Mentionsy

Radio Wnet
26.01.2026 07:20

„Za Odrą jesteśmy głusi i ślepi”. Szymborski o fatalnym resecie służb specjalnych

 

Tomasz Szymborski przypomina w Radiu Wnet decyzje podjęte po 1989 roku, które – jego zdaniem – do dziś rzutują na bezpieczeństwo państwa. Wraz z likwidacją struktur wywiadu PRL i budową nowych służb III RP nastąpił faktyczny reset działalności polskiego wywiadu na kierunku niemieckim.

Jak podkreśla, nie chodzi o personalne rozliczenia czy weryfikację kadr, lecz o strategiczną decyzję: zwiniecie wszystkich aktywów wywiadowczych w Niemczech. Decyzja ta miała wynikać z założenia, że państw sojuszniczych się nie szpieguje.

Krótko mówiąc, uznano, że Niemcy są naszym promotorem na Zachodzie – do NATO i Unii Europejskiej – więc prowadzenie wobec nich działań wywiadowczych byłoby nieeleganckie i nierycerskie

– wyjaśnia Szymborski.

Efekt? Polska, która jeszcze w czasach PRL dysponowała rozbudowaną siatką wywiadowczą w RFN, po transformacji została na tym kierunku całkowicie rozbrojona informacyjnie.

Z rozmów z młodymi funkcjonariuszami Agencji Wywiadu wynika wprost: od lat nie mamy żadnych realnych aktywów w Niemczech. Jesteśmy tam po prostu głusi i ślepi

– wskazuje. 

Drugi kluczowy wątek rozmowy dotyczy ciągłości działań niemieckich służb w Polsce. W przeciwieństwie do strony polskiej, Niemcy – jak mówi Szymborski – nigdy nie porzucili kierunku wschodniego.

Dla Niemiec Polska od wieków była głównym przeciwnikiem strategicznym. Bez względu na nazwę i ustrój, niemieckie służby zawsze pracowały na kierunku polskim

– zauważa. 

Publicysta zwraca uwagę na symboliczne i bardzo czytelne sygnały: ambasadorami Niemiec w Polsce byli byli szef i wiceszef BND, czyli cywilnego wywiadu RFN. To – jego zdaniem – nie są nominacje przypadkowe ani grzecznościowe.

To jest elita niemieckiego wywiadu. Oni nie przyjeżdżają do Warszawy odpoczywać, tylko dlatego, że Polska jest dla Niemiec państwem absolutnie kluczowym

– mówi. 

Podobnie interpretuje rozbudowaną sieć niemieckich placówek konsularnych na Śląsku i Opolszczyźnie, wskazując, że ich lokalizacja ma znaczenie strategiczne, a nie wyłącznie administracyjne czy związane z mniejszościami narodowymi.

W konkluzji rozmowy Tomasz Szymborski podkreśla, że nie chodzi o antyniemiecką histerię ani o kwestionowanie sojuszy, lecz o elementarną zasadę suwerenności informacyjnej.

Wywiad – jego zdaniem – powinien być apolityczny i działać niezależnie od aktualnej władzy, patrząc zarówno na Wschód, jak i na Zachód.

Państwo, które rezygnuje z rozpoznania jednego z kluczowych kierunków strategicznych, samo pozbawia się narzędzi do podejmowania racjonalnych decyzji

– podsumowuje. 

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Komunistycznej Polski"

temat, który chcę z Państwem poruszyć, przemknął właściwie chyba przez polskie media, ale może Tomek mnie wyprowadzi z błędu, niezauważony, a tekst jest naprawdę wstrząsający, ponieważ opowiada o tym, jak polskie służby wyszły z Niemiec, a BND zostało w Polsce, czyli o wielkim resecie wywiadu polskiego, który opuścił wraz z 1989 rokiem

terytorium Niemiec, a to się nie wydarzyło na terytorium Polski.

Jak wyglądał 1989 rok i wspólna droga w NATO Polski i Niemiec?

No i na horyzoncie pojawiały się służby demokratycznej Polski, czyli Urząd Ochrony Państwa, Agencja Wywiadu.

O ile Departament I MSW, czyli Komunistycznej Polski, miał bardzo dobry wywiad w zachodnich Niemczech, co było spowodowane tym, że...

Niemcy zachodnie szczególnie jawiły się jako pierwszoplanowy przeciwnik dla komunistycznej Polski i nie tylko Polski.

No bo jest to nierycerskie, jest to nieeleganckie, tym bardziej, że Niemcy bardzo nalegali na to, żeby być takim promotorem Polski na arenie europejskiej.

to twój tekst, przepraszam, że użyję tego kolokwialnego skrótu, w normalnych czasach byłby wstrząsem dla polskiej sceny politycznej i byłby na pewno dyskutowany we wszystkich możliwych mediach.

wywiad będzie apolityczny, polski wywiad będzie apolityczny i bez względu na to, kto jest koordynatorem, kto jest szefem służb, będzie prowadził swoją robotę, czyli będzie robił to, czego społeczeństwo, czego politycy oczekują, czyli informowania o zagrożeniach zarówno za wschodnią granicą, jak i za granicą zachodnią, bo jakby tutaj innym problemem jest, innym tematem jest jakby aktywność naszych służb na wschodzie, no bo tam

I niemieckie służby bez względu na to, jak się nazywały, zawsze pracowały, mówiąc kolokwialnie, na kierunku wschodnim, czyli na terenie Polski.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że największym sukcesem BND, czyli cywilnego wywiadu Niemiec, było utworzenie województwa opolskiego.

Pamiętamy wszyscy to wzmożanie, kiedy rząd Jerzego Buska ogłosił, że powstanie województwa opolskie, jak się wszyscy cieszyli.

Nic nie ujmując mieszkańcom województwa opolskiego, to jest to województwo, jeżeli chodzi o terytorium, naprawdę bardzo małe w porównaniu z województwem śląskim czy z województwem dolnośląskim.

Natomiast to jest też wskazówka dla polskich służb, jak Polska jest ważna dla Niemiec, dla niemieckich służb wywiadowczych.

wyrogowany z Polski, prawda?

Z polskich firm.

W 1993 roku Sąd Wojskowy w Bydgoszczy skazał oficera Wojska Polskiego podpułkownika Piotra Hoffmana na 4 lata pozbawienia wolności za szpiegostwo na rzecz wojskowego wywiadu RFN.

W 2015 roku Der Spiegel publikuje dokumenty, z których wynika, że BND systematycznie podsłuchiwało MSW, czyli Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i MSZ Polskie.

państwowości Polski obecnie jest stworzenie silnego kontrwywiadu.

Bo to jest clou, myślę, niepodległości każdego państwa, co wskazała na przykład historia, czyli polski wywiad przed 1939 rokiem, do którego tak chętnie odwoływały się służby również PRL-owskie, widać stare kiejkuty, czyli nawiązanie do tradycji wywiadu przedwojennego.

Człowiek, który ma czterdzieści kilka lat, którego wyszkolenie pewnie kosztowało kilka milionów złotych, państwo polskie, i który stworzył jednostkę, która jednak jest jakąś jednostką wybitną.

opuszcza Wojsko Polskie i nikt nie reaguje.

I rzeczywiście dużym niedopatrzeniem ze strony państwa polskiego jest to, że ci oficerowie właściwie zawieszają mundur na kołku w szatni, rozliczają się ze sprzętu i radź sobie sam.