Mentionsy

Podkast Rowerowy
09.09.2025 08:33

#241 O sokach owocowych z Mateuszem Gawełczykiem

W dzisiejszym odcinku zapraszam Was na podkastową rowerową wyprawę w rejony, w które jeszcze się nie zapuszczałem.

Wskakujemy na rowery i pędzimy w stronę, która niesłusznie jest pełna mitów, niedopowiedzeń i zwykłych nieporozumień. Będziemy mówić o sokach owocowych, a w wyprawie będzie nam towarzyszył nie Profesor Baltazar Gąbka, chociaż wyruszamy z Krakowa, ale uznany ekspert dietetyki: dr Mateusz Gawełczyk.


Gość: dr Mateusz Gawełczyk - dietetyk sportowy, adiunkt badawczo-dydaktyczny w Zakładzie Żywienia i Suplementacji AWF Katowice, podcaster, dietetyk w Polskim Związku Biathlonu, a co ciekawe w kontekście kolarskim - dietetyk topowego zespołu Q36,5!

#FunduszePromocji


Więcej informacji o akcji: https://apetytnapolskie.com/naturalnie-ze-jablkowy/


Zdjęcia i linki: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.podcastrowerowy.pl/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Facebook: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/PodkastRowerowy⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Instagram: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/podkastrowerowy/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠


Produkcja Oryginalna Earborne Media

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 132 wyników dla "Suplementacji Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach"

Cześć, z tej strony mikrofonu Piotr Peszko, to jest podcast rowerowy.

Dzisiaj, słuchajcie, chcę was zabrać na podcastową wyprawę rowerową w rejony, które jeszcze się nie zapuszczaliśmy.

Wskakujemy na rowery i pędzimy w stronę, która jest pełna mitów, niedopowiedzeń i zwykłych nieporozumień.

Będziemy mówić o sokach owocowych, a w wyprawie tej będzie nam towarzyszył, no niestety nie profesor Baltazar Gąbka, choć wyruszamy z Krakowa, ale uznany ekspert dietetyki dr Mateusz Gawełczyk.

Pewnie część z was go kojarzy, część z was zna, część z was korzystała z całej ogromnej listy rice cake'ów, przepisów na rice cake'i, które ma na swoich stronach, a może też korzystaliście z jego

porad czy usług właśnie dietetycznych.

Mateusz jest dietetykiem sportowym, adiunktem badawczo-dydaktycznym w Zakładzie Żywienia i Suplementacji Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach.

Ma też swój podcast, do którego Was zachęcam.

Jest dietetykiem w Polskim Związku Biatlonu.

kolarskim kontekście jest jeszcze jedna bardzo, bardzo ciekawa sprawa, ciekawy kontekst jego pracy, bo pracuje jako dietetyk w topowym zespole, nie bójmy się tego powiedzieć, Q36P.

Zanim jednak wyruszymy w tę naszą podróż, zanim zanurzymy się w temat, chcę podkreślić, że ten odcinek i cała nasza praca nad uporządkowaniem wiedzy związanej z właśnie sokami owocowymi nie byłyby możliwe bez wsparcia Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków, które jest organizatorem projektu Naturalnie, że Jabłkowy.

Zacznijmy od tego, że wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, to znaczy pewnie sobie ktoś zdaje, ale ja sobie nie zdawałem z tego sprawy, że Polska jest prawdziwą potęgą na mapie sadownictwa i co się okazuje jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej i jednym z największych producentów na świecie.

No i to właśnie...

Nasz kraj jabłkiem stoi, bo ponad połowa naszych zbiorów trafia do przetwórstwa, a flagowym produktem, z którego jesteśmy znani na całym świecie jest właśnie sok jabłkowy.

Dlatego sięgając po niego na sklepowej półce dokonujemy takiego naturalnego patriotycznego wyboru.

Wiecie, decyzja czy wybierzemy pomarańczowy czy jabłkowy czasami może być wtórna, ale wybranie tego właśnie jabłkowego

Może być takim, wiecie, naszym głosowaniem za tym, czego będzie na tych półkach w przyszłości więcej.

No ale wiem, że ten wstęp jest trochę przydługi, ale słuchajcie, ta rozmowa tak naprawdę bardzo otworzyła mi oczy na to,

jak myśleć o kwestiach soków, o soków owocowych, że postanowiłem się podzielić z wami owocami w trochę innej formie, w takiej formie narracyjnej właśnie.

I w dzisiejszym odcinku to ja będę trochę takim waszym przewodnikiem, ale cała wiedza, którą przekażę, będzie oparta na kluczowych, oryginalnych wypowiedziach mojego gościa.

Zacznijmy od problemu, który mój rozmówca nazwał sinusoidą trendów i to idealne określenie tego, jak postrzegamy owoce w sportowej, tej profesjonalnej i też tej amatorskiej diecie, ale też takiej naszej diecie powszedniej.

W kontekście samych soków to są takie wzloty i upadki.

W zasadzie widzimy trendy, widzimy zmiany.

I to jest idealny punkt wyjścia.

Mamy zalecenia, kampanie, a z drugiej strony zalew sprzecznych informacji w internecie.

Dlatego, żeby uporządkować ten chaos, musimy wrócić do absolutnych podstaw, czyli do języka.

Wiecie, ten język, którym my się posługujemy, on często niesie dużo głębszy przekaz niż my zdajemy sobie z tego sprawę, niż tak na pierwszy rzut oka.

No bo zobaczcie, kiedy stoimy przed sklepową półką, widzimy dziesiątki produktów.

Okazuje się, że tak nie jest i to było dla mnie bardzo odkrywcze i też jakby trochę zmieniło moje decyzje zakupowe, no bo zwróćcie uwagę, że te definicje sok, nektar, napój to są bardzo precyzyjne, prawnie zdefiniowane kategorie i posłuchajcie teraz.

jak to ma się do rzeczywistości.

Zgodnie z definicją, sok jest to produkt, który powstał w 100% z owoców.

Czyli nie może mieć żadnych dodatków w postaci cukru, barwników, aromatów, substancji słodzących.

Jeżeli cokolwiek z tych rzeczy zostanie dodane, to ten produkt nie może nazywać się sokiem.

Może nazywać się nektarem, może nazywać się napojem, ale nie sokiem.

No i właśnie.

I trochę, jeżeli jest jedna rzecz, dla której zrobiliśmy ten odcinek, to właśnie po to.

To jest fundament, od którego wszystko się zaczyna.

Sok 100% to produkt naturalny, bez żadnych dodatków wpływających na smak, kolor czy konsystencję.

Nektar będzie miał w składzie, w zależności od rodzaju owoców, minimum 25% lub minimum 50% soku oraz...

wodę, cukier lub miód, a napój... No i tutaj już jest zupełnie inna kategoria z jeszcze mniejszą zawartością tego, że tak powiem, wsadu owocowego.

I to właśnie mylenie tych trzech kategorii...

z perspektywy dietetycznej jest źródłem i takim przyczynkiem do największego i chyba najbardziej szkodliwego mitu o tym, że soki są pełne dodawanego cukru.

I chciałbym, żeby to z całą mocą wybrzmiało, bo to jeden właśnie z tych kluczowych komunikatów kampanii, że raz na zawsze powinniśmy się z tym kłamstwem rozprawić.

Każdy cukier, który jest zawarty w soku jest cukrem, który naturalnie występuje w owocach.

Ani sacharoza, ani syrop glukozowo-fruktozowy, ani nic innego.

Po prostu jest to zabronione przez prawo unijne i żaden producent nie może sobie na to pozwolić.

Co ciekawe...

To prawo jest nieubłagane i obowiązuje w całej Unii Europejskiej.

Jeśli na kartonie jest napis sok, nie może być w nim ani grama dodanego cukru kropka.

Pochodzi w 100% z owoców.

Ale tu pojawia się kolejne pytanie.

Jak to możliwe, że produkt bez chemii, bez konserwantów może stać na półce przez wiele miesięcy?

Czy to w ogóle jest możliwe?

Bo to jest technologia, którą znały już wasze prababcie.

Formą utrwalenia tego soku jest proces pasteryzacji.

I na ten koniec nie ma tam żadnych konserwantów.

No właśnie, ja jako technolog, chemik wiem, że taki proces jak pasteryzacja funkcjonuje, że istnieje, że on tak naprawdę służy nam i nie...

Nieraz pewnie jako dzieci, a może nawet w tej chwili w swoim dorosłym życiu pasteryzujecie rzeczy.

I teraz pasteryzacja, tak pochodzi od pastera, to jest taki proces, który polega na krótkim podgrzaniu, w tym naszym akurat przypadku soku, do temperatury, która niszczy drobne ustroje odpowiedzialne za psucie się, a następnie na szybkim schłodzeniu.

I jest to dokładnie to samo, co robimy, kiedy przygotowujemy przetwory na zimę.

I to jest naprawdę sposób bardzo bezpieczny.

Jest to fizyczna, bo właśnie nie chemiczna, ale fizyczna metoda utrwalania produktów żywnościowych.

że pasteryzacja nie polega na dodawaniu czegoś, tylko jest to kwestia zabawy temperaturą do takiego momentu, kiedy bakterie, które byłyby odpowiedzialne za to, że ten sok po prostu skiśnie, sfermentuje jakkolwiek, cokolwiek się z nim stanie, no to właśnie nie dodajemy tutaj niczego chemicznego.

I dzięki tej fizycznej, fizycznemu zabiegowi możemy tak naprawdę cieszyć się smakiem i wartościami odżywczymi przez długi, długi czas.

No ale teraz, wróćmy do kwestii samych soków w kwestii tej dietetycznej.

Skoro już obaliliśmy ten największy, największy mit, to chciałbym, żebyśmy teraz przeszli do roli tego soku w codziennej diecie.

Ja dbam o to, żeby moja rodzina, dzieci, wszyscy dobrze się, żebyśmy się dobrze odżywiali i oczywiście znamy

Znamy ten slogan, który mówił o pięciu porcjach warzyw i owoców dziennie.

Ja dbam o to, żeby te soki w domu były.

I teraz słuchajcie, często rekomendowane te pięć porcji warzyw i owoców dziennie, rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia, czyli bardzo często słyszeliście pewnie ten skrót WHO, World Health Organization,

Ale co to tak naprawdę znaczy?

Bo wiecie, bo możemy sobie powiedzieć, pięć porcji, tak?

Zjadłem pięć kawałków brokuła, done, dusted, no nie?

Okazuje się, że to, pomimo tego, że to jest ładny, łatwy do zapamiętania slogan, to jest to zalecenie oparte na badaniach, na tym, które pokazują, że te pięć porcji, o których tutaj mówimy, to jest odpowiednia ilość witamin, minerałów, antyoksydantów, które są nam tak naprawdę potrzebne.

A jeżeli mówimy o naszym produkcie flagowym, czyli jabłkach, no to idziemy w kierunku właśnie bardzo cennych dla nas polifenoli, które jak najbardziej w tym soku się znajdują i badania pokazują, że już jedna szklanka...

takiego mętnego soku jabłkowego, dostarcza nam od 50 do nawet 100 mg tych związków.

Więc mówiąc wprost, wartości odżywcze tych soków są bardzo zbliżone do owoców, z których powstały.

I właśnie dlatego soki tak dobrze się wpisują w te zalecenia.

Zgodnie z zaleceniami Instytutu Żywności i Żywienia, ale nie tylko, bo to są też zalecenia światowe, szklanka soku, czyli porcja 200 ml, może stanowić jedną z pięciu zalecanych porcji warzyw i owoców w ciągu dnia.

Więc to jest świetne rozwiązanie dla osób, które np.

nie lubią warzyw i owoców, albo dla dzieci, które nie zawsze chcą jeść te owoce w formie stałej.

I teraz jest kwestia taka, że to nie chodzi o to, żebyśmy tylko spożywali soki.

Ja bardzo dziękuję za tę cenną wskazówkę.

Chodzi o to, że szklanka soku to jest naprawdę prosty sposób, do tego smaczny, żeby odhaczyć tę jedną z pięciu porcji.

Przyznam szczerze ogromne ułatwienie sobie życia, na przykład w kontekście bycia rodzicem.

Ja powiem wam, że praktykuję to, że te soki są po prostu dostępne w takich kranikach.

Dzieci przybiegają, piją sobie taki, nalewają sobie takiego soku samodzielnie, wypijają go i tak naprawdę to po prostu działa.

Wiecie co, czasami może jest, to nie chodzi o to, żeby te cztery pozostałe porcje też odpuścić, ale właśnie rekomendujemy to razem tutaj z naszym ekspertem, żeby tę jedną, spokojnie jedną porcję odhaczyć w ten właśnie sposób.

A teraz słuchajcie, chciałbym, żebyśmy przeszli od tego takiego normalnego życia trochę do tematu sportu, może takiego wiecie, na początku amatorskiego, a potem zobaczmy jak to wygląda,

jak to wygląda w takim kontekście już trochę bardziej profesjonalnym.

Popatrzmy teraz na żywienie w sporcie.

Jako osoba aktywna szukam takich rozwiązań, które byłyby dla mnie optymalne pod względem wygody, ale też tego, żeby lepiej rozumieć to, co się dzieje z moim organizmem po dwóch, trzech godzinach na rowerze, po jakimś mocniejszym wysiłku, czego tak naprawdę mój organizm potrzebuje.

Sportowiec jest w stanie w ciągu dnia zjeść 6, 7, czasami 8 tysięcy kilokalorii.

Musi sięgać po produkty, które są stosunkowo niewielkie objętościowo, ale niosą za sobą dużą ilość energii i węglowodanów.

I tutaj soki są idealnym rozwiązaniem.

No właśnie, teraz ten sok to jest taka kompaktowa energia.

Zobaczcie, że na poziomie biochemicznym, w związku znowu sobie przypomnę tutaj część swoich studiów, ten proces regeneracji po wysiłku jest bardzo, bardzo specyficzny i warto zwrócić na niego uwagę.

Mój gość wyjaśnił go na przykładzie tych trzech filarów regeneracji, czyli nawodnienia, odbudowy i uzupełnienia paliwa.

I teraz to uzupełnienie paliwa...

Czyli ten aspekt, odbudowa zasobów glikogenu mięśniowego i wątrobowego.

Za pomocą tegoż soku owocowego, soku jabłkowego, uzupełniłeś płyny i uzupełniłeś węglowodany.

A zwłaszcza doprowadziłeś do tego, że zasoby glikogenu wątrobowego bardzo szybko się uzupełniły.

Bo akurat w soku jabłkowym mamy większą część fruktozy niż glukozy, a fruktoza bardzo sprzyja szybkiej odbudowie glikogenu wątrobowego.

Fruktoza, o której mówił nasz ekspert, to cukier naturalnie występujący w jabłkach.

To nie jest żaden dosypywany dodatek, bo jak już wiemy, to jest prawnie zabronione.

A fruktoza to po prostu naturalny składnik owoców, który nasz organizm bardzo dobrze i sprytnie wykorzystuje do odbudowy zapasów energii w wątrobie, co ekspert podsumował bardzo praktyczną wskazówką.

Pewnie tego soku jabłkowego nie dałbym w Twoim planie żywieniowym, gdybyś miał dzień wolny.

Ale na pewno dałbym Ci go dużo tam, gdzie masz duży wydatek energetyczny.

Potrzebujesz dużej ilości węglowodanów, a nie jesteś przyzwyczajony do pochłaniania dużych ilości węglowodanów.

W formie soku jesteś w stanie dostarczyć sobie obok energii również składników odżywczych z owoców, z których oczywiście ten sok został wyprodukowany.

I w kompaktowej formie bardzo szybko to przyswoić.

Jak słyszycie, kluczem jest świadomość.

Na koniec nie mogłem nie zapytać o nawodnienie.

Czy sokiem można się nawadniać?

Woda jest podstawą, jeżeli chodzi o nawodnienie.

Ale w kontekście uzupełnienia płynów po wysiłku fizycznym, soki też mogą być brane pod uwagę.

Dlatego, że one oprócz tego, że dostarczają nam płynów, to jeszcze dostarczają nam węglowodanów i składników mineralnych, które tracimy w trakcie wykonywania wysiłku fizycznego wraz z potem.

Nasza rozmowa jest dość długa i całkiem sporo różnych aspektów poruszyliśmy, ale chciałbym to sprowadzić do jednej prostej zasady i czegoś, co chciałbym, żeby stało się dla Was, drodzy słuchacze i słuchaczki, nawykiem.

Przede wszystkim to, żeby czytać etykiety.

Jeżeli na kartonie jest napisane sok, to mamy pewność, że jest to produkt w 100% z owoców, który nie jest dosładzany i że szklanka takiego soku może stanowić jedną z pięciu porcji warzyw i owoców.

No właśnie, czytajmy etykiety, bądźmy świadomymi konsumentami, bo pamiętajcie, że głosujemy naszymi pieniędzmi względem tego, co znajdujemy na półkach, a potem co tak naprawdę ląduje w naszych brzuszkach i co nas napędza.

Mam nadzieję, że ta podróż przez świat soków, chociaż może to był nawet sprint przez świat soków, którą odbyliśmy razem z naszym gościem, pomogła wam chociaż trochę uporządkować tę wiedzę i spojrzeć na soki na nowo.

Nie przez pryzmat mitów i powtarzanych przez pseudoekspertów pewnych...

Może i modnych, ale niesprawdzonych dyrdymałów.

Chciałbym, żebyście patrzyli na to, o czym mówimy przez pryzmat faktów i nauki.

Bo dbanie o siebie po pierwsze nie musi być trudne, nie wymaga rewolucji, a raczej małych, ewolucyjnych, konsekwentnych kroków takich jak...

Codzienna, nawet prosta aktywność, spacer, kawałek traski na rowerze, może właśnie zastąpienie samochodu rowerem, chwila na regenerację, zdbanie o te pięć porcji warzyw i owoców i właśnie dlaczegożby nie jednej z nich zastąpić w postaci szklanki.

Produktu, który, jak słyszeliście w tym odcinku, jest nie tylko zdrowy i smaczny, ale jak już ustaliliśmy wielokrotnie, jest powodem do naszej narodowej dumy.

Jeszcze raz gorąco dziękuję za wsparcie i zaufanie Stowarzyszeniu Krajowa Unia Producentów Soków.

Pamiętajcie, że cały projekt, naturalnie, że jabłkowy, sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.

Dziękuję za Wasz czas, do usłyszenia i poczestujmy się.

jabłkowym sokiem.