Mentionsy
KATASTROFA HEWELIUSZA. Kto winny tragedii? System czy pogoda? | Książka w Podróży. Adam Zadworny
Kolejnym gościem Krzysztofa Lichtblaua w „Książce w Podróży bez Paszportu” był Adam Zadworny, autor książki „Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku”.
Fot. autora: Fot. Karolina Tarnowska
Zapraszamy do książkowej współpracy: [email protected]
Obserwuj mnie na IG: https://www.instagram.com/panodksiazek/
Noworoczna wyprzedaż w Militaria.pl - https://mltr.pl/PBPNW2026
Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM
Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF
Szukaj w treści odcinka
Dlatego trzy lata po katastrofie w 1996 roku Izba Morska w Gdyni
Otóż Izba Morska w Szczecinie uznała, że nie.
Natomiast Izba Morska w Gdyni uznała wręcz przeciwnie, że tak, że to rozstrzelnienie furty miało wpływ na katastrofę i właśnie dlatego ten statek w ogóle nie powinien wypływać w morze.
z izbami morskimi, więc oni niechętnie rozmawiali z dziennikarzami wtedy i przez następne trzy dekady też właściwie z nimi nie rozmawiali.
Dlatego tak wielkie emocje uruchamiały te procesy w tych wdowach przed izbami morskimi, przychodziły i to było naprawdę dramatyczna chwila.
Na nim właśnie, na jego zeznaniach oparty jest ten podstawowy szkielet scenariusza katastrofy, którą opracowała Izba Morska już w Szczecinie.
To odnosiło się do tej męża, bo Izba Morska w Szczecinie uznała, że poza huraganem Junior, winnym tej katastrofy jest też Andrzej Łasiewicz, który miał popełnić kilka błędów, na przykład używał
Więc Izba Morska znała, że on popełnił pewne błędy, ale ludzie morza, podwładnik
Później już, kiedy okaże się, że to największa katastrofa morska w powojennej Polsce, to wybuchnie taka polsko-niemiecka kłótnia o
Jak oceniasz te procesy w Izbach Morskich?
No niestety musimy pamiętać, że na początku lat 90. kraj, w którym dziś żyjemy, który znamy, Rzeczpospolita Polska, bardziej przypominał Polską Rzeczpospolitą Ludową, a w instytucji jaką jest Izba Morska, która jest takim quasi sądem, prawnicy nazywają ją sądem infizycyjnym, bo Izby Morskie same prowadzą śledztwa i później wydają
Izba Morska w Szczecinie, 1994 rok, decyduje, że winnym jest huragan i kapitan.
Później sprawą zajmuje się Izba Morska w Gdyni.
Tam pojawia się najczęściej wyraz prawdopodobnie, Izba Odwoławcza zwraca uwagę na to, że to był proces poszlakowy, bo Świadkowie nie żyją, bo nie ma dziennika pokładowego.
Ostatnie odcinki
-
DYPLOMACJA W MECZETACH. Bitwa o dusze. Arabia S...
04.02.2026 09:00
-
Rywalizacja USA - Chiny przypomina czasy sprzed...
04.02.2026 08:11
-
ROSJA ZAMARZA NA WŁASNE ŻYCZENIE. Ciemności i F...
03.02.2026 11:50
-
WIETNAM I UE ZWIERAJĄ SZYKI. Nowy sojusz przeci...
02.02.2026 13:59
-
KONIEC MONOPOLU FIDESZU? Magyar uderza w najczu...
02.02.2026 10:39
-
Co ICE wyprawia na ulicach USA? Naloty o świcie...
01.02.2026 18:02
-
KONIEC KADYROWA? Dlaczego Putin pilnie szuka na...
01.02.2026 12:11
-
Płacili solą i krowami. Nie uwierzysz, co było ...
31.01.2026 12:54
-
W Londynie strach? BRYTYJCZYCY PAKUJĄ WALIZKI D...
30.01.2026 12:49
-
Koniec duopolu USA i Chin? UE i Indie właśnie z...
29.01.2026 15:00