Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
30.01.2026 06:00

Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej wojny światowej

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisi

🔷BUYCOFFEE.TO🔷


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 75 wyników dla "Armia"

Norbert, zanim przejdziemy do tego, jak Amerykanie wygrali wojnę ponosząc relatywnie małe straty, no bo tak to trzeba określić, przecież te 400 tysięcy utraconych żołnierzy to jest mniej niż Armia Czerwona straciła w bitwie pod Stalingradem.

Armia amerykańska w czasie II wojny światowej prowadziła działania o charakterze globalnym.

A w czasie II wojny światowej armia amerykańska dotarła i tam.

Przede wszystkim mam tu na myśli bazowanie amerykańskich bombowców na obszarze chociażby Ukrainy w roku 1944 w ramach operacji Frantic, gdzie te bazy udostępniała Armia Czerwona, no ale Amerykanie operowali nawet z frontu wschodniego.

Armia amerykańska niszczyła swoich wrogów niewyobrażalną siłą ognia i niewyobrażalnym dotąd manewrem w skali operacyjnej.

To na obszarze wschodniej Europy starły się ze sobą dwie wielkie armie lądowe, Wehrmacht Hitlera i Armia Czerwona Stalina.

Zdumiewa to, że armia amerykańska, wystawiając kilkanaście milionów żołnierzy, marynarzy, lotników, angażowała

bezpośrednio na walki, często jedynie 10% tego potencjału, a mimo to, jak powiedziałem, armia amerykańska koniec końców wkroczyła do Rzymu, Paryża, Berlina, Tokio i Pekinu.

Z jednej strony szczęśliwego sposobu prowadzenia wojny, gdzie główny wysiłek bitwy lądowej, kampanii lądowej ponoszą sojusznicy, czyli przede wszystkim Armia Czerwona,

Ale w armia amerykańska liczyła swoją efektywność nie liczbą żołnierzy na froncie i nie liczbą swoich zabitych.

Jak armia, która w pewnym momencie osiąga liczebność w służbie czynnej ponad 12 milionów...

W 1937 czy w 1938 roku, na ten przykład, w wypadkach samochodowych w USA ginęło więcej ludzi niż amerykańska armia straciła bezpowrotnie żołnierzy zabitych w walce np.

Oni musieli zmierzyć się właśnie z tym wyzwaniem zduszenia strat niebojowych, zduszenia chorób i zduszenia wypadków, bo pamiętajmy, armia amerykańska została w pełni zmotoryzowana, a zatem problem motoryzacji, wypadków drogowych, tego wszystkiego, co wiązało się z ówczesną eksploatacją samochodów, o wiele mniej doskonałych niż współcześnie.

Stąd armia amerykańska, siły zbrojne Stanów Zjednoczonych, rozbudowując swoją strukturę, poszły w potężne wojska medyczne i w potężną military police, aby zapanować jakoś nad tym niewyobrażalnym olbrzymem, jakim nagle stały się siły zbrojne Stanów Zjednoczonych.

Jak my to teraz możemy porównać, ale musimy porównać, te amerykańskie straty z oficjalnymi stratami Armii Czerwonej, samej Armii Czerwonej, nie mówię o cywilach, przecież oficjalnie, chociaż tutaj tak naprawdę cały czas toczy się dyskusja w związku z tymi radzieckimi stratami w II wojnie światowej, ale biorąc choćby te podstawowe szacunki, podstawowe wyliczenia przyjęte w literaturze, to przecież oficjalnie Armia Czerwona.

Straciła bezpowrotnie w II wojnie światowej Armia Czerwona i Flota Czerwona 11 270 000 poległych, zaginionych i zmarłych z ran, a do tego jeszcze rannych i chorych 18 319 000.

Straty radzieckie w II wojnie światowej wedle takiej statystyki były 30 razy wyższe niż straty amerykańskie, a mimo to przecież armia Stanów Zjednoczonych była na koniec wojny większa od Armii Czerwonej i co kluczowe znajdowała się na obszarze absolutnie całego globu.

Mimo, że Armia Stanów Zjednoczonych i Marynarka Stanów Zjednoczonych stopniowo już od jesieni 1940 roku przejmuje od Brytyjczyków określone obszary odpowiedzialności i prowadzi agresywne antyniemieckie działania.

A zatem armia amerykańska, jak powiedziałem, rozbudowuje się.

Ona w roku 1941, armia, flota, marins, jeszcze zanim zagrzmiały działa, albo raczej zanim oficjalnie zagrzmiały działa, no ona już dochodzi do poziomu miliona ośmiuset tysięcy ludzi.

Armia już generuje straty bezpowrotne z powodu chorób, wypadków, przypadkowych postrzeleń, niewłaściwej obsługi broni.

armia Stanów Zjednoczonych, US Army, w II wojnie światowej na terenie Stanów Zjednoczonych straciła bezpowrotnie 40 tysięcy ludzi.

Ale tak czy inaczej, armia amerykańska się rozbudowuje i minimalizuje straty poprzez procedury, poprzez rekomendacje, ale koniec końców nie wchodzi do walki jeszcze dużymi siłami.

Tam jest główna masa armii niemieckiej, tam walczy wielomilionowa Armia Czerwona.

Zarówno Armia Czerwona, jak i Wehrmacht szybciej niż Amerykanie osiąga poziom około 10 milionów kombatantów.

Ale kombatanci radzieccy i niemieccy giną dziesiątkami, setkami tysięcy w bezwzględnej walce na wschodzie, podczas gdy Armia Stanów Zjednoczonych angażuje do poszczególnych kampanii pojedyncze dywizje i korpusy.

Także w kampanii na obszarze południowych Włoch armia niemiecka staje przeciwko aliantom siłami kilku, no maksymalnie kilkunastu dywizji.

A więc niemiecka armia lądowa, mimo że angażuje w pewnym momencie 50 dywizji we Francji, zarówno mobilnych, niemobilnych, pancernych, piechoty, stacjonarnych, nieważne, ale tak czy inaczej Niemcy nie są w stanie generować...

Do sierpnia 1944 roku liczba ta się podwaja do nieco ponad 20 dywizji, przy czym pamiętajmy, że amerykańska armia rotuje swoimi dywizjami powietrzno-desantowymi 82 i 101.

Otóż sama tylko armia Stanów Zjednoczonych.

A zatem zobaczmy, armia amerykańska w roku 1942 i w 1943 nie odczuwa,

Armia amerykańska nie musi rzucać na front tych początkowo, jak sądzono, 200 dywizji, których nigdy nie wystawiła.

I walczy w układzie koalicyjnym, gdzie główny ciężar uwiązania i niszczenia masy piechoty wojsk lądowych przeciwnika bierze na siebie Armia Czerwona.

Rosjanie dają krew, a Amerykanie dają siłę ognia, bo Armia Amerykańska wysyła swoje dywizje do walki dopiero wtedy, kiedy ten przeciwnik jest już pokonany.

Bo armia japońska broni wysp macierzystych.

Bo armia japońska stoi w Mandżurii.

Bo armia japońska toczy ślamazarną wojnę w Chinach, gdzie stoją setki tysięcy japońskich żołnierzy uwiązanych na placówkach.

Bo armia japońska okupuje Filipiny.

Bo armia japońska została rozsypana na wyspach pacyficznych.

Bo armia japońska jest w Indonezji.

Nie muszą walczyć z armią japońską w Chinach, chociaż, tak jak powiedziałem, armia amerykańska przybywa do Chin, ale nie muszą po kolei, nie muszą...

Armia Czerwona przyjęła na siebie główne uderzenie Wehrmachtu, nie dała się zniszczyć, związała przeciwnika i stopniowo zaczęła go wypychać na zachód.

Że to Armia Czerwona i tylko Armia Czerwona wygrała tą wojnę.

i śledzimy to, jak walczy armia amerykańska w Normandii, w Holandii, w czasie walk w Nadrenii, w Ardenach, to uderza nas to, jak niewielkie straty, mimo twardych, zaciekłych walk, ponoszą Amerykanie w bitwach.

W stosunku do tego, jakie nadal ponosi zwycięska Armia Czerwona.

Bo Armia Czerwona

W pierwszym kwartale 1944 roku Armia Czerwona miała bezpowrotnych strat 570 tysięcy zabitych, zmarłych, zran i zaginionych.

W trzecim kwartale 1944 roku, w lipcu, sierpniu i wrześniu 1944 roku Armia Czerwona miała straty bezpowrotne liczone w ponad pół miliona żołnierzy.

Nawet w roku 1945 Armia Czerwona bezpowrotnie spisała ze swoich stanów osiemset tysięcy ludzi.

Jedna radziecka armia, niespełna 100 tysięcy żołnierzy, 65.

Armia Batowa, miała straty na poziomie 5 tysięcy zabitych i 20 tysięcy rannych.

Jedna armia pod Serockiem i Półtuskiem.

To jest armia amerykańska numer jeden, pierwsza armia Stanów Zjednoczonych.

Ta armia we wrześniu 1944 roku.

I to jest armia, która we wrześniu 1944 roku ma dwa tysiące zabitych w walce i dziewięć tysięcy rannych.

Chorych jest około 9 tysięcy, więc armia w skali miesiąca ma straty na poziomie 20 tysięcy ludzi.

Ale to nie jest armia typu radzieckiego, tylko to jest związek operacyjny kilkukrotnie większy pod względem liczby zaangażowanych sił, pod względem liczby służących w tej armii żołnierzy.

W październiku 1944 roku I Armia Amerykańska wiąże się w wyjątkowo paskudne bitwy takie jak Akwis Gran czy Las Hirtgen.

Łącznie pierwsza armia amerykańska w ciężkich walkach w październiku 1944 roku ma 12 tysięcy żołnierzy zabitych, rannych i zaginionych i ma straty niebojowe na poziomie 11 700 żołnierzy.

Armia reaguje w ten sposób, że przekazuje dywizji 2300 piechocińców.

Armia amerykańska w największej swojej bitwie, jaką stoczyła w Europie, w bitwie w Ardenach,

W kontekście jej skali i tego, że mimo wszystko nawet w Europie Zachodniej armia amerykańska musiała aktywnie prowadzić działania bojowe przecież przez 11 miesięcy od Normandii.

Ponieważ armia amerykańska postawiła na siłę ognia i manewr w niewyobrażalnej skali.

Armia amerykańska miała łącznie ponad 115 tysięcy zabitych rannych zaginionych w Korpusie Lotniczym Armii w USAF, z czego aż 45 tysięcy 520 zakwalifikowano jako zabitych w walce.

Jak ta nowoczesna armia walczy już inaczej przy użyciu innych środków, inaczej oddziałuje na nieprzyjaciela i te straty przesuwają się w zupełnie nowe spektrum, na zupełnie nową domenę, świat przestworzy.

Armia amerykańska ponosi duże straty w personelu lotniczym.

Sama tylko Armia Stanów Zjednoczonych w tych działaniach bojowych na tak zwanym Europejskim Teatrze Operacyjnym miała prawie 600 tysięcy zabitych, rannych, zaginionych i chorych, czyli absolutna większość, dwie trzecie wszystkich ofiar Armii Amerykańskiej w II Wojnie Światowej przypada właśnie na ten front.

Zobaczmy jak niewielkie straty Armia, nie mówię o marynarce, nie mówię o Marines, ale jak niewielkie straty Armia poniosła na Pacyfiku.

A zatem zobaczmy, armia amerykańska wyzwala zachodnią Europę, zdobywa zachodnie Niemcy za cenę 116 tysięcy zabitych w walce.

A odliczając poległych lotników, armia amerykańska ma niespełna 100 tysięcy bezpośrednio zabitych w walce od 6 czerwca 1944 roku do 8 maja 1945 roku na tzw.

8-15 Armia Lotnicza Stanów Zjednoczonych za cenę relatywnie niewielkich strat ludzkich wygrywa wojnę, bo pali Niemcy.

I oczywiście można zawsze powiedzieć, że Armia Czerwona walczy na froncie 7-8 milionami ludzi, a Amerykanie angażują jedynie milion, półtora miliona.

Armia amerykańska w Belgii ma 9 tysięcy żołnierzy poległych w walce.

I robiąc już takie podsumowanie, według statystyk armii amerykańskiej, w czasie II wojny światowej armia Stanów Zjednoczonych straciła nieco ponad 300 tysięcy zabitych i zmarłych.

W stosunku chociażby do strat Armii Czerwonej, nawet w okresie, kiedy ta armia już zwyciężała.

0:00
0:00