Mentionsy
Postęp techniczny a wojsko
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
W okresie międzywojennym niedoceniano roli lotnictwa i broni pancernej i dla bardzo wielu żołnierzy, oficerów, kadr niejednej armii zwycięstwa nowych typów broni, nowych formacji stanowiły olbrzymie zaskoczenie, które godziło w ich dotychczasowe poglądy i pojmowanie pola walki.
Nie nadążała kadra armii, niejednego mocarstwa, niejednego państwa średniego za postępem technicznym i za tym, jak postęp techniczny zmienia pole walki, zmienia armię, zmienia sposoby prowadzenia bitwy.
Generał Maurice Gamelin, głównodowodzący armii francuskiej, mawiał przed II wojną światową, w latach 30.
W armii przede wszystkim wykonuje się rozkazy, według określonych regulaminów i procedur się postępuje, a działanie zapisane jest w prawie.
To nie jest przypadek, że w Armii Czerwonej i w Wehrmachtzie, w armiach państw, które przegrały wielką wojnę, podchodzono do nowych rozwiązań znacznie szybciej.
chętniej niż w armiach takich jak francuska czy brytyjska, ale jednocześnie najchętniej podchodzono do tych nowinek w Armii Czerwonej.
A zatem pewien rodzaj zachowywawczości armii wynika z samej jej natury, ale to zbyt wąskie zawężenie tematu.
Nie potęga armii amerykańskiej kreowała postęp techniczny w Stanach Zjednoczonych, tylko potęga i możliwości amerykańskiej gospodarki, amerykańskiego społeczeństwa i amerykańskiego przemysłu jako takiego.
Jeżeli są to żołnierze z poboru, kiedy żołnierzami się rotuje, kiedy szykuje się do rozwinięcia większej armii w czasie wojny, niż ona jest w czasie pokoju.
A zatem nie możemy zasypać armii całą rzeszą nowinek kosztem tego, co wiemy, że działa naprawdę.
I z tego założenia wychodzili zawsze wszyscy decydenci wojskowi w każdej armii świata.
Nawet najbardziej otwarci na wszelkie nowości, jak kadra Armii Czerwonej.
Ale podstawą Armii Czerwonej była piechota i kawaleria oraz artyleria, bo to była armia po carze, to była armia po wojnie domowej, to była armia rewolucji.
że to, co się sprawdzi potem w warunkach poligonowych bądź w warunkach wojennych, zostanie zaadaptowane, a to, co się nie sprawdzi, zostanie odrzucone, bądź niektóre rozwiązania mogą być skutecznie zaadaptowane w jednej armii, ale wcale nieskutecznie w innej.
Podstawą armii niemieckiej była piechota, artyleria, ale Niemcy, tak jak Rosjanie, oni doświadczyli rewolucji, w tym wypadku nie komunistycznej, tylko nazistowskiej.
I tak jak w Związku Radzieckim rewolucja, zmiana przyjętych zasad powodowała, że te nowinki mogły się przyjmować szybciej, tak w armii niemieckiej czasów Hitlera nowinki mogły przyjmować się szybciej właśnie za sprawą owej rewolucji.
Że adaptacja rozwiązań postępu technicznego pozwala zwielokrotnić siłę armii.
W armii zachowawczej, w armii, która spoczęła na laurach, ten proces zawsze będzie wolniejszy niż w armii głodnej sukcesu.
W tych rozwiązaniach siedzi, te rozwiązania zna, a jest zobligowana do utrzymania gotowości armii tu i teraz.
Każda nowinka, każdy element postępu będzie zaburzał bieżącą gotowość armii, bo nowinka musi być wdrożona, musi być przetestowana, muszą powstać regulaminy i procedury jej użycia.
Tak samo nie byłoby potęgi amerykańskiej armii w rozumieniu technicznym w II wojnie światowej, gdyby nie tacy ludzie jak Ford czy Kaiser, gdyby nie potęga amerykańskiego przemysłu samochodowego czy stoczniowego.
Potrzeba więc i twardej podstawy rozwoju nowoczesnej armii, potrzeba nowoczesnej gospodarki, przemysłu, innowacyjnego przemysłu, jak i potrzeba wizjonerów w dobrym, jak i złym tego słowa znaczeniu.
Bo Hitler był złym wizjonerem, chciał nowoczesnej armii do podboju Europy, aż po Ural.
Ale jego koncepcje i koncepcje jego generałów były na tyle nowoczesne, że przekonały potem decydentów demokracji, przede wszystkim prezydenta Roosevelta, do konieczności budowy armii odpowiedzi.
Nowoczesnej armii odpowiedzi, która jednak ewolucyjnie musiała przejść do etapu w pełni nowoczesnej armii opartej o siłę ognia na najdalszych odległościach, czyli np.
I to też powodowało na przestrzeni czasu, że wielu generałów w wielu armiach mówiło, słuchajcie, ta nowinka techniczna dobra jest w armii X, ale u nas się nie sprawdzi.
ale to jest możliwe przy armii dużej, bądź przy armii państwa ambitnego, bądź przy armii państwa nowoczesnego o właściwej strukturze.
Bo w nowoczesnym, bezpiecznym państwie, przy małej armii, ono nie będzie magnesem najlepszych kadr, tylko armia dość duża, bądź armia ważna dla państwa.
będzie przyciągała odpowiednią rzeszę analityków, którzy będą mogli śledzić ten postęp i wdrażać go, czy raczej synchronizować postęp techniczny z postępem rozwoju własnej armii.
Tak jak dzisiaj niełatwo jest zaadaptować każde rozwiązanie z armii mocarstwa do armii państwa średniego.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00