Mentionsy
„Za Odrą jesteśmy głusi i ślepi”. Szymborski o fatalnym resecie służb specjalnych
Tomasz Szymborski przypomina w Radiu Wnet decyzje podjęte po 1989 roku, które – jego zdaniem – do dziś rzutują na bezpieczeństwo państwa. Wraz z likwidacją struktur wywiadu PRL i budową nowych służb III RP nastąpił faktyczny reset działalności polskiego wywiadu na kierunku niemieckim.
Jak podkreśla, nie chodzi o personalne rozliczenia czy weryfikację kadr, lecz o strategiczną decyzję: zwiniecie wszystkich aktywów wywiadowczych w Niemczech. Decyzja ta miała wynikać z założenia, że państw sojuszniczych się nie szpieguje.
Krótko mówiąc, uznano, że Niemcy są naszym promotorem na Zachodzie – do NATO i Unii Europejskiej – więc prowadzenie wobec nich działań wywiadowczych byłoby nieeleganckie i nierycerskie– wyjaśnia Szymborski.
Efekt? Polska, która jeszcze w czasach PRL dysponowała rozbudowaną siatką wywiadowczą w RFN, po transformacji została na tym kierunku całkowicie rozbrojona informacyjnie.
Z rozmów z młodymi funkcjonariuszami Agencji Wywiadu wynika wprost: od lat nie mamy żadnych realnych aktywów w Niemczech. Jesteśmy tam po prostu głusi i ślepi– wskazuje.
Drugi kluczowy wątek rozmowy dotyczy ciągłości działań niemieckich służb w Polsce. W przeciwieństwie do strony polskiej, Niemcy – jak mówi Szymborski – nigdy nie porzucili kierunku wschodniego.
Dla Niemiec Polska od wieków była głównym przeciwnikiem strategicznym. Bez względu na nazwę i ustrój, niemieckie służby zawsze pracowały na kierunku polskim– zauważa.
Publicysta zwraca uwagę na symboliczne i bardzo czytelne sygnały: ambasadorami Niemiec w Polsce byli byli szef i wiceszef BND, czyli cywilnego wywiadu RFN. To – jego zdaniem – nie są nominacje przypadkowe ani grzecznościowe.
To jest elita niemieckiego wywiadu. Oni nie przyjeżdżają do Warszawy odpoczywać, tylko dlatego, że Polska jest dla Niemiec państwem absolutnie kluczowym– mówi.
Podobnie interpretuje rozbudowaną sieć niemieckich placówek konsularnych na Śląsku i Opolszczyźnie, wskazując, że ich lokalizacja ma znaczenie strategiczne, a nie wyłącznie administracyjne czy związane z mniejszościami narodowymi.
W konkluzji rozmowy Tomasz Szymborski podkreśla, że nie chodzi o antyniemiecką histerię ani o kwestionowanie sojuszy, lecz o elementarną zasadę suwerenności informacyjnej.
Wywiad – jego zdaniem – powinien być apolityczny i działać niezależnie od aktualnej władzy, patrząc zarówno na Wschód, jak i na Zachód.
Państwo, które rezygnuje z rozpoznania jednego z kluczowych kierunków strategicznych, samo pozbawia się narzędzi do podejmowania racjonalnych decyzji
– podsumowuje.
/fa
Szukaj w treści odcinka
temat, który chcę z Państwem poruszyć, przemknął właściwie chyba przez polskie media, ale może Tomek mnie wyprowadzi z błędu, niezauważony, a tekst jest naprawdę wstrząsający, ponieważ opowiada o tym, jak polskie służby wyszły z Niemiec, a BND zostało w Polsce, czyli o wielkim resecie wywiadu polskiego, który opuścił wraz z 1989 rokiem
Pamiętamy, większość z nas pamięta rok 1989, kiedy stare służby PRL-owskie ulegały powolnemu rozwiązaniu.
No i na horyzoncie pojawiały się służby demokratycznej Polski, czyli Urząd Ochrony Państwa, Agencja Wywiadu.
Rzeczywiście dużo się dzieje i te nasze służby w połączeniu, we współpracy ze służbami państw NATO działają.
I niemieckie służby bez względu na to, jak się nazywały, zawsze pracowały, mówiąc kolokwialnie, na kierunku wschodnim, czyli na terenie Polski.
Natomiast z tego względu, że byli to źli oficerowie, prawda, z Służby Bezpieczeństwa, niestety nikt wtedy tych ich raportów nie traktował poważnie.
Dawnego wywiadu Służby Bezpieczeństwa.
Nawiasem mówiąc, była to osoba, która również współpracowała z PRL-skimi służbami bezpieczeństwa, które już tutaj dam taką podpowiedź, zwerbowały go na podstawie jego preferencji seksualnych.
I dochodzimy do Nord Stream, Nord Stream 2, niemieckie służby wywiadowcze.
Że właściwie służby hasają sobie tutaj u nas, tak jak w Wiedniu, który jest poligonem dla służb wywiadowczych wszystkich państw.
Bo to jest clou, myślę, niepodległości każdego państwa, co wskazała na przykład historia, czyli polski wywiad przed 1939 rokiem, do którego tak chętnie odwoływały się służby również PRL-owskie, widać stare kiejkuty, czyli nawiązanie do tradycji wywiadu przedwojennego.
Wszystkie te ruchy związane z życiem tych oficerów, bo oboje sobie zdajemy sprawę, państwo sobie też zdają sprawę z tego, że to są służby, które wymagają ciszy i jednak konsekwencji w budowaniu państwa.
A my jesteśmy obserwatorami poligonów, które przetaczają się właśnie przez te najbardziej wrażliwe spec-służby.
Ostatnie odcinki
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18
-
Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Ra...
03.02.2026 14:42
-
Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wo...
03.02.2026 13:26