Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
07.08.2025 05:00

Dlaczego nasze wojsko różniło się od armii innych państw europejskich?

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 84 wyników dla "Wojsko Czasu Pokoju"

Nasze odcinki powstają na bazie własnych, długoletnich badań naukowych, wertowania tysięcy stron, zarchiwizowanych meldunków wojskowych, wreszcie publikowania książek i artykułów.

to zgodnie zresztą z planami stopniowego rozwijania armii w perspektywie planu piętnastoletniego z pierwszej połowy lat dwudziestych XX wieku, wojsko polskie mogłoby osiągnąć stan przeszło sześćdziesięciu dywizji.

I to, że mieliśmy tego żołnierza nieporównywalnie więcej niż broni, nieporównywalnie więcej niż wszelkiego sprzętu wojskowego,

I to jest niezwykle przykre w kontekście opowieści o II wojnie światowej, że największe wydatki wojsko polskie w okresie międzywojennym poniosło na utrzymywanie struktury, szkolenie kolejnych roczników, a potem w żaden sposób nie mogło ich wykorzystać.

W wymiarze europejskim nasze wojsko czasu pokoju, czasu międzywojnia było po prostu inne niż armie innych państw.

No ale dlaczego to nasze wojsko było inne?

Nasza armia czasu międzywojennego przygotowywała się do konfliktu, który nigdy nie nadszedł.

Co roku wojsko mogło przyjąć kilkaset tysięcy młodych mężczyzn kolejnego rocznika, dlatego że myśmy w latach dwudziestych

przyjęli ustawę o powszechnym obowiązku służby wojskowej, zobowiązywał mężczyzn, którzy ukończyli 21 rok życia do służby wojskowej.

Ten czas trwania służby wojskowej był różny.

Z początku zakładano służbę, szkolenie wojskowe dwuletnie.

Potem ta ustawa o powszechnym obowiązku służby wojskowej, ona przechodziła różnego rodzaju nowelizacje w 1928, w 1933 czy w 1938.

kategorie zdrowia, bądź z racji tego, że byli jedynymi żywicielami rodzin, ale niezależnie od tego złożonego procesu pobierania młodych mężczyzn do przeszkolenia wojskowego, do zasadniczej służby wojskowej, mieliśmy stale raczej nadwyżkę niż deficyt zdolnych do szkolenia.

Wojsko przede wszystkim chciało mieć poborowych, zdrowych, stąd kategoryzacja wynikająca z stanu zdrowia.

Zresztą można przytoczyć częściowo treść ustawy, konkretnie z 23 maja 1924 roku, która nosiła tytuł ustawa o powszechnym obowiązku służby wojskowej.

I rozdział pierwszy tej ustawy stanowił, wojsko narodowe, siła zbrojna państwa będące ochroną i ostoją niepodległości i wolności Rzeczypospolitej, po wsze czasy podlegać będzie opiece narodu.

Więc artykuł 2 stanowił, że powszechna służba wojskowa, zasadniczo dla wszystkich jednakowa, jest osobistym obowiązkiem każdego obywatela Rzeczypospolitej Płci Męskiej.

Obowiązek powszechnej służby wojskowej powinien być wykonany przez służbę a. w wojsku stałym, b. w rezerwie, 3. w pospolitym ruszeniu.

Czyli żołnierz odbywa zasadniczą służbę wojskową, potem będąc w rezerwie co jakiś czas przechodzi przeszkolenia przypominające, a koniec końców znajduje się w rezerwie pospolitego ruszenia, tudzież obrony narodowej.

Typowe dla większości państw oczywiście, w których istniał pobór, w których istniała zasadnicza służba wojskowa.

Artykuł 5 głosił, że wiek poborowego rozpoczyna się z dniem 1 stycznia, w którym obowiązany do służby wojskowej kończy lat 21 i trwa do końca tego roku kalendarzowego, kiedy kończy lat 23.

Ale w razie wybuchu wojny, stanowiła ustawa, wiek poborowy rozpoczyna się z dniem 1 stycznia tego roku kalendarzowego, w którym obowiązany do służby wojskowej ukończy lat 19.

Czyli w przypadku wojny zamierzano rozpoczynać proces szkolenia 19-latków, a w czasach pokoju ten proces zaczynał się po ukończeniu 21 lat.

Artykuł 7 ustawy z kolei stanowił, osoby, które przebywają na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, o ile nie udowodnią, że są obywatelami państwa obcego, podlegają powszechnemu obowiązkowi służby wojskowej stosownie do przepisów niniejszej ustawy.

Warto zresztą tu przytoczyć tą ustawę o powszechnym obowiązku wojskowym w jej brzmieniu z 9 kwietnia 1938 roku, bo jej rozdział pierwszy brzmiał wtedy tak.

Tak jak powiedziałem, starano się przede wszystkim szkolić młodych mężczyzn, ale każdy, kto dostał kategorię A i nie ukończył 40 tudzież 38 roku życia, też podlegał służbie wojskowej w ramach zasadniczej służby wojskowej.

Dlatego, że jak głosiła ustawa, obowiązek odbycia zasadniczej służby wojskowej ciążył na poborowych, którzy w okresie wieku poborowego otrzymali kategorię A.

No i tak jak powiedziałem, zasadniczo służba wojskowa trwała dwa lata w Wojsku Polskim.

W noweli z roku 1938 czas trwania zasadniczej służby wojskowej to było dla wszystkich rodzajów wojska prócz kawalerii i artylerii konnej 24 miesiące, w kawalerii i artylerii konnej 25 miesięcy, w marynarce wojennej miesięcy 27.

No i jak stanowiła ustawa, na prośbę odbywającego zasadniczą służbę wojskową minister spraw wojskowych lub upoważniona przez niego władza wojskowa może przedłużyć czas jej trwania, nie dłużej jednak jak o 12 miesięcy.

I pod tym względem, pod względem potencjału osobowego, pod względem liczby ludzi, którzy przeszli zasadniczą służbę wojskową, mieli obeznanie z bronią, mieli obeznanie ze służbą wojskową.

Wojsko to system.

Jeżeli państwo jest biedne, gospodarczo słabe, wewnętrznie skłócone, nie zadba dobrze o wojsko.

W tych trzech krajach przecież obowiązywała zupełnie inna struktura służby wojskowej.

No ale w ogóle ilu żołnierzy jednorazowo służyło w Armii Polskiej w czasie pokoju?

Nasza armia możemy ją określić jako armię czasu pokoju na poziomie 300 tysięcy ludzi.

I w strukturze 10 doków, czyli dowódz okręgów korpusów, w każdym korpusie po 3 dywizje piechoty, 30 dywizji piechoty czasu pokojowego, do tego kilkanaście brygad kawalerii.

Nasza struktura czasu pokoju nastawiona była na ciągłe szkolenie nowych rezerw.

Tak jak powiedziałem, to produkować to oczywiście w cudzysłowiu, ale chodzi o to, że przeszkoliliśmy wojskowo parę milionów obywateli II RP, nie tylko Polaków, Ukraińców czy nawet Niemców.

bo struktura naszej armii w czasie pokoju była w dużej mierze zbliżona w zakresie tzw.

którzy nadawali ton strukturze naszej armii, ukształtowali ją dzięki swojej francuskiej misji wojskowej w Polsce na początku lat 20.

przewidzianego tylko na czas wojny z wyraźnym osłabieniem na czas pokoju.

A więc taka Francja postanowiła w latach dwudziestych zredukować swój wysiłek wojskowy czasów pokoju.

Skrócenie służby wojskowej związane było także z redukcją liczby aktywnych dywizji, czyli dywizji, które funkcjonowały tak jak u nas w czasie pokoju.

Francuzi dysponowali okręgami wojskowymi, jednak inaczej niż u nas.

Ich okręgi wojskowe czasu pokoju, 20 zasadniczych okręgów wojskowych.

W każdym takim okręgu była jedna czynna dywizja piechoty, a dopiero w warunkach mobilizacji wystawiano dwa dodatkowe związki taktyczne, dywizję piechoty rezerwową typu A i dywizję rezerwową typu B. Ale nawet w dywizjach czynnych, tak jak w naszych dywizjach, w czasie pokoju nie było pełnego ukompletowania.

to, że w przeliczeniu na produkt krajowy my wydawaliśmy na wojsko trzy razy więcej niż Francja, bo m.in.

utrzymywaliśmy nieporównywalnie więcej niż Francja dywizji czasów pokoju.

Słowem, trzymaliśmy potężną armię czasu pokoju, której podstawową rolą była produkcja rezerw i ta armia tymi rezerwami, czy też żołnierzami służby czynnej stała.

To szkolenie ludzi, to przekształcanie obywatela w żołnierza w czasie pokoju było tak naprawdę podstawową funkcją i rolą naszego wojska.

Budowaliśmy rezerwy w oparciu o potężną strukturę czasu pokojowego, którą możemy także określać jako strukturę wegetatywną.

W odróżnieniu od Francuzów musieliśmy wydawać na wojsko gigantyczną część budżetu państwa, jedna trzecia.

Formalnie budżetu państwa szła na wojsko, ale nie szła na budowę wielkiej armii czasu wojny, tylko szła na utrzymanie armii czasu pokoju.

Ono utrzymywało wielką armię czasu pokoju, która była symbolem bezpieczeństwa tego państwa i symbolem pozornej siły tego państwa.

My byśmy mieli za dużą strukturę czasu pokojowego.

Za duże było to nasze wojsko.

Ponad stan czasu pokoju.

Żeby zrozumieć przyczynę naszej klęski w czasie wojny, musimy zrozumieć słabość struktury naszej armii w czasie pokoju.

Wojsko kupowało.

Konie wojsko kupowało wyposażenie, odzież, buty, żywność, opał.

Wojsko potrzebowało materiałów do utrzymania koszar.

premiowały tak wielkie wojsko jako Wojsko Czasu Pokoju.

Dlatego nasza armia była jakby już na stopie wojennej w rozumieniu struktury w czasie pokoju, co było całkowitym zaprzeczeniem rozwijania się do wojny armii państw ościennych.

I że tam rozbudowa stanów osobowych powiązana jest z dynamiczną produkcją sprzętu wojskowego.

Moce ekonomiczne, moce przemysłowe Rzeszy Niemieckiej pozwalały jej w krótkim terminie czasu, poprzez zdecydowane skierowanie wysiłku państwa na zbrojenia, pomnożyć swój potencjał wojskowy.

Podczas gdy w Anglii de facto nie istniał pobór, podczas gdy we Francji funkcjonowała skrócona służba wojskowa, a u nas służba wojskowa była co prawda bardzo długa, ale nieefektywna w rozumieniu możliwości wykorzystania tych ludzi do tworzenia kolejnych dywizji.

Że z czasu pokojowego przybywać będą ludzie na czas wojny.

że struktura wojska czasu pokoju zacznie się przekształcać w inną, w większą, znacznie większą strukturę czasu wojny.

Nie mogliśmy sobie założyć wystawienia odpowiednio dużej liczby dywizji, bo mieliśmy na ten przykład za mało sprzętu wojskowego.

A mieliśmy za mało sprzętu wojskowego, bo nie mieliśmy na niego pieniędzy.

Dla potężnej armii czasu pokoju, armii wegetatywnej.

wykorzystać wojsko do budowy tożsamości narodowej, a nawet momentami do wprowadzenia młodego obywatela do struktury społecznej.

Nie każdemu się to podobało, nie każdy zresztą to akceptował, ale jednak wojsko miało charakter państwowo-twórczy i wojsko miało charakter gospodarczy, w rozumieniu było partnerem biznesowym dla prowincji.

Wreszcie w wymiarze ogólnospołecznym, jako elita społeczna, wojsko było trampoliną do awansu.

W związku z czym, tak z przyczyn kulturowych, gospodarczych, jak i budowy tożsamości narodowej, trudno było ograniczać tą dysfunkcyjną strukturę wojska, to znaczy wojsko musiało zadbać o państwo w czasie pokoju i nie miało już siły przygotować się do wojny.

W tym sensie, że ciężko byłoby zredukować liczbę dywizji czasu pokoju, ściąć etaty, bo to godziło w ścieżkę rozwoju całego szeregu oficerów czy szerzej kadry.

przejście na jedną dywizję w okręgu wojskowym zamiast na trzech, spowodowałoby prawdziwą katastrofę materialną i procesu kariery tysięcy oficerów.

Bo tak biedne było to państwo i tak przespawane do pierwszych znamion nowoczesności, że samo siebie nie wytwarzało struktury, tylko osadzało się na takich strukturach jak wojsko, co nie powinno absolutnie mieć miejsca.

Nie może być tak, że armia utrzymuje państwo, podczas gdy Wojsko Polskie okresu międzywojennego pełniło troszkę także i taką funkcję.

Musieliśmy mieć za dużą armię w czasie pokoju, bo tego wymagała wielka polityka, strategia i sytuacja geostrategiczna.

Wojsko było za duże na nasze możliwości gospodarcze, ale jednocześnie z racji swojej wielkości podtrzymywało niewydolną polską gospodarkę w jakimś zakresie.

Wojsko było wehikułem budowy świadomości narodowej wobec społeczeństwa, gdzie 70% ludzi mieszkało na wsi, a 30% z początku było analfabetami.

Bo było armią biednego państwa, naród armię otoczyć miał opieką, a skoro naród był biedny, jak powiedziałem, to taką, a nie inną opieką mógł otoczyć to wojsko.

0:00
0:00