Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
29.05.2025 08:00

Kazimierz Jagiellończyk - mąż stanu, pogromca Krzyżaków i słaby dowódca?

Władca, który zbudował fundament pod przyszłą potęgę państwa Jagiellonów. Nie tylko skruszył potęgę zakonu krzyżackiego i odzyskał dla Polski dostęp do morza, ale także potrafił rozciągnąć wpływy dynastii na kraje ościenne. Kazimierz Jagiellończyk w naszej historii wyrasta na postać posągową.

Elita polityczna z biskupem Zbigniewem Oleśnickim na czele nie była początkowo przekonana do młodego Jagiellona. Dlaczego tak się stało? Jaki związek z tym konfliktem miał Jan Długosz, który w pewnym momencie został nauczycielem dzieci Kazimierza Jagiellończyka? Jak długo państwo trwało bez króla?

Dlaczego wybuchł konflikt z Krzyżakami, który nazywamy wojną trzynastoletnią? Na czym polegała jej specyfika? Czy rzeczywiście o wszystkim zadecydowały pieniądze?

O tym wszystkim w podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Piotr Węcowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Kazimierza Gierończyka"

W związku z tym Długosz niezbyt lubił samego Kazimierza i gdzie tylko mógł, to różnego rodzaju szpileczki mu wbijał, gdzie tylko zasłyszał jakieś różne nieprzyjemne, nieprzychylne dla Kazimierza rzeczy, to je zapisywał, co skądinąd też nie przeszkadzało, że w pewnym momencie jednak

Jan Długosz też poparł i na przykład stał się wychowawcą synów Kazimierza Gierończyka, co dobrze świadczy i o samym Janie Długoszu, ale też o Kazimierzu Gierończyku, że wziął na wychowawców swojego syna, swoich dzieci, osobę, o której wiedział, że jest uczona, wybitna, dobra, mimo że wiedział, że ten Długosz go nie lubił.

Więc to też taki kolejny przyczynek do charakterystyki dobrego władcy Kazimierza Gierończyka, że potrafił jakieś swoje własne

nie był prawym synem Kazimierza, to są tylko i wyłącznie plotki ówczesne, no i później się utrzymujące przez na pewno pewien czas, związane z pewnymi przepychankami dotyczącymi polityki połowy lat dwudziestych.

Dla wszystkich to było oczywiste, i dla Kazimierza, i dla Polaków, i dla Litwinów, tylko że Polakom się wydawało, no to...

Właśnie, sprowadzimy tutaj sobie Kazimierza, bo siłą rzeczy on musi zostać królem, ale zanim go sprowadzimy, jest młody, niedoświadczony i w ogóle gdzieś tam nieopierzony, to narzucimy mu różnego rodzaju warunki objęcia tronu.

Więc w 1447 rok przyjazd Kazimierza Gierończyka do Królestwa Polskiego, koronacja na króla polskiego, wznowiła Unię, ale która de facto była taką Unią personalną, bo nie ma żadnych, no choćby wspólnych instytucji i tak dalej, i tak dalej.

czeskich, morawskich i śląskich, którzy bądź zaproszeni, bądź z własnej ochoty przybyli do Krakowa dla uczczenia koronacji Kazimierza.

Ofiara całkowita 100 złotych złożona wtedy przez Kazimierza, nowo obranego króla, na ołtarzu świętego Stanisława, przy którym był koronowany.

Kazimierz na pewno bardzo cenił Oleśnickiego i jego zasługi, choćby dla ojca, więc to nie jest tak, że dla Kazimierza ten Oleśnicki był jakimś naturalnym wrogiem.

I Długosz prosi Oleśnickiego, żeby nie patował przy królu właśnie tym roztaczaniem zasług, które wyświadczył dla dynastii, dla samego Kazimierza, bo to tylko obraca króla przeciwko tobie.

Wielkość Kazimierza Jagiellończyka właśnie polegała na tym, że on w tym momencie podjął tę rękawicę.

Ta wojna z zakonem krzyżackim to jest właśnie taka pierwsza wojna, gdzie nie tyle Polacy do niej parli, albo krzyżacy parli, tylko była wypadkową relacji wewnątrz pruskich, gdzie poddani krzyżacy, sprzeciwiający się polityce zakonu krzyżackiego, zwrócili się do Korony, do Kazimierza Gierończyka, no weźcie nas.

I tutaj to był ważny aspekt działań, decyzji Kazimierza Gilończyka, bo on nawet zdaje się zastawiał klejnoty z Gniezna, świętokradztwo, żeby zapłacić żołd z najemnikom z innych krajów.

I to były właśnie długi, które jeszcze przez długie dziesięciolecia po śmierci Kazimierza były spłacane.

Ale w związku z tym po zakończeniu wojny trzynastoletniej to rzucało się cieniem na panowanie Kazimierza, na jego możliwości choćby prowadzenia innej polityki zagranicznej albo budowania zamków czy czegokolwiek.

rządów Kazimierza Giellończyka i ta wręcz kryminalna sprawa, która miała miejsce w Krakowie w tym czasie, czyli to w jaki sposób znamienity szlachcic krakowski potraktował mieszczanina, tam zdaje się go uderzył w twarz, a sprawa była bacha, bo to było jakaś kłótnia o jakiejś, nawet nie wiem o co, jakąś zbroję, którą ktoś miał wykonać.

Szukam jeszcze takiej interpretacji, jeśli chodzi o planowanie Kazimierza Jagiellończyka, jego podejście do spraw polityki wewnętrznej.

No i to był powód takiego, a nie innego stosunku Kazimierza Gierończyka do miast, po prostu

Mapa polskiej Litwy, tego schyłku panowania Kazimierza Jagiellończyka, jaki dekad po jego śmierci pewnie jest bardzo często powielana w polskim internecie, przenika do polskiej świadomości, pewnie i zajmuje honorowe miejsce w pracowniach historycznych, w szkołach.

Bo jednak po objęciu, po wybraniu przez poddanych, przez najpierw Czechów, a później przez Węgrów, Jagielona na tronie, na tron Władysława, czyli najstarszego syna Kazimierza Gierończyka, on naprawdę nie był...

Jak bardzo nie była to wspólna Europa Jagiellońska, pokazuje też fakt, że kiedy po śmierci króla Węgier Macieja Korwina część Węgrów postanowiła wybrać na tron właśnie Władysława Jagiellończyka, czyli króla Czech, żeby połączył te dwa królestwa, a część podsycana przez Kazimierza Jagiellończyka optowała za innym kandydatem.

Doszło do walk, do bratobójczej wojny między dwoma synami Kazimierza Gierończyka, właśnie o te Węgry, przy czym Jan Olbracht to przegrał, musiał wrócić do Królestwa Polskiego.

Natomiast choćby dzięki umiejętnej polityce matrymonialnej Kazimierza Jagierończyka i Elżbiety Habsburżanki, te córki na przykład, które były wydawane za mąż przede wszystkim na zachodzie za różnych władców niemieckich, a to saskich, a to bawarskich, brandenburskich, szczecińskich,

No później też, no pech też polegał na tym, że jego następcy panowali krótko, więc były różnego rodzaju zawirowania i Jan Olbracht i Aleksander i dopiero później Zygmunt Stary, czyli najmłodszy syn Kazimierza, jak odjął tron, no to rzeczywiście rządził na tyle długo, że mógł coś poważniej, dalekosiężnie planować, więc