Mentionsy

Kolasinska Podcast
Kolasinska Podcast
26.07.2025 04:36

Tak reaguje mózg na traumy dzieciństwa.

Dlaczego tak wiele kobiet nie potrafi zaakceptować siebie? Dlaczego wciąż próbujemy zasłużyć na miłość, uznanie, akceptację – nawet kosztem siebie? W tym odcinku „Rozmów w dresie” zagłębiamy się w emocjonalne dziedzictwo dzieciństwa: perfekcjonizm, syndrom grzecznej dziewczynki, toksyczne wzorce rodzinne i nieoczywiste tabu – jak to, że nie każda matka kocha swoje dziecko.Psycholog Tatiana Mindewicz-Puacz opowiada o tym: • dlaczego perfekcjonizm to często forma ucieczki przed oceną i porażką, • jak dzieci uczą się tłumić emocje, by zasłużyć na akceptację, • co się dzieje, gdy kobieta całe życie żyje według cudzych oczekiwań, • jak rozpoznać, że nosisz w sobie „wewnętrzne dziecko”, które nigdy nie zostało zobaczone, • dlaczego terapeuci zajmują się przeszłością – i czemu to nie jest „grzebanie się”, • jak przestać się bać, że zostaniesz odrzucona, gdy pokażesz prawdziwą siebie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Ani"

Jak zaczęłam pracować jako psychoterapeutka, zobaczyłam, że to jest zmora większości kobiet, wspaniałych kobiet, które poznawałam.

Jedna rzecz, która mi się rzuciła od razu w ogóle przed przeczytaniem książki, jak przeczytałam jej opis, to takie zdanie, które dla mnie jest bardzo ważne, że ta książka nie serwuje złotych myśli, nie zachęca do pokochania siebie w trzy dni.

Bardzo to jest w ogóle trudne, bo po pierwsze tutaj poruszasz tak dużo głębokich rzeczy w jednym zdaniu, że ja muszę sobie zapisać w takich rubryczkach, wiesz, którą z nich najpierw wyjąć.

Osiem lat jest od pierwszej edycji tej książki, to jest znowienie i ja naprawdę nie miałam jeszcze takiego pytania przy niej, żebym się musiała porządnie zastanowić.

I takiej dojrzałej miłości, która opiera się na zaufaniu, na akceptacji, czyli odmówieniu bycia własnym wrogiem, jak pięknie mówi Nataniel Brander, że akceptacja, sama akceptacja nie polega na tym, że pijemy z zachwytu, tak jak wszystko jest we mnie wyrąbiste, zarąbiste.

Tylko, że właśnie wtedy, kiedy zrobimy rzeczy słabe, czasami podłe, czasami niefajne, to potrafimy być przy sobie, nie chwalić się za to, powiedzieć, to mnie jeszcze nie definiuje, to definiuje tylko moje zachowanie.

Ale zazwyczaj mówimy o tej miłości, która po prostu wychodzi z lodówki, wychodzi z Instagrama, wychodzi z TikToka, która jest po prostu miłością na zawołanie i masz rację, od niej bardziej się chce wymiotować.

Także dlatego, że ktoś cię kiedyś dawno temu nauczył, że tylko spełniając pewne warunki nadajesz się do kochania.

I jak na to nałożysz tą maskę i staniesz przed tym lustrem, powiesz kocham siebie, kocham siebie, to w ogóle nie masz szansy dotarcia do tego, co jest w tobie prawdziwe.

I poczucie własnej wartości, budowanie poczucia własnej wartości, tak jak ja to rozumiem, czemu poświęcam swoje serce i życie, to jest właśnie pomieszczenie tych różnych części siebie, to jest ta miłość oparta na zaufaniu.

To jest to, żeby cię nigdy nie zaskoczył czymś o sobie, czym jest w stanie cię zniszczyć, tylko dlatego, że ci mówi, a wiesz co Tatiana, a ty to naprawdę jesteś, nie wiem, impulsywna.

Takie zdanie teraz mi przychodzi do głowy, że kocham cię nie za coś, tylko mimo wszystko.

która w momencie, kiedy ja w ogóle, a propos perfekcjonizmu, od wielu lat nosiłam się z zamiarem, że może coś napisać, coś zrobić, ale ja nie powinnam, no gdzie tam w ogóle, to nie jest książka, takie wspaniałe książki ludzie piszą i takie poradniki, z czym ja wystartuję.

Nie wiem, czy ona nawet wie, czy ona w ogóle nawet to pamięta, ale ja wtedy, korzystając trochę z tej jej energii, tej pewności siebie, napisałam, najpierw pamiętam, do Ani Sekielskiej, potem do mojej koleżanki Gosi Skowrajskiej.

To jest zmora większości kobiet, wspaniałych kobiet, które poznawałam i że ten stereotyp, że brak poczucia własnej wartości chodzi w takiej skromności i takiej nieśmiałości jest bardzo szkodliwy, bo najwięcej perfekcjonistek, które mają trudność z poczuciem własnej wartości, widziałam właśnie w kobietach, które osiągają ekstremalne sukcesy.

No i mają coś wspólnego z dbaniem o siebie bez spiny.

Macie minus 200 zł przy zakupie trzech opakowań i 10% zniżki z kodem w dresie do wyczerpania zapasów.

Jest to forma płynna, szybkie szoty, szybkie wchłanianie.

Czy to jest znowu ta, wiesz, zmora wychowywania tych lat moich dziewięćdziesiątych i późniejszych, wcześniejszych właściwie, nie późniejszych?

Rozumiem, jak bardzo się myliłam i to wcale nie chodzi o sposób, w jaki my to manifestujemy, bo każdy może to robić tak, jak lubi.

Ale jest coś w naszej latami, w tej kulturowości, w tych kobietach, jest potrzeba tego pełnienia ról, zasługiwania, sprawdzania się.

I to nie chodzi o rozstawianie po kątach mężczyzn, ani o nazywanie ich winnymi, bo tego też bardzo nie lubię.

Nasze mamy, babcie, jeszcze ty, tak, jeszcze pewno może i twoje dzieci, moje dzieci, ja mam dwóch synów, więc jeszcze jest taki odruch tego zasługiwania, ale to, co chyba jest najistotniejsze, że w naszej kulturze

On musiał być jakąś formą radzenia sobie, zasługiwania.

na wyczerpanie już, wiesz, naprawdę.