Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
27.10.2025 06:00

Robotnicy przymusowi w Niemczech

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷

https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 67 wyników dla "Ministerstwo Pracy"

W końcu Rzesza Hitlera korzystała w czasie wojny z pracy około 10 milionów osób pochodzących z krajów okupowanych.

Więc Norbert, czy możesz nam dziś opowiedzieć, jak zorganizowany był ten system pracy przymusowej w Niemczech i w jak dużym stopniu Niemcy wykorzystywali obywateli podbitych państw?

Rzeczywiście, wywózki do pracy przymusowej, do pracy niewolniczej na rzecz Rzeszy Niemieckiej w czasie II wojny światowej to bolesna pamięć wielu polskich rodzin.

Niemcy w czasie II wojny światowej łącznie zagarnęli i wykorzystywali do pracy przymusowej bądź niewolniczej blisko 10 milionów ludzi, z czego część nie przeżyła, zwłaszcza mowa tu o osobach, które wykonywały pracę w obozach zagłady, w obozach koncentracyjnych podległych SS.

Czy chcą raczej zabić w imię idei rasowej swoich wrogów, czy chcą ich, zanim ich zabiją, zanim ich zamordują, wykorzystać w systemie niewolniczej pracy.

A może ich sprzedawać Szperowi za pieniądze, bo są to uciekinierzy z pracy przymusowej, pochwyceni przez SS, przez policję, przez gestapo.

A zatem w jakimś zakresie przechwyceni przez jedno niemieckie ministerstwo kosztem innego ministerstwa, ponieważ taki robotnik po popełnieniu przestępstwa polegającego na ucieczce z miejsca pracy, a w 1944 roku w skali miesiąca uciekało 30, 40, 50 tysięcy ludzi,

Byli bowiem jeńcy wojenni skierowani do pracy, byli cywilni robotnicy, rolnicy, wreszcie byli więźniowie.

Hasło zarządu nad siłą roboczą z obcych państw leżało i w gestii Oberkommando der Wehrmacht, a więc marszałka Keitla, i Ministerstwa Amunicji i Uzbrojenia Alberta Spera, i Ministerstwa Pracy Franza Zelde, i Ministerstwa Gospodarki Waltera Funka, i Niemieckiego Frontu Pracy Roberta Leya, i pełnomocników planu czteroletniego, a więc de facto ludzi Hermana Goeringa, no i wewnętrznych.

Kiedy spojrzymy na zagadnienie pracy przymusowej w Rzeszy w szerszym kontekście.

W związku z czym w ostatnich latach przed II wojną światową w Rzeszy obserwowano rosnące niedobory rąk do pracy w rolnictwie.

A mimo to dynamicznie rozwijająca się pod kątem wojny niemiecka gospodarka dramatycznie cierpiała na brak rąk do pracy, zwłaszcza w rolnictwie.

Problem, którego nie da się na przykład rozwiązać szerszym skierowaniem do pracy kobiet.

Niemniej Herman Goering w ramach mobilizacji przemysłu do wojny od roku 1936 w ograniczonym stopniu mobilizował jednak kolejne miliony Niemek do pracy.

Stąd Niemcy potrzebują prostych rąk do pracy, do niewykwalifikowanej pracy rolnej.

A potem tworzy się niemiecka administracja cywilna i obok Wehrmachtu pojawia się Ministerstwo Pracy i Ministerstwo Gospodarki do zarządzania tymi zagadnieniami.

Potem pojawia się jeszcze TOT i jego nowe Ministerstwo Amunicji i Produkcji Zbrojeniowej.

zajmować się pozyskiwaniem rąk do pracy.

Oczywiście skierowano nas wszędzie, ale absolutna większość polskich robotników przymusowych w Rzeszy w czasie całej II wojny światowej została skierowana do rolnictwa, a to był de facto najlżejszy rodzaj pracy, bo olbrzymia masa Rosjan została skierowana do pracy w kopalniach i w przemyśle metalowym, gdzie byli skoszarowani w dużych grupach i podlegali niezwykle wyczerpującej, niszczącej ich fizycznej pracy.

Bo oczywiście można zawsze powiedzieć, że 40 tysięcy Francuzek, 30 tysięcy kobiet z Belgii, czy na ten przykład nawet 20 tysięcy Włoszek trafiło do pracy przymusowej.

Ale co to jest wobec ponad miliona kobiet z obszaru Związku Radzieckiego, czy prawie 600 tysięcy skierowanych do pracy z Polski?

Przede wszystkim Ukrainki, Białorusinki, Rosjanki i Polki były kierowane do pracy w Rzeszy i zasadniczo trafiały na wieś.

Co w tym całym systemie niewolniczej pracy, jak już powiedziałem, było tak naprawdę najleżejszą formą zatrudnienia.

Jak ten system niewolniczej pracy wyglądał już w 1939 roku?

Dlatego, że po pierwsze Czesi i tak w dużej liczbie już wcześniej jeździli do pracy w Niemczech, a teraz są jednak zagospodarowani na obszarze Czech i Moraw.

Z początku w ramach propozycji dobrowolnej pracy, ale stopniowo coraz większego przymusu, które my wszyscy jako naród, jako Polacy zapamiętaliśmy z opowieści naszych przodków jako tak zwane łapanki.

Niemcy zaczynają łapać ludzi i wywozić ich po prostu do Rzeszy, do pracy, głównie do rolnictwa i to jest proces niezwykle dynamiczny już w pierwszym...

No i jednocześnie Niemcy decydują się na skierowanie do pracy jeńców wojennych, żołnierzy Wojska Polskiego.

Łącznie do stałej pracy jako byli jeńcy, teraz jako jeńcy, nie jeńcy, pracownicy trafia około 300 tysięcy polskich żołnierzy.

I znowu, w 90% kierowani są do rolnictwa, ale Niemcy i kijem i marchewką próbują zachęcić Polaków do wyjazdu do Rzeszy i do pracy na rzecz Rzesz.

Pozyskanie ludzi z zachodu to kontrakty, to dobrowolność pracy na rzecz Rzeszy, to szerokie zachęty.

Oczywiście we Francji, w Belgii, w Holandii także urządzane są łopanki, ale ludzie, którzy trafiają do pracy, często jadą na kontrakty.

Wehrmacht zagarnął przecież olbrzymią liczbę jeńców, co pozwala wykorzystać francuskich jeńców wojennych w pracy na rzecz Rzeszy, jako robotników przymusowych.

W czasie I wojny światowej Niemcy także masowo wykorzystywali jeńców do pracy na rzecz swojej gospodarki.

Niemiecka gospodarka dławi się, bo nie ma robotników, bo nie ma ludzi zwłaszcza do pracy w przemyśle ciężkim, gdzie przede wszystkim potrzeba mężczyzn.

Przy produkcji środków finalnych, czołgów, samolotów, armat, ale też masła, zaczyna brakować rąk do pracy.

W 1939, w 1940 i w 1941 roku niemiecka gospodarka nie rozpędza się tak jak powinna, bo nie ma rąk do pracy.

Nie chcą w sposób praktyczny wykorzystywać na przykład pracy Żydów.

Trofea w postaci ludzi to tylko 3 miliony skierowanych do pracy w Rzesz.

Nie trzeba jeszcze tak bardzo przykręcać śruby, że można stosować kontrakty o charakterze czasowym, że Francuz Belg skierowany do pracy w Rzeszy po upryływie sześciu miesięcy może nie przedłużyć kontraktu i sobie po prostu wrócić do Francji, czy do Belgii, czy do Holandii.

Generał Thomas smaży kwity, że w niemieckiej gospodarce jest 2 miliony 600 tysięcy wolnych miejsc pracy.

Z zasady mogą być oni zatrudniani tylko na takich stanowiskach pracy, na których możliwa jest praca w zamkniętych kolumnach w całkowitej izolacji.

Warunkiem wstępnym wydajności pracy jest odpowiednie odżywianie.

Tylko problem polegał na tym, że ostatecznie można było z tych wielkich zwycięstw 1941 roku wykorzystać na rzecz pracy w Rzeszy 166 881 z 3,5 miliona, których wzięto do niewoli.

Okupowanych Terytoriów Wschodnich skierowany do Ministerstwa Pracy.

Ma współpracować z Oberkommando der Wehrmacht, z Ministerstwem Pracy, z Ministerstwem Gospodarki, z pełnomocnikami planu czteroletniego, a nawet z Heinrichem Himmlerem.

który przecież także ma własny oddział gospodarczy i zaczyna w coraz szerszym zakresie wykorzystywać ludzi w gestie sesji policji więźniów do pracy.

Olbrzymi proces wywózek ludzi z Białorusi, z Ukrainy, z państw nadbałtyckich do pracy w Rzeszy.

Ilu robotników przymusowych udało mu się sprowadzić do pracy na rzecz gospodarki Rzeszy?

Rok 1942 przynosi pozyskanie i początek 1943 roku prawie 2 milionów rąk do pracy.

Coraz bardziej surowe prawo pracy oraz fizyczne po prostu kradzenie ludzi z ulic, z domów jest połączone z absurdalną propagandą, jak to wspaniale i cudownie jest pracować na rzecz Rzeszy Niemieckiej.

w swojej ważnej pracy pod tytułem Robotnicy zagraniczny w niemieckiej gospodarce wojennej 1939-1945, który pisze, że w marcu 1943 roku miało miejsce w Krakowie na dworcu wydarzenie, kiedy to osobiście Hans Frank żegnał milionowego robotnika, jak to stwierdzono, zwerbowanego z GG do Rzeszy.

I niekoniecznie chce oddawać kolejne dziesiątki tysięcy robotników do pracy w Rzeszy.

Armia niemiecka, czyli Wehrmacht, mówiła, że nie odda swoich robotników zaangażowanych w budowę wału atlantyckiego, podczas gdy Zaukel mówił, że obiecał tych ludzi Ministerstwu Pracy i Ministerstwu Gospodarki oraz ma ich w planie czteroletnim.

To w połączeniu z wielozmianowym systemem pracy, z optymalizacją produkcji, ze wzrostem efektywności i z większym wyzyskiem zaowocowało tym, że niemiecki przemysł, niemiecka gospodarka w 1943-1944 roku notowała wzrosty produkcji.

Dlatego, że o ile Niemcy zaczynały wojnę mając około 40 milionów rąk do pracy, licząc także ponad 14 milionów kobiet, o tyle potem w czasie całej wojny ta wartość wyłącznie spadała bądź utrzymywała się na określonym poziomie.

Ale i tak, o ile w roku 1939 Niemcy miały do dyspozycji 40 milionów rąk do pracy na terenie Rzeszy, o tyle w roku 1942 było to 35,5 miliona.

Nawet masowy pobór milionów robotników przymusowych czy jeńców wojennych wykorzystywanych do pracy...

na terenie Rzeszy nie powodował przyrostu rąk do pracy na terytorium Niemiec w czasie II wojny światowej i ostatecznie utrzymywał się na poziomie tych 35-36 milionów rąk do pracy.

W roku 1942 w ramach ostatecznego rozwiązania wolano zabijać ludzi uznanych za nieludzi niż wykorzystać ich w szerszym zakresie do pracy.

Często byli to na przykład byli robotnicy, którzy uciekali z pracy, łapało ich SS, łapała ich policja i zamykano ich w obozach koncentracyjnych.

Było na terenie Europy setki, ponad 600 i to były filie pracy.

Ci, którzy przeżyli Marszę Śmierci w 1945 roku, byli teraz już kierowani do pracy.

którzy co do zasady mieli być wszyscy uśmierceni, nie zamordowano, tylko skierowano do pracy, co było ewenementem nazistowskiego ludobójstwa.

Dlatego chociaż w szczytowym okresie niemiecka gospodarka zatrudniała 7 milionów 600 tysięcy robotników obcokrajowych, to uwzględniając także osoby, które przeszły przez obozy koncentracyjne, osoby, które nie przeżyły pracy przymusowej, ludzie, którzy pracowali na rzecz niemieckiej gospodarki wcześniej, ale zostali zwolnieni albo wcześniej zostali wyzwoleni.

to możemy powiedzieć, że łącznie Niemcy wykorzystali do pracy niewolniczej na terenach włączonych do Rzeszy około 10 milionów ludzi.

Niezwykła bezwzględność, okrucieństwo i skala przemocy, jaka wiąże się z procederem przymusowej pracy na rzecz Niemiec w czasie II wojny światowej.