Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
14.08.2024 13:00

Zajął Moskwę, pojmał cara. Hetman Stanisław Żółkiewski

Przyjrzymy się postaci jednego z najwybitniejszych dowódców wojskowych w historii Polski. Skoczymy z nim w wir działań wojennych i wielkiej polityki w bardzo ważnym dla Rzeczpospolitej okresie. Czy Stanisław Żółkiewski zasłużył na tak wysokie miejsce w panteonie polskich bohaterów narodowych?

Jak to możliwe, że zamożny szlachcic stał się drugą, po królu, osobą w państwie? Czy sprzyjały temu czasy politycznego przełomu? Dlaczego w naszej opowieści tak istotne miejsce zajmuje "magnat wszechczasów", czyli Jan Zamoyski?

Czy największym sukcesem Żółkiewskiego było zajęcie Moskwy? Jak doprowadził do tego, że bojarzy wybrali królewicza Władysława Wazę na cara? I dlaczego nie udało się to w przypadku syna polskiego władcy?

O niezwykłym hetmanie, Stanisławie Żółkiewskim w podcaście z serii „1000 lat. Prześwietlenie” opowie Łukasz Starowieyski. Jego gościem jest dr Przemysław Gawron z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 118 wyników dla "Żółkiewski"

Wielu w historii mieliśmy wybitnych hetmanów, ale gdyby trzeba było to słowo połączyć z nazwiskiem, pewnie pierwszym skojarzeniem byłby Żółkiewski.

Hetman Żółkiewski.

Dziś on, Stanisław Żółkiewski, będzie bohaterem kolejnego podcastu Muzeum Historii Polski 1000 lat prześwietlenie.

Będzie też o tym, jak Żółkiewski w kobiecym przebraniu okazał królowi swe rozkoszy.

Gdy Stanisław Żółkiewski był jeszcze dzieciną u piersi swojej mamki, w jednym natęczas folwarku z Wadym Turynką o mile od Żółkwi, odeszła mamka dziecinę na trawie w sadzie, na srogim upale słonecznym, do którego, gdy powróciła z innymi na to patrzącymi, zastała ptaka jakiegoś, wieszającego się na dziecięciem i niby skrzydłami swymi zasłaniającego.

Rodzina Żółkiewskich należąc do średniej szlachty piastowała czasem lokalne urzędy w powiecie bełskim.

Dla rodziny Żółkiewskich i ich fortuny nawet ważniejszą.

Żółkiewski jak zwykle jest blisko swego rodzinnego pryncypała.

Żółkiewski popada w niełaskę.

Posyłam ku waszym mościom pana Żółkiewskiego, któremu proszę raczcie waszmościowie dać zupełną wiarę we wszystkim.

Żółkiewski jest wówczas, jeśli nie najbliższym, to jednym z najbardziej zaufanych współpracowników kanclerza.

Ma Żółkiewski 19 lat, gdy trafia do Krakowa i pod skrzydła ledwie 5 lat starszego Zamojskiego.

Pozostawmy na chwilę przemierzających wawelskie korytarze Zamojskiego i Żółkiewskich.

A jednak przy wydatnej pomocy Żółkiewskich, którzy znów zapewniają poparcie Rusi, to on ostatecznie rozdaje karty.

To chwila, gdy Żółkiewski zdobywa pierwsze żołnierskie szlify.

Nie tylko w boju Żółkiewski wykazuje się dużymi umiejętnościami.

Nie może też zabraknąć Żółkiewskiego podczas największych wypraw Batorego, trzech odsłonach wojny z Rosją o Inflanty.

Tam pogonią dowodzą Żółkiewski z Markiem Sobieskim, czyli pradziad po kądzieli i dziadek po mieczu, przyszłego króla Jana III.

W czasie trzeciej wyprawy Żółkiewski być może po raz pierwszy jest o krok od śmierci.

Żółkiewski z kilkoma towarzyszami podjechał pod mury, by doglądać spraw.

Jakiś zbieg poznał Żółkiewskiego i powiedział Moskwie, że to bliski krewny Zamojskiego i wielu tajemnych narad świadom.

Żółkiewski i jego towarzysze zawrócili konie i uciekli.

Żółkiewski, jak pamiętamy, jest wówczas łącznikiem między kanclerzem i polskimi negocjatorami.

Jak pisze o Żółkiewskim oficjalny kronikarz wyprawy, rusza w imieniu Rzeczpospolitej przejąć od Rosjan Dorpat.

Nie tylko jednak husarskie piórka przywdziała w tych czasach Żółkiewski.

Wśród przebranych za bogów i herosów w Wielmorze nie mogło zabraknąć Żółkiewskiego.

Żółkiewski wojewodzic Bełski wywiódł Dianę myśliwą, pięknie ubraną.

Żółkiewski, choć już 36-letni, ponoć spokojnie mógł nadal roztaczać swój urok i wdzięk, bo tak należy interpretować owe rozkosze.

W tym przedstawieniu Żółkiewski odegrał ponurą rolę.

A Żółkiewskiemu będzie się długo odbijała czkawką.

Wtem Żółkiewski tylnymi drzwiami, które do komory wyrąbał, skoczył ze swoimi siepaczami i trafił tam, gdzie były dziewczęta i białogłowy, a drugimi drzwiami wyrąbawszy skoczył uchrowiecki.

Żółkiewski murem stoi za pryncypałem.

Bierność przynosi też jednak Żółkiewskiemu konkretne profity.

W jego obronie staje oczywiście Żółkiewski, za co spotykają go pogróżki.

Miał spytać Żółkiewski.

Żółkiewski trzyma nerwy na wodzy.

Żółkiewski być może skorzystał na tym najbardziej.

Nie psiać wrzdy krew tego nieboraka Żółkiewskiego, której tak wiele wylał.

Rana spowodowała, że Żółkiewski do końca życia kulał.

Żółkiewski ma już 42 lata, za sobą kilkanaście lat służby dworskiej i poselskiej oraz ciężką ranę.

Jeszcze kilka lat temu Żółkiewski chciał się pojedynkować z jej stryjem.

Żółkiewski znalazł się u jego boku.

Kilka wcześniejszych lat sprawowania funkcji Żółkiewski spędził głównie na pograniczu, starając się przeciwdziałać łupieszczym najezdom Tatarów.

Żółkiewski niemal o wszystko pytał Zamojskiego.

Jak pisał w biografii Hetmana Jerzy Besala, dla Żółkiewskiego wyprawa była niezwykle cenna.

Pierwsza cecora zakończyła się i dla Żółkiewskiego sukcesem.

Pod wodzą Zamojskiego Żółkiewski nad Dunaj wybrał się jeszcze raz.

Żółkiewski ruszył więc do boju.

Pisał Żółkiewski.

Sejm złożył Żółkiewskiemu wyrazy uznania za rozgromienie zdrajców ojczyzny.

Niewielu lat było trzeba, by okazało się, że to Żółkiewski, nawołujący do kompromisu, miał rację.

Żółkiewski w polu spędzał większość czasu.

Żółkiewski nie po raz pierwszy wyłożył własne pieniądze na pokrycie uposażeń.

Żółkiewski stał się dla niego najważniejszym wsparciem, nazywa go nawet podporą starości.

Żółkiewski ma lat 58 i wie, że teraz już nie schowa się za niczyimi plecami.

Po śmierci Zamojskiego Żółkiewski zmienia front.

Żółkiewski wraz z nim.

Żółkiewski krytykuje plan koronacji syna Zygmunta za życia ojca oraz planowane małżeństwo króla z Habsburżanką.

Rokoszowi przewodzi Mikołaj Zebrzydowski, szwagier Żółkiewskiego.

Żółkiewski jest hetmanem polnym koronnym.

Czy wolta Żółkiewskiego po śmierci Zamojskiego to rzeczywiście zmiana frontu, a tym bardziej porzucenie dotychczasowych ideałów?

Uważali, że Żółkiewski obawiał się, że Rokosz jego niedawnych przyjaciół może doprowadzić do zawirowań i nieodwracalnej szkody Rzeczpospolitej.

Po pierwsze, Żółkiewski widział Rokosza w akcji w czasie zjazdu w Lublinie i wydaje się, że

No i jest ten element, na który zwykle odrzucano w kontekście Żółkiewskiego jako wyjaśnienie jego działań, czyli nagrody królewskie.

Żółkiewski bez większego wahania stanąłby po jego stronie.

Nie uwano w obozie królewskim Żółkiewskiego z całą pewnością i liczono się z tym, że może dokonać jakiejkolwiek wolty, albo przynajmniej być nazwy pobłażliwym do Rokosza, ale bez Żółkiewskiego król by nie wygrał.

A Żółkiewski przeprowadził do jego obozu doświadczonych, zdyscyplinowanych w miarę, jak na owe czasy,

Obawy co do trwałości tej zmiany musiał mieć nawet sam król, który co prawda nadał Żółkiewskiemu Urząd Wojewody Ruskiego, ale buławę Hetmana Wielkiego na razie schował do składziku.

Żółkiewski w wydarzeniach najbliższych odegra rolę niebagatelną.

Na pewno nie Żółkiewski.

Pisał wzburzony Żółkiewski.

Awanturniczym planom nie przeszkodziła ani niezgoda Sejmu, ani odmowa uczestnictwa najwybitniejszych wodzów tamtej epoki – Żółkiewskiego i hetmana litewskiego Jana Karola Chodkiewicza.

Jeden z nich, choć jak twierdził Żółkiewski...

Żółkiewskiemu na wyprawę, która miała mu przynieść największą chwałę, nie było spieszno.

I Żółkiewski uległ.

Czy rzeczywiście Żółkiewski był jak na owe czasy bardziej tolerancyjny i humanitarny?

Żółkiewski nie był człowiekiem, który przedkładałby jakiekolwiek uprzedzenia wyznaniowe ponad bezpieczeństwo Rzeczpospolitej i ponad stabilność wspólnoty, a także prawa szlacheckie.

W toku działań wojennych Żółkiewski wydaje się być człowiekiem równie humanitarnym, jak wszyscy pozostali wodzowie Rzeczypospolitej tej epoki, choć trzeba pamiętać, że na jego sumieniu ciąży masakra kozaków z 1596 roku, co prawda wydana wbrew jego rozkazom, ale też nie wydaje się, aby Hetman zrobił cokolwiek, być może nie był w stanie zrobić cokolwiek, aby tej masakrze zapobiec.

Powiedział bowiem i Żółkiewski wielki plan i starał się go zrealizować.

Żółkiewski myślał o zawarciu z Rosją Unii na wzór Unii Polsko-Litewskiej.

Ostatecznie wyprawa ruszyła dopiero w sierpniu, choć przestrzegał Żółkiewski.

Żółkiewski wyprowadza z obozu ledwie 2-3 tysiące żołnierzy.

Najbardziej zadowolony jest generał Jakub Pontus de la Gardie, onegdaj wzięty do niewoli przez Żółkiewskiego w Inflantach.

Żółkiewski zdaje sobie sprawę z dysproporcji sił.

Żółkiewski każe się wieść małym powozem ze względu na wiek, stan zdrowia i starą ranę.

Żółkiewski coraz nakazywał więc ponawiać szarże.

Szuński zbiegł, jak pisał Żółkiewski, gubiąc po drodze i konia, i buty.

A Żółkiewski właśnie przechodził do historii.

Seria wielkich zwycięstw to zasługa wielkich wodzów, jak Hetman Żółkiewski, czy przewag samej polskiej armii?

Żółkiewski siadł do stolika.

Żółkiewskiemu poddają się kolejne zamki.

Żółkiewski, gdy nadal nie otrzymuje wskazówek, postanawia działać.

Żółkiewski niezłocznie rusza pod Moskwę.

Podsumowywał zirytowany Żółkiewski.

A ponieważ król nadal nie odpowiadał oficjalnie, Żółkiewski zdecydował się na samowolę.

Żółkiewski jest w kropce, tym bardziej, że bojarze od początku na Zygmunta, ultrakatolika, zgodzić się absolutnie nie chcieli.

W tej patowej sytuacji Żółkiewski postanowił grać na czas.

Żółkiewskiego chciał wysłać z powrotem do Moskwy, ale Hetman z gęby chole wyrobić nie zamierzał.

Żółkiewski zraniony w ambicjach i zawiedziony w planach odmawia powrotu.

Nie doczekał się Żółkiewski realizacji wielkiego planu.

To w niej siedział Żółkiewski.

Tak przedstawił Żółkiewski Wasyla i jego braci.

Żółkiewski wystąpił z długą przemową, aczkolwiek przez triumf przezierała gorycz.

Za to buławy wielkiej koronnej król konsekwentnie Żółkiewskiemu odmawiał.

Miał 71 lat Żółkiewski, gdy Zygmunt wreszcie wręczył mu buławę Hetmana Wielkiego.

Był to ciężar większy niż mu w swym wieku Żółkiewski mógł podołać.

Wróżba starej kobiety, która przypowiedziała młodemu Żółkiewskiemu bohaterską śmierć za ojczyznę, miała się właśnie wypełnić.

Żółkiewski przekroczył granicę 25 sierpnia 1620 roku.

3 września armia naszpikowana dowódcami niechętnymi Żółkiewskiemu przeprawiła się przez Dniestr.

Na zwołanej dzień wcześniej na Radzie Dowódców Żółkiewski był za kolejnym uderzeniem.

Ale wobec rozprężenia armii żółkiewskiej zdecydował się na trudny odwrót.

Ostatecznie Żółkiewski jednak został siłą na konia wsadzony, ale... Z boku kilkaset konnych naszych przypadło, między których on wpadł szy i od tego czasu Jurzem go nie widział.

73-letni Żółkiewski miał odrąbaną prawą rękę i głęboką ranę ciętą na skroni.

Następnie ciało odnaleźli wysłannicy Reginy Żółkiewskiej.

Niezłomny Żółkiewski stał się bohaterem narodowym.

Tragizm w tej historii polegał na tym, że król nie mógł zgodzić się na warunki, które Żółkiewski przyjął.

Człowiek, który z jednej strony był z krwi i kości przedstawicielem swojej grupy społecznej w epoce, w której przyszła mu rzecz, ale zarazem także prezentantem odchodzącego powoli w cień srebrnego wieku wielkich zwycięstw, sprawnie działającego parlamentu, którego Żółkiewski był częścią

Tak było i z Hetmanem Żółkiewskim.