowiecze i potem kolejne etapy średniowiecza.

Z Ibrahimem Jakubem, który też właściwie, przez to, że jest z Hiszpanii i jest Żydem, który służy arabskiemu kalifowi w Hiszpanii, w Al-Andalus, jest też oczywiście w pewnym sensie spadkobiercą tej tradycji rzymskiej.

W dziesiątym roku panowania Ottona III wspomniany wyżej książę Mieszko, sędziwy już wiekiem i gorączką zmożony, przeniósł się z tego miejsca wygnania do wiekuistej ojczyzny, pozostawiając swoje państwo do podziału między kilku książąt.

Z lisią chytrością złączył je potem w jedną całość syn jego, Bolesław, wypędziwszy macochę i braci oraz oślepiwszy swoich zaufanych Odylena i Przybywoja.

Onże Bolesław, aby tylko samemu panować, podeptał wszelkie prawo i sprawiedliwość.

Tittmar nie był Niemcem, bo to pojęcie niemieckości, my w ogóle patrzymy na Niemców przez pryzmat nacjonalistycznej ideologii XX i XIX wieku.

To cały czas jest coś, co niezwykle trudno przewalczyć i w przypadku na kwestii Tittmara to szczególnie ciąży.

To dzisiejsze pojęcie Saksonii, ono rzeczywiście jest trochę inaczej definiowane też w sensie na przykład nazw landów niemieckich, ale mówiąc najprościej, najkrócej, to Sasi zamieszkują wschód.

No i to rzeczywiście osiąga, to myślenie okazuje się być poprawne, ale w efekcie powstaje tak zwana dynastia saska, czyli właśnie dochodzi do tego przeniesienia ciężaru cesarstwa na wschód i aż do Henryka II.

Bruno z Kwerfurtu to jest niezwykle ciekawy przypadek, ponieważ Bruno z Kwerfurtu głęboko nie zgadzał się z polityką swojego władcy, czyli cesarza Henryka II.

Właściwie w czasach Brunona Henryk II jeszcze nie był cesarzem, bo koronował się dopiero w 1014 roku, a więc już po śmierci Brunona, po męczeńskiej śmierci Brunona na misji

Natomiast ta polityka króla Henryka, która w toku konfliktu z Bolesławem Chrobrym polega na tym, że

że arcychrześcijański władca cesarstwa zawiera sojusz z pogańskimi połabianami po to, by razem z nimi dokonywać najazdu na Bolesława Chrobrego, to się po prostu Brunonowi z Kwarfurtu nie mieści w głowie.

z poganami, którzy z pogańskimi jakimiś chorągwiami, z jakimiś elementami swojego kultu ruszają na te wyprawy wojenne przeciwko Bolesławowi, o którym Bruno po pierwsze pisze, że go kocha, że kocha Bolesława i że Bolesław musząc walczyć z Renkiem II nie może nieść chrześcijaństwa tym dalej mieszkającym na północ czy na wschód poganom i to dla Brunona jest trudne.

kolejnym takim wyrazem tragedii i tej niegodziwości polityki Henryka II.

I to też powoduje, że taka realpolitik, którą uprawia Henryk II, który nie chce się godzić z tym, żeby Bolesław odgrywał jakąś znaczącą rolę w cesarstwie,

Tutaj wydawałoby się, że ten cytat będzie, będę mógł powiedzieć, że rozpoczynamy od cytatów, w którym przedstawiamy, jak widzieliśmy siebie samych i swoją własną historię, no ale niestety to Gal Anonim stworzył tą całą opowieść, to Piastowski Uniwersum, to co jest takim fundamentem mentalnym naszej historii.

Tutaj właściwie wszystkie już poglądy i większość możliwych na początku XII wieku takich określeń etnicznych już zastosowano.

To znaczy mam nadzieję, że go Bolesław III w Sowicie wynagrodził, bo na pewno Galanonim na to zasłużył.

takiego dzieła poświęconego translacji relikwii świętego Mikołaja do Wenecji, właściwie na jedną z wysp należących do Wenecji.

początku XII wieku też może być zatrudniony do pisania jakichś arcyważnych sprawach dla Wenecji.

Ten trop węgierski tutaj jest dość istotny, bo oczywiście Galanin z całą pewnością miał bardzo dobrą wiedzę o Węgrzech i ich historii, więc tutaj to pewnie jest ten etap pośredni, że z Węgier Galanin przybył do Polski.

Bo rzeczywiście ta kronika Galla Anonima jest rodzajem takiej właśnie wspaniałej opowieści bohaterskiej, głównie o Bolesławie III, ale także na szczęście o jego przodkach i to jest ten właśnie wymiar kroniki, który tutaj jest bardzo cenny.

czyli tymi właśnie najdawniejszymi, no to jeszcze można by Piasta i Chościska wymienić, ale to są właśnie ci najdawniejsi przodkowie Bolesława III, o których Galon nim też opowiada.

To jest łacina renesansu XII wieku, łacina pełna ozdobników, pełna jakichś niezwykle skomplikowanych zwrotów i też neologizmów, którymi Kadłubek bawi się.

Więc to jest jakby trochę inny stan języka literackiego w związku właśnie z renesansem XII wieku i upływem tych kilkudziesięciu lat.

A jeśli chodzi o historiozofię, to najbardziej ich różni to, że Wincenty Kadłubek miał ambicje opisania starożytnej historii Polski.

A więc to, co Galla zupełnie nie interesowało, bo Gall zakłada i wprost to deklaruje na samym początku swojej kroniki, że podjął się tego trudu z powodu tego, jak wielkim bohaterem jest Bolesław III.

A ponieważ wie, Gal Anonim wie, że opisać księcia trzeba także przez pryzmat jego przodków, więc programowym punktem początkowym historii Polski dla Gal Anonima jest to, kiedy przodkowie Bolesława III osiągnęli władzę książęcą w Gnieźnie.

Opowiada o nim tylko i wyłącznie z powodu tego, że on musi oddać władzę Piastom i można w ogóle odnieść wrażenie, że Popiel to jest jakby inna jakość, że dopiero przyjęcie władzy przez ten ród, przez przodków Belsa III jest tym momentem początkowym, kiedy Polska zaczyna być Polską.

historiografii XII i przełomu XII i XIII wieku, że da się napisać, jakby stworzyć tradycję, czy wynaleźć tradycję, jak to się czasem mówi, której nie znają wcześniejsze źródła.

Natomiast rzeczywiście nie ulega najmniejszej wątpliwości, to właściwie od samego początku takich już naukowych badań nad dziełem i w ogóle osobą Wincentego, że musiał zdobyć wykształcenie gdzieś na zachodzie i że było to prześwietne wykształcenie, najlepsze jakie w drugiej połowie XII wieku można było zdobyć.

Więc Wincenty rzeczywiście są przesłanki wskazujące na to, że mógł być taką gwiazdą dworu Kazimierza Sprawiedliwego, że mógł działać w jego kancelarii i redagować niektóre z dokumentów, które wystawił książę.

W czasach Wincentego, przecież już w czasach, kiedy on jest członkiem tej krakowskiej elity na dworze, funkcjonuje na dworze Kazimierza Sprawiwego, dochodzi do sprowadzenia relikwii św.

przynajmniej 200 lat, prawda, a jeśli piszę kronika na początku XIII wieku, to nawet więcej, no i w związku z tym dochodzi właściwie, przepraszam, pomyliłem się, 100 lat, tak, tak, tak, 1079, a powiedzmy, że 1179 kadłubek, tak, tak, 100 lat, nie 200, przesadziłem.

Więc wracając do Tadeusza Wojciarowskiego, to właśnie Tadeuże Wojciarowskiej dochodzi do wniosku, że ten fragment w Kronice Kadłubka, który jest poświęcony konfliktowi Bolesława II z świętym Stanisławem, ma już wszelkie cechy hagiografii.

różnicą pewnej, no, wyobrażenia o pewnych metodach, jakimi może się kronikarz posługiwać, pisząc o historii.

No i to na szczęście to jest duże osiągnięcie historiografii, medialistyki.

Myślę, że był on na tyle interesujący, że z chęcią zaprosimy profesora Żmuckiego do następnych audycji z cyklu Innej historii Polski, ale panu w międzyczasie na ciekawy pomysł, żebyście to, żeby to państwo zaproponowali jakiś temat, który byłby z tych minionych wieków ze średniowiecza.

Zapraszamy do subskrypcji kanału Muzeum Historii Polski, tak aby nie ominęły Państwa kolejne odcinki.

0:00
0:00