Mentionsy
Stalinizm w Polsce. Jak niszczono ludzi?
Okres stalinowski PRL to czas terroru i bezprawia. Władze komunistyczne, nie patrząc na przepisy, brutalnie łamały tych, którzy im się sprzeciwiali lub tych, których w ogóle uznała za zdolnych do sprzeciwu. W drugiej połowie lat 40. powstały owiane złą sławą areszty śledcze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Jeden z nich zlokalizowany był w gmachu ministerstwa, na ulicy Koszykowej w Warszawie.
Przez pokoje przesłuchań, korytarze i cele aresztu na Koszykowej przewinęło się od 5000 do 6000 osób. Znaleźli się wśród nich działacze polityczni, przypadkowi, nie wiadomo o co podejrzani ludzie, przestępcy i ci, którzy dokonali drobnych wykroczeń. Niektórzy trafiali tam na kilka godzin, innych więziono latami. Trafił tam Jan Rodowicz "Anoda", Władysław Bartoszewski, Wiesław Chrzanowski i wielu, wielu innych.
Czym były areszty śledcze w najczarniejszym okresie PRL? Jaką pełniły funkcję? Czego doświadczali tam więzieni? Kim byli funkcjonariusze i na czym polegały ich obowiązki? Wreszcie, kto poniósł odpowiedzialność za bestialstwo i bezprawie stalinizmu?
O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i prof. dr. hab. Andrzejem Zawistowskim, historykiem z Szkoły Głównej Handlowej oraz Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckego.
Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Trochę mamy, ale w Warszawie lat 40., mówię oczywiście o drugiej połowie lat 40. i lat 50., to jednak było czytelne, pojechać na Koszykową, dostać się na Koszykową, siedzieć na Koszykowej, chociaż przecież jak ktoś przechodził Koszykową i przyjechał spoza Warszawy i nie znał tego kodu,
To był taki areszt podręczny, mówiono wewnętrzny, gdzie trzymano człowieka do momentu, jeżeli chodzi o Koszykową, przekazania tego człowieka zatrzymanego z rąk Departamentu Operacyjnego, czyli tym, który się zajmował
Też robiła jakąś taką klamrę z powstaniem warszawskim, bo wielu powstańców warszawskich, jak na przykład żołnierzy batalionu Zośka, przeszło przez Koszykową.
Ale kto był dowódcą, kto był naczelnikiem, jak to funkcjonowało, jak to było podporządkowane, wreszcie ile osób przeszło przez Koszykową, bo są książki, w których jest napisane 50 tysięcy.
Właśnie jako takie uzupełnienie, jako coś takiego, co pozwoli przeczytać Koszykową jako miejsce, nie jako historię bezpieki, tylko jako historię miejsca, jakim była Koszykowa.
I tych nazwisk pewnie byśmy jeszcze wymienili dużo, ale oprócz tych nazwisk, których byśmy sobie tak mogli teraz uzupełniać wzajemnie nazwisko, kto to był, jest bardzo, bardzo dużo ludzi, którzy przeszli przez Koszykową, którzy są zupełnie anonimowi na kartach historii w tej chwili.
Bo na Koszykową można było trafić z różnych powodów, tak jak Niemczyk za próbę przekroczenia granicy, ale też trafiali tam ludzie na przykład za handel walutą, bo to też było naruszenie bezpieczeństwa Polski.
Oni wszyscy przechodzili przez Koszykową.
przechodzili przez Koszykową zbrodniarze niemieccy, których tu przywożono.
Na przykład dostawali wyrok śmierci, a przywożono ich na Koszykową.
wezwany na koszykową na przesłuchanie już nie wychodzi na wolność, tylko trafia do tej celi.
Natomiast zbrodniarze niemieccy bardzo często łamali ten schemat, bo trafiali czasami na koszykową po to, żeby z nich wyciągnąć coś jeszcze przed wykonaniem wyroku, a ich mamiono tym, że jak będą współpracować, będą mówić, to może coś z tym wyrokiem da się zrobić.
Oczywiście była taka sytuacja raz, że na Koszykową trafiła cała rodzina.
Natomiast gdy on zakończył życie, całą jego rodzinę zatrzymano, przewieziono na koszykową, ale nie do aresztu, tylko do biur zamkniętej.
Jedna z kobiet, która zresztą przeszła przez Koszykową, przeżyła stalinizm i później była jedną z takich głównych
Przyjechał tutaj i trafił na Koszykową w 1952 roku, mniej więcej latem.
Mianowicie na Koszykową trafiali funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
Był taki oficer, który trafił na dwa tygodnie na Koszykową do celi
Natomiast najciekawszą chyba grupą, która pojawia się później w każdych wspomnieniach tych, którzy przeszli przez Koszykową i o nich pamiętają, to są tak zwani Francuzi.
Natomiast jeżeli chodzi o Koszykową...
Może gdybyśmy zaczęli wcześniej, to byśmy wiedzieli, że gdy otwierano Koszykową, to ostatni jej naczelnik jeszcze żył.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00