Mentionsy
Mieszko I - chrześcijanin, handlarz ludźmi i wybitny władca?
Mieszko I jest pierwszym polskim władcą, którego panowanie odnotowały średniowieczne kroniki. Kronikarze nadali mu nawet tytuł króla. Czy był nim rzeczywiście? Czy w ogóle był pierwszym władcą? Co można powiedzieć o jego rządach?
Jak wyglądało to wczesne, piastowskie państwo? Czym charakteryzowała się jego gospodarka? Skąd na ziemiach polskich tak wiele arabskiego srebra? Co można powiedzieć o ówczesnym procederze handlowania niewolnikami?
Nasz gość nie przychyla się do teorii o skandynawskim pochodzeniu Piastów. Poszukiwać go należy w innym miejscu. Czy upadek państwa Wielkomorawskiego może dać odpowiedź na pytanie o rodowód Piastów?
O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Przemysław Urbańczyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.
Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Pierwszy polski władca, ale czy na pewno pierwszy.
Dziś przedstawiamy postać pierwszego znanego w historii władcy z dynastii Piastów.
To jest podcast Muzeum Historii Polski i specjalna seria piastowska, w której zgłębiamy temat dziejów pierwszej polskiej dynastii.
I z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.
Panie profesorze, no nie ukrywam, że zarówno ja, jak i wielu naszych słuchaczy znamy pana z ciekawych wystąpień w mediach, z popularyzacji wiedzy na temat początków Polski, albo także z takiej twardej postawy i walki z niewiedzą.
Muszę przyznać, że w poprzednich książkach, jak i w nowej książce, Korzenie Polski, w nowej książce, którą czytałem, domaskuje pan kilka mitów związanych z naszymi dziejami.
No w każdym razie, krótko mówiąc, Polan nie było, usuwamy ich z map naszej najwcześniejszej historii.
Czy to oznacza, że ta mapa, którą mam wdrukowaną w świadomość, czyli ta mapa, na której gdzieś Polanie to jest, na terenach Kujaw i Wielkopolski, Wiślanie gdzieś tam na południu, jeszcze kilka innych plemion, Polinianie na północy i Ślężanie, no to wszystko są konstrukty...
Wiślanie, no może tam o Wiślanach jest jedno wspomnienie, ale to wszystko na podstawie jakichś wątludkich wzmianek zbudowano tę tak zwaną mapę plemienną, czy plemion prapolskich, która moim zdaniem niewiele wspólnego miała z rzeczywistością ówczesną.
A jeszcze jak dwa lata temu nasz dzielny parlament przegłosował, że 14 kwietnia będziemy co roku obchodzić Dzień Chrztu Polski, nawet nie Mieszka, tylko Chrztu Polski.
To jest bardzo słabo jakoś przewadany aspekt historii, ale źródła do tego są.
Urodziłem się już po obchodach tysiąclecia Chrztu Polski.
Jak pan zapamiętał ten czas, co pan pamięta z tego czasu, te akcenty piastowskiej Polski?
Ja wręcz byłem na tej manifestacji, na tym pokazie historycznym, który 22 lipca, tutaj też powiązano tę datę 22 lipca, tych początków Polski komunistycznej.
Z 966 rokiem, czyli z początkiem Polski chrześcijańskiej.
To była przedziwna konstrukcja, ale państwo chciało przejąć tę inicjatywę, która oczywiście wiązała się z początkami Polski jako państwa chrześcijańskiego i stąd...
Przypominam, że ten program milenijny to chyba do dzisiaj był największy, centralnie zarządzany program badań archeologicznych w historii światowej archeologii.
Ja z kolei przeżywałem 1050-lecie Chrztu Polski.
Zresztą przed chwilą dowiedzieliśmy się, jak powinniśmy jednak szanować ten fakt przyjścia chrześcijaństwa na ziemię polskie i jak to chrześcijaństwo wiele w naszej historii zmieniło.
W polskich źródłach, tak zwanych rocznikach polskich, mamy daty 966, 967, 968, więc po tych kilkudziesięciu latach już właściwie nikt nie pamiętał, kiedy to było.
Mnie się wydaje, że między innymi chodziło o to, żeby... Wiemy, że Dąbrówka przyjechała do Polski w 965 roku.
Że to wszystko jest taka kombinacja i po kilkudziesięciu latach próbowano odtworzyć te początki polskiego chrześcijaństwa, do których ja mam poważne wątpliwości.
Więc na pewno Mieszko jakoś o te dzieci dbał, jakoś one były wypasażone, ale do historii przeszły tylko dzieci z legalnego związku.
Do tego jeszcze wrócimy, porozmawiajmy o tym, co trzeba było przejmować i o co szło, jaka była stawka tej spuścizny Pomieszku, no i wysłuchajmy jednego z najbardziej problematycznych dokumentów związanych z początkami Polski.
Wysłaliśmy jednego z najbardziej problematycznych dokumentów związanych z początkami historii Polski, ale także bardzo ważnego, bo określającego ramy terytorialne państwa Mieszka.
Ten tekst jest, jak to profesor Strzelczyk kiedyś napisał, prawdziwym utrapieniem polskiej mediewistyki, a profesor Samsonowicz śp.
Gdy zaś on na to przystał, że porzucił w zwyczaj pogański i przyjmie sakramenta wiary chrześcijańskiej, pani owa przybyła do Polski z wielkim orszakiem dostojników świeckich i duchownych.
Niemniej, z tego centrum wielkopolski, które było tym ośrodkiem władzy Piastów,
I jeżeli coś się stało powiedzmy w Wolinie, ta wiadomość dotarła do Mieszka, do Wielkopolski po tygodniu, licząc optymistycznie, że ktoś na tym koniu gnał, albo mógł wymieniać te konie, po tygodniu Mieszko podejmował jakąś decyzję i wysyłał tam kolejnego posłańca, minęły co najmniej dwa tygodnie,
Mieszko niewątpliwie był władcą wybitnym, chociaż mówienie o nim jako budowniczym państwa polskiego jest trochę niesłuszne, bo dzisiaj dzięki badaniom archeologicznym wiemy, że co najmniej jego ojciec albo nawet dziad rozpoczęli budowę tego państwa w środku Wielkopolski gdzieś w latach 20.
I w roku 1963 dotarło do Odry, no więc to już było blisko tej Wielkopolski.
Żoną króla Szwecji, a potem króla Danii, który po tym, kiedy urodziła mu troje lub czworo dzieci, wygnał ją z powrotem do Polski, do Bolesława Chrobrego, jej brata.
No ale mnie się to wydaje mało wiarygodne, że w tym środku puszcz wielkopolskich ktoś miał wiedzę jak zbudować państwo, co było bardzo trudne.
I równo jakieś 15-16 lat temu nagle w środku Wielkopolski ktoś zaczyna budować zupełnie nowe państwo.
polskie kompleksy, że gdzie od jakichś Czechów, od jakichś Pepików, od jakichś Morawian, no wstyd, chcielibyśmy, żeby tu od wikingów, tych wspaniałych wojowników, no ale nic na to nie wskazuje, żeby z północy ta inicjatywa przyszła.
Jeszcze raz przypominam o najnowszej książce profesora pod tytułem Korzenie Polski.
Dziękuję bardzo za spotkanie w Muzeum Historii Polski.
Zapraszamy do subskrypcji kanału Muzeum Historii Polski, tak aby nie ominęły Państwa kolejne odcinki.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00