Mentionsy

Podkast Dezinformacyjny
07.01.2026 16:36

Cebule na Torcie #75 (02-01-2026)

W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:


- Rollercoasterze, w który zamieniły się rozmowy pokojowe w grudniu 2025 .

- Pożyczce dla Ukrainy.

- Nowej Piątce Konfederacji (tym razem chodzi o to, że Ukraińcy są "be").

- Przyczynach wzrostu niechęci Polaków do Ukraińców.

- Powiększającym się odsetku polexitowców.

- Protestach przeciwko podpisaniu umowy z Mercosurem.

- Prawicowych fundacjach, które za rządów Zjednoczonej Prawicy zarabiały na tym i owym.


I o tym, jak to Karol Nawrocki powołał Radę Rodziny i Demografii.


Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 113 wyników dla "PiS"

Jak się miało szybko okazać, plan był najprawdopodobniej napisany po rosyjsku i przetłumaczony na angielski.

Tak, takie dziwne sformułowania, które wyglądały jakby albo ktoś to pisał na kolanie, albo, no właściwie jakby ktoś to pisał na kolanie.

Natomiast co do zasady, ja bym powiedział, że wpisuje się to w stosunek Europejczyków i Amerykanów do tej sprawy, bo ewidentnie Amerykanie nie są zainteresowani długotrwałym pokojem, są zainteresowani czym?

Podpisaniem fajnych deali z Rosjanami.

I tak naprawdę muszę nam samym udzielić pewnej reprymendy, bo my powiedzieliśmy w jednym z ostatnich odcinków, chyba więcej niż raz, chyba w tym odcinku, czy rozwalał nam Unię Europejską, że Trump ma takie podejście merkantylne, że przyjacielem Ameryki będzie ten, kto z Ameryką podpisze dobry deal na bulbulatory.

Przyjacielem Ameryki będzie ten, kto z Trumpem podpisze dobry deal na bulbulatory, albo z jego zięciem, albo z jego ziomeczkiem Witkowem, albo kto na przykład da Trumpowi prezent w postaci nowoczesnego, ekskluzywnego samolota, który zrobił Emiraty ostatnio, czy ten Katar.

Czy podpisze deal gospodarczy z Ameryką jako taką, w sensie z amerykańskimi firmami?

Stany są trumpistowskie i tyle, więc to okej, te deale gospodarcze to jedno.

Też tam pewnie jakieś by z chęcią podpisali.

I ona pisze na przykład tak.

W tymże 28-punktowym planie rosyjskim de facto, znaczy amerykańskim de facto napisanym przez Rosję, sprawa terytorialna wyglądała tak, że w obwodach zaporowskim i hersańskim

Ujawnił też, że Europejczycy już zdołali skłonić ekipę Trumpa do usunięcia z listopadowego 28-punktowego planu Trumpa zapisu o prawach Rosji do mieszania się z prawem Ukrainy pod pretekstem obrony praw ludności rosyjskojęzycznej i moskiewskiej cerkwi.

Trump dąży do jak najszybszego porozumienia pokojowego, bo to umożliwi podpisanie zaawansowanych już rozmów biznesowych z ekipą Putina.

Bo oczywiście za każdym razem, gdy się pojawia ten temat, to w Polsce pewne środowiska, które nieufnie podchodzą do tematu, do wynalazku skarpetki, mówią, że ktoś chce, ktoś, no wiesz, Tusk, Sikorski, ale o pisowcach też tak czasem mówią, że ktoś chce wysyłać polskich chłopaków na wojnę, na rzeź, żeby oni tam ginęli.

I to jest chyba kolejny, znaczy chyba, prawie na pewno, kolejny dowód na to, że wśród trumpistów też są różne stronnictwa i najprawdopodobniej najwięcej do powiedzenia ma tam teraz to stronnictwo, znaczy przy układaniu tej strategii miało to stronnictwo, które Unii nie lubi, a bardzo być może, że to stronnictwo, które brało udział w jakichś rozmowach tego piętnastego, ma inne zdanie,

Czyli właściwie Putin powiedział, że nawet ten 28-punktowy plan, który sami napisali tam 3-4 tygodnie wcześniej, właściwie już jest nieaktualny, bo nie tak chce więcej terytorium niż w tym planie przewidziano.

Mamy piękny przykład na to, że sami napisali ten dokument, te 28 punktów pokoju, po czym się okazuje, że już nie.

On jest mniej więcej tak samo słowny jak Trump, z którym Ukraina chyba podpisała jakąś umowę surowcową, ale potem się okazało, że ona nie obowiązuje, trzeba to podpisywać od nowa.

I bardzo ważny punkt, że zawieszenie broni wchodzi z dniem podpisania.

Podpisania tego planu, tego pokoju.

W tym roku tych planów było już kilka i chyba za każdym razem Rosjanie podkreślali, że no tak, tak, zawieszenie broni, no nikt nie chce, by ginęli ludzie, ale podpiszemy je dopiero wtedy, gdy pokój zostanie zaimplementowany.

Czyli nawet jeżeli dziś podpiszemy jakiś plan, w nim się zgodzimy, na przykład jak będzie 20 punktów, zgodzimy się na 15, 5 będzie wymagało jeszcze do dyskutowania i dopóki ich nie dodyskutujemy, dopóty wojna trwa.

Więc my teraz podpiszemy, że zgadzamy się, dajmy na to, nie wiem, na tą zaporską elektrownię jądrową, na jakiś tam fragment frontu, niech on tam sobie będzie nową granicą, na jakąś wymianę jeńców, to jest taka rzecz, na którą wiadomo, że się obie strony zgodzą, prawdopodobnie bez problemów.

No i tutaj zachodnia propozycja mówi, że w momencie, w którym to podpisujemy, dochodzi do zawieszenia braku.

Dalej, że nie unieważnia to około 30 umów bilateralnych dotyczących bezpieczeństwa, które Ukraina już ma podpisane z różnymi państwami zachodnimi.

Otóż Rosja wpisze w prawo nieagresję wobec Ukrainy i Europy.

Tak, Rosja to rzeczywiście taki szczególny kraj, że musisz próbować go zmusić, by sobie wpisał w prawo, że nie będzie atakował sąsiadów.

Ty w ogóle mu mówisz, że ma przeprowadzić wybory, mimo że, żeby było jasne, ten kraj ma w Konstytucji wyraźnie napisane, gdy się skończy wojna, to i tak te wybory się muszą odbyć.

To jest zresztą zapis istniejących bardzo wielu różnych konstytucji.

Skoro Ukraina słabnie, to można powiedzieć, patrzcie, Ukraina słabnie, straciła kolejne jakieś powiatowe miasto, właściwie jego ruiny, po pół roku rzezi, w związku z czym trzeba podpisać ten pokój teraz, bo będzie tylko gorzej.

Za chwilę wy tutaj się, wiesz, pultacie, że Ukraina nie chce oddać reszty Donbasu, czyli słowiańskie, kramatorskie, ale za pół roku się może okazać, że za rok się i tak je straci, więc podpiszmy to teraz.

Jak już tak powiedziałeś, że nie odniesie się do natury problemu, to wrócę jeszcze na moment do tych warunków, które Rosja stawiała w 2021 roku, bo trzeba sobie powiedzieć, że w 2021 roku Rosja miała zupełnie inną pozycję negocjacyjną niż w 2025, bo ktoś wczoraj albo przedwczoraj widziałem taki wpis na Facebooka, jak ktoś wyliczył, że...

I mówię Europa, dlatego że gdyby Europie Zachodniej nie zależało na Ukrainie, no to Trump już by ją przymusił do podpisania tego pokoju.

Czyli żeby Trump zaczął od tego, że tu jest dokument na 120 miliardów pomocy dla Ukrainy i teraz albo go dzisiaj podpisuje Ukraina, to dostaje, albo rozmawiamy.

Stany Zjednoczone chcą przymusić Ukrainę do podpisania pokoju, żeby móc wreszcie na legalu robić dealę z Rosją i tyle.

Warto spojrzeć na to, co na ten temat napisali Chińczycy.

Ja to interpretuję jako taki balon próbny wypuszczony przez chińską partię komunistyczną, czyli taki napiszmy, nie my, bo to prywatna platforma, ale wiadomo, że my, ale nie my.

Ale napiszmy, że musimy być gotowi na scenariusz, w którym Rosja po prostu fizycznie się rozpada, a nie, że dochodzi do krachu gospodarczego, że się w tej Ukrainie uśmieszy, że być może, nie wiem,

I teraz tak będę tłumaczył w biegu, bo sobie zapisałem tylko po angielsku.

Mądre podejście byłoby takie bardziej, żeby kontynuować inwestowanie, pieniążków, zasoby ludzkie, podpisywać długoterminowe kontrakty, wspierać siły prochińskie w regionie i nominalnie byłyby niepodległe, niezależne, ale w praktyce zależne od chińskiego.

I wiemy, że one tam inwestują, wiemy, że tam... Ale wiesz, bo o tym rzeczywiście się pisze od lat.

I to jest doskonały dowód na to, o czym pisałem jednocześnie na Facebooku, jakby to wyglądało, gdyby nie było Zjednoczonej Unii Europejskiej, tylko gdyby było 27 oddzielnych państw.

Wiesz, oni mogą myśleć tak, że okej, dzisiaj wszyscy chcą nam pomóc, może nawet podpiszemy umowy,

No to takie dramatyzowania, które Robert Mazurek uprawiał, że to wy zapłacicie z własnych podseli, albo Waldemar Buda, bo jest minister PiSu.

No proszę bardzo, napisał na Twitterze tak.

No i zapomniał tylko dopisać, że właśnie wychodzi 18 złotych rocznie na obywatela.

Taka idea stojąca za tą strategią wpisuje się właśnie w taki dealmaking i koncert mocarstw, gdzie Amerykanie de facto stwierdzają, że Rosja nie jest wrogiem, że problemem jest Unia Europejska i Europa i jej lewackie skrzywienie.

Możecie pamiętać w 2019 roku, zanim w Konfederacji padły serwery i później nikt nie umiał sobie przypomnieć, co tam było zapisane, gdy jeszcze te serwery najwidoczniej działały.

Ja już nie pamiętam, czy ja wtedy napisałem mu komentarz, czy nie, bo wiem, że mnie zablokował jakiś czas temu, ale wypadałoby zadać mu pytanie, dlaczego on chce tak ukarać tę Ukrainę, że dlaczego on chce, żeby ona weszła do tej złej Unii Europejskiej, w której przecież najlepiej, żeby Polska wyszła, bo dokładamy do tego.

Natomiast czym innym jest stwierdzenie, że być może na to nie jest dobry czas, może nie denerwujmy Rosji i tak dalej, a troszeczkę czym innym jest pisanie tego jako postulatu, szczególnie w kontekście tych pozostałych czterech, że po prostu twarde nie, twarde nie.

To są cztery lata wytężonej pracy, tak jak na tym odcinku, różnych siatek troli, botów, fake newsów, partii, głównie Konfederacja tutaj chodzi i PiS w drugiej kolejności, żeby to było jasne, które po prostu świadomie, według mnie zwykle świadomie i w większości wypadków świadomie, kolportowały różne kłamstwa, fejki, manipulacje na temat Ukrainy i Ukraińców w Polsce, którzy łykali takie kłamstwa, fejki, ewidentnie generowane i tworzone przez jakieś boty w social mediach.

Niemoc państwa wobec tego, zarówno zapisu, jak i teraz, to, że rzecznik rządu coś napisze na ten temat, czy nas na Twitterze, nie załatwia sprawy niestety.

filmik, w którym jakiś totalnie randomowy typ, który jak wejdziesz na jego kanał na TikToku, to tam są po prostu teorie spiskowe wszystkiego ze wszystkim naraz i kanał bardzo niszowy, żeby było jasne, tam 2000 obserwujących czy 4, typ nagrywa 20-sekundowy monolog, gdzie po prostu stoi na ulicy i to gada, to udostępniają konta

I jak wpiszesz w internety, to znajdziesz nazwisko tej rodziny i tak dalej.

To trzeba osadzić w kontekście, którym jest to, że na przykład pół konfy przez ileś tam lat przypisywało każde przestępstwo, jakie tylko popełniono Ukraińcowi.

rząd Mateusza Morawieckiego zdał, bo wprowadzono lockdown, ale potem cofano się przed tymi szruskimi narracjami i, wiesz co, mniej więcej tak raczej 2022 rok widziałem wpis jakiejś totalnie randomowej osoby.

Okazało się, że to jakaś kosmetyczka z Zakopanego, bo sobie sprawdziłem, która napisała jakąś prawdę o COVID-zie.

Te same treści, gdyby napisała w 2020 roku w marcu, po prostu by ją wyśmiano.

Ja naprawdę bym chciał wiedzieć, i ktoś, gdybyśmy mieli na przykład dziennikarzy w Polsce, to by zadali pytanie każdego tego konfiarza, każdego, chciałem powiedzieć, każdego Karola Nabrockiego, przepraszam, każdego pisowca, albo też prezydenta, pytano by, jak ma wyglądać ta wdzięczność.

po czterech latach wysiłku różnych partii, głównie Konfederacji i PiSu, choć jak mówiliśmy nieraz, po to się już PSL schylał, Platforma Obywatelska, tak boczkiem trochę też, po czterech latach niemocy państwa wobec tego zjawiska, udało się osiągnąć to, że Polacy z narodu, który, jak to Paulina Siegiel ostatnio napisała, sam sobie wręczał pokojowego Nobla w marcu 22 roku, za to, jacy my jesteśmy gościnni, jacy dobrze, jak my otworzyliśmy granice, nasze domy,

I oni się tam zgromadzili, czyli konfiarze na tej pikiecie, w związku z tą wizytą, z napisem, ten Zamojański oddaje nasze 100 miliardów.

Nie chcę tu mówić, nie chcę chodzić o jakąś teorię spiskową, że wszyscy kibole są jedna rodzina, bo w sumie nie są, bo się biją po mordach bardzo chętnie, ale jeśli chodzi o miłość do Ukraińców, to tam raczej nie ma.

PiS ma niecałe 30%.

W tym kontekście można poniekąd wpisać, to tak temat trochę obok, ale jakoś tam związany.

To jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, bo jak ja na przykład pisałem reżim, czyli 3 lata temu, wiosną 2023 roku go pisałem,

i pisałem tam cały rozdział poświęcony polexitowi, no to musiałem napisać, że ja tutaj sobie tak trochę straszę i tak dalej, ale generalnie w sondażach za polexitem w Polsce jest 5, w porywach 10% ludzi.

Znaczy to nie tylko klub Jagielloński, a to podaję przykład, bo ostatnio sobie częściej na nich patrzę, by zobaczyć, co pisze ta tak zwana merytoryczna prawica, która coraz mniej merytoryczna jest.

Tak, w każdym razie, wiesz, oni tak pisali, tak parafrazuję teraz, że ludzie zobaczyli, jak wygląda KPO.

no nie masz rozumu i godności człowieka, znaczy masz rozum, ale nie masz godności człowieka, może tak, nie masz skrupułów moralnych, możesz sobie wpisać jacht, właściwie to żeglówka, ale już niech będzie ten jacht, jako dywersyfikacja firmy.

A jeszcze Klub Jagielloński dosłownie 2-3 dni temu pisał, że Polacy odczuwają teraz skutki zielonego ładu.

One polegają na tym, jeśli nie podpisuje się ich z Donaldem Trumpem, to że generalnie powinny być to wartości mniej więcej równe.

Jedną z narracji było wtedy to, że no wiecie, z tym Zielonym Ładem to chodzi o to, żeby podpisać umowę z Mercosurem, żeby Niemcy i Francja mogły sprzedawać swoje...

Koalicja Obywatelska zaczęła tłumaczyć, że no dobra, to umowa z tym Mercosurem to nie taka, ale to PiS zaczął.

PiS tłumaczył się, że wcale nie i mamy tutaj nawet PiS braty Szydło, byłej premier, która usiłowała jakoś wyjść z narożnika, no bo ona tam z tym Mercosurem nie ma nic wspólnego, więc za czasów mojego rządu temat umowy z Mercosurem nie był nawet poruszany.

Dotyczy nie tego, czy to podpisywać, czy nie, tylko czy ten mechanizm interwencji będzie działał dostatecznie szybko i na przykład polska delegacja apeluje o to, żeby tam jakiś mechanizm zamiast 6 miesięcy był skrócony do 3.

Wszystkie dane, my o tym cały odcinek wtedy zrobiliśmy, ja w Okopresie o tym pisałem i w Polityce jeszcze później.

Jednocześnie oni, rolnicy, ewidentnie organizowani przez Konfederację, PiS, pana Szczepana Wójcika, naszego futerkowego barona z dziwnymi powiązaniami w obwodzie królewieckim, nie pytajcie jakie, po prostu to zgooglujcie z dopiskiem front story.

No i przychodzi 30 grudnia, czyli 3 dni temu i w 170 miejscach w Polsce znowu protestują rolnicy przeciwko podpisaniu tej umowy, bo narracja jest taka, że to tak jakby import miał iść tylko z Ameryki Południowej tu, tak jakby to miało być strasznie tanie, choć są tam mechanizmy, które mają temu zapobiegać, tak jakby to się miało stać jutro, choć to ma trwać kilka lat i tak jakby miało być tego dużo, choć jest tego no sorry, od 0,3 do 1,6% w tych kluczowych produktach.

To było chyba z 2019 roku, z Nowego Obywatela, który, no tam już było napisane, że tak, że ta Komisja Europejska, bo to już kolejne wybory będą, oni chcą to dopchnąć i tak dalej, i tak dalej.

No chyba jednak nie domknęli tego, bo mamy 2025, umowa nie została podpisana.

To jest też ciekawe, bo ta retoryka wygląda tak, że no tutaj już jest pośpiech taki, żeby to podpisać.

Bo wydawać się mogło, że nawet jeżeli przez 8 lat rządów PiSu, który uprawiał antyunijną retorykę, odsetek chcących polegzwitu był właściwie taki sam i wynosił kilka procent, no to że my jesteśmy jakoś tak przekonani do tego, że w tej Unii jest jednak dobrze.

I z trzeciej strony mamy jakiegoś Grzegorza Brauna, który mówi, że euro kołchoz, żydowski spisek, nie wiadomo co jeszcze właściwie.

No pewnie więcej osób by to widziało niż w PiS, na Twitterze, ale wydaje mi się, że...

Oni nadal na stronie, bo sprawdzają dzisiaj rano, mają zrzutkę na 1,5%, czy zrzutkę, możesz im odpisać 1,5%.

Mi się wydawało, że po tym jak PiS oddał władzę, to taki jeden instytut będzie miał problemy z przyczyn oczywistych.

To organizacja, która powstała w 1920 roku w odpowiedzi na apel prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o obronę kościołów w czasie masowych protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

To tak ad vocem też rozliczeń z ostatniego odcinka dotyczącego dwóch lat rządów tej koalicji widziałem na świętach, bo nie chciałem się na komentarzu odpowiadać, że niektórzy mnie już od pisowca zaczęli wyzywać.

Tak, no że symetryzm uprawia mi, że nie podoba mi się to, co rząd robi, to już jestem pisowcem.

Zaraz się okaże, słuchaj, bo zaraz się okaże, że ten reżim, który napisałeś, to to w ogóle była jakaś pieśń pochwalna ku czci Jarosława Kaczyńskiego.

Ujawniamy, asystent wiceministra PiS założył zakon, aby nielegalnie zatrudniać cudzoziemców.

Maciej Lisowski, asystent społeczny wiceministra rolnictwa w rządzie PiS, założył zakon Najświętszej Maryi Panny, bo okazało się, że jak masz zakon, to możesz zatrudniać ludzi na posługę misjonarską i oni są de facto niezatrudnieni.

Wstąpisz do zakonu i cię wyślemy na posługę misjonarską na jakąś budowę w Elblągu na przykład.

Gdzie są warunki, chciałem napisać w rozpisce na połyniewolnicze, to może przesada, ale daleko odbiegające i naruszające kodeks pracy.

I to robił asystent wiceministra rolnictwa PiS-u.

Opisz mi w skali od 1 do 10, jak bardzo byłeś zdziwiony, gdy okazało się, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polski Trybunał Konstytucyjny, że sobie pozwolę zacytować, nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu, a powołanie Julii Przyłęskiej i trzech sędziów w 2015 roku naruszało podstawowe reguły dotyczące procedur nominacyjnych w Polsce.

wszyscy mówili, że tak będzie, to tylko PiS tłumaczył, że wcale tak nie jest, że to oni mieli rację i PiS pod tym względem trochę przypomina tą prokuraturę, która zamiast złożyć wniosek o uchylenie immunitetu Romanowskiego, to sobie załatwiła jakąś ekspertyzę, z której wynikało, że nie musi.

PiS z kolei załatwił sobie taką ekspertyzę w postaci jednego z wyroków Trybunału Przełęskiego, z którego wynikało, że w sumie te wyroki CUE i prawo unijne nas nie obchodzi, bo nasza konstytucja jest nadrzędna względem tego.

Zostałe 19, polecam artykuł na Okopresie, jest piękny wypis.

No to są albo politycy PiSu,

albo tacy ludzie z fundacji z okolic PiSu, które dostawały za PiSu pieniążki, często za nic, albo ludzie z takich fundacji, które nie są bezpośrednio z okolic PiSu, ale są to fundacje skrajnie prawicowe, które ewidentnie nie są obiektywne w tym temacie.

nikt nie wskazał nawet jako potencjalnej przyczyny spadku dzietności, na przykład tego, że struktura ekonomiczna zmienia, że kiedyś ludzie, dzieciaki, zaczynały pracę w połomę od 7 lat, później kończyły tylko 4 klasy szkoły podstawowej, byle umieć czytać, pisać, szły do fabryki, a dzisiaj jednak się oczekuje, że skończą liceum, to jest takie minimum, a najlepiej studia, czyli do 25, powiedzmy, pi razy około roku życia.

Do Doroty Bojemskiej z PiSu, albo do Bartosza Marczuka, byłego wiceministra rodziny z PiSu, albo do Elżbiety Rafalskiej, byłej ministry rodziny, albo do Barbary Sochy, także z Nacji Mamy i Taty, plus wiceministry rodziny w PiSu, tak?

W PiSie.

I jeszcze pełnomocniczki rządu pisowskiego, marabelskiego, do spraw polityki demografii.

Tutaj to bym się nie do końca zgodził, bo jednak z perspektywy pisowców to to jest, wiesz, aborcja to jest zupełnie inny temat.

Bo ten rząd jest w wielu kwestiach konserwatywny, ale to jest odległy od PiSu.

To są w ogóle lata świetlne od PiSu.

My sobie ten rząd krytykujemy, ale my go tu nie zrównujemy w żadnym wypadku z PiSem, żeby to było jasne.

PiS to jest praktycznie fundamentalizm religijny, a Konfa jeszcze bardziej.

Więc pojawi się nowa większość sejmowa, która weźmie ten projekt jeszcze raz, przegłosuje tym razem i on oczywiście już to podpisze.

miejscu pozdrowić tych wszystkich, którzy, no tak tylko tyle, oni nas nie słuchają, ale tych wszystkich, którzy głosowali na Karola Nawrockiego albo tłumaczyli, że można na niego głosować, bo on nie jest związany z PiS-em, on będzie niezależny.

Chociaż też może mi tu wypomnieć, że przecież to nie są sami PiS-owcy, bo przecież jest pan z Młodzieży Wszechpolskiej, także gdzie tu PiS?