Mentionsy
Dlaczego nasze wojsko różniło się od armii innych państw europejskich?
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
to zgodnie zresztą z planami stopniowego rozwijania armii w perspektywie planu piętnastoletniego z pierwszej połowy lat dwudziestych XX wieku, wojsko polskie mogłoby osiągnąć stan przeszło sześćdziesięciu dywizji.
Tych planów z początku lat 20., żeby stopniowo dochodzić do armii nawet 60-dywizyjnej, nigdy nie zrealizowano.
Nasza struktura wojska, nie tylko na poziomie armii czy korpusów, o czym niedawno rozmawialiśmy, ale nasza struktura wojska jako takiego, ona odbiegała od przyjętych wówczas norm.
które narzucały nam poniekąd taką, a nie inną strukturę armii.
I tak jak poszczególni dowódcy naszych armii.
Skoro armia podlega opiece narodu, no to naród dla tejże armii poświęca, w tym wypadku w cudzysłowie, swych najlepszych synów.
Także nie przygotuje armii w sposób odpowiedni do obrony własnego istnienia.
W Anglii de facto nie było poboru, a Francja przechodziła proces odchodzenia od armii w gotowości bojowej do struktury armii, która dopiero mogłaby osiągnąć gotowość bojową w warunkach wojny.
No ale w ogóle ilu żołnierzy jednorazowo służyło w Armii Polskiej w czasie pokoju?
bo struktura naszej armii w czasie pokoju była w dużej mierze zbliżona w zakresie tzw.
W Armii Czerwonej, w Wehrmachtzie czy w Armii Francuskiej dopiero mobilizacja powoduje duże pomnażanie związków taktycznych.
którzy nadawali ton strukturze naszej armii, ukształtowali ją dzięki swojej francuskiej misji wojskowej w Polsce na początku lat 20.
Ale Francja w latach 20. zaczęła proces demobilizacji i redukcji armii do stanu...
Formalnie budżetu państwa szła na wojsko, ale nie szła na budowę wielkiej armii czasu wojny, tylko szła na utrzymanie armii czasu pokoju.
Żeby zrozumieć przyczynę naszej klęski w czasie wojny, musimy zrozumieć słabość struktury naszej armii w czasie pokoju.
Setki milionów złotych należało co roku kierować na wegetatywne utrzymanie armii, na wyszkolenie kolejnych roczników poborowych.
Dlatego nasza armia była jakby już na stopie wojennej w rozumieniu struktury w czasie pokoju, co było całkowitym zaprzeczeniem rozwijania się do wojny armii państw ościennych.
Czechosłowackiej, radzieckiej, niemieckiej, angielskiej czy francuskiej.
Planowaliśmy więc wypełnić żołnierzami, uzupełnić żołnierzami już istniejące związki taktyczne, ale w gruncie rzeczy na tyłach armii, która mogła liczyć na przykład milion ludzi.
Zakładający powiększenie armii o dywizje rezerwowe typu A czy typu B, pomnożenie potencjału wyjścia z dywizji czynnych do poziomu pełnych korpusów był systemem mobilizacji do wojny długotrwałej, do wojny metodycznej.
Bo taką mieli struktury armii.
Dla potężnej armii czasu pokoju, armii wegetatywnej.
Czyli wielkość naszej armii hamowała nasz potencjał i nasze możliwości.
W latach 30., kiedy ta liczba gotowych do służby żołnierzy stale tylko przyrastała, kiedy tych wyszkolonych roczników było tylko więcej i więcej, no to kierownictwo armii miało świadomość, że ludzi jest więcej niż broni.
Bieda państwa w połączeniu z wielkością armii generowały niemożność przygotowania państwa i armii do nowoczesnej wojny.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00