Mentionsy
#281 Wiosenne rekomendacje lekturowe’2026
W najnowszej odsłonie „Skądinąd” polecam książki, które warto przeczytać i znać.
Są to:
James Hillman „Sny i świat podziemny”, przeł. Izabela Michalska, Eviva L’arte, Warszawa 2025
Graham Greene „Sedno sprawy”, przeł. Jacek Woźniakowski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1958
Thomas Merton, Czesław Miłosz „Listy”, przeł. Maria Tarnowska, Znak, Kraków 2003
Gary Lachmann „Dark Star Rising. Magick and Power in the Age of Trump, TarcherPerigee Book, New York 2018
Joseph Campbell „Potęga mitu”, przeł. Ireneusz Kania, Znak, Kraków 2025
Dennis Burmeister, Sascha Lange „Depeche Mode Live”, przeł. Emilia Skowrońska, Sine Qua Non, Kraków 2025
Owocnego słuchania i czytania!
Szukaj w treści odcinka
Książka Jamesa Hillmana, Sny i świat podziemny.
Nie mogłem się doczekać wprost, żeby wreszcie się pojawiła, no bo to jest jedna z najważniejszych książek Jamesa Hillmana i jedna z moich ulubionych książek Jamesa Hillmana.
Zaraz o niej więcej powiem, ale nadmienię tylko na początku, że czekałem na to, bo różnie bywa z tłumaczeniami Hillmana na język polski, a ta książka jest bardzo dobrze przełożona.
Hillman jest autorem wymagającym i trudnym.
A Sam Hillman, przypomnę, to jest amerykański myśliciel, psycholog, filozof, zmarły w 2011 roku w wieku lat 86, niecałe 86, 85 właściwie miał, kiedy umarł.
The Life and Ideas of James Hillman.
W każdym razie Hillman jest też autorem takiej bardzo szeroko komentowanej, niezwykle w pewnym momencie w Stanach Zjednoczonych, nie tylko, bo przetłumaczonej na kilkanaście języków, popularnej książki The Soul's Code, Kod Duszy.
Hillman analizuje w tej książce setki biografii różnych ludzi i pokazuje, że w jakimś sensie, jak się na tę biografię spojrzy, to wydaje się, czy w każdym razie można przyjąć taką perspektywę i ona jest bardzo ciekawym sposobem interpretacji tych biografii,
Przyznam, że to jest ten okres twórczości Jamesa Hillmana, który ja osobiście najbardziej lubię.
Rewizja psychologii też pasjonująca rzecz, zupełnie niepodobna do niczego, co Państwo w literaturze psychologicznej napotkali, jeśli jeszcze nie napotkaliście Hillmana.
W każdym razie to jest ten mniej więcej okres, kiedy Hillman uwalnia się ostatecznie z objęć jungizmu, wychodzi do takiego samodzielnego, autonomicznego funkcjonowania
Jak sama nazwa wskazuje, ten aspekt archetypu czy archetypowości w przypadku Hillmana, bo on o archetypach w ogóle właściwie nie mówi, używa tylko przymiotnika archetypowy, jest fundamentalny, to jest
No ale taka główna idea, która Hillmanowi przyświeca jego współpracownikom, to jest to, żeby po pierwsze zerwać z monoteizmem psychologii zachodniej, z takim modelem, który jego zdaniem
Dla Hillmana takie myślenie było pozostałością z jednej strony po chrześcijańskiej wizji tego jednej zasady wszechbytu, jednej zasady rzeczywistości.
Z tym Hillman bardzo polemizował przez całe życie, mówił, że jego psychologia jest psychologią politeistyczną, że jego...
Hillman robi to chyba w sposób najbardziej dogłębny i taki bezkompromisowy, bo Hillman bierze tutaj na warsztat teorie snów i śnienia, teorie interpretacji snów, wciąż obecne w tradycji psychoanalitycznej.
James Hillman przychodzi jako enfant terrible tej tradycji psychoanalitycznej i powiada, ja chcę zaproponować zupełnie inny sposób myślenia o snach, trzeba skończyć z tym, co Freud i Jung tutaj powiedzieli, bo to wszystko jest oczywiście bardzo ciekawe,
No i Hillman mówi, musimy, jeśli chcemy sny potraktować poważnie, pozostawić im tę autonomię.
Jakim prawem, można powiedzieć, pyta Hillman?
A tym właśnie według Hillmana jest śnienie, ale ta książka zawiera o wiele, o wiele więcej niezwykle ciekawych, pasjonujących analiz dotyczących i symboliki marzeń sennych i też właśnie tego, w jaki sposób sen wydaje się czymś niebezpiecznym dla różnych ludzi.
spojrzenia na marzenia senne, którą Hillman tu proponuje w tej książce, jest fascynująca, a w ogóle to jest po prostu przeciekawa rzecz o takich głębokich, głębokich warstwach naszej psychiki, więc bardzo serdecznie polecam.
James Hillman, Sny i świat podziemny, wydawnictwo Eviva Larte, przełożyła Izabela Michalska.
Wydaje mi się, że lektura Campbella, podobnie jak lektura Carla Gustava Junga, czy Mircea Eliadego, czy Jamesa Hillmana, tych ludzi, którzy zwracali uwagę na ten wymiar mityczny, mitologiczny i na siłę nieświadomości, na to, że człowiek jest istotą nieświadomą,
Ostatnie odcinki
-
#284 Sztuczna inteligencja, władza, potęga, mił...
31.05.2026 04:00
-
#283 Buddyzm po polsku. Rozmowa z dr. Przemysła...
24.05.2026 04:00
-
#282 Lektury na czas chaosu: dr Jan Hlebowicz
17.05.2026 04:00
-
#281 Wiosenne rekomendacje lekturowe’2026
10.05.2026 04:00
-
#280 Polaryzacja i nienawiść w Polsce (i nie ty...
03.05.2026 04:00
-
#279 Czym jest hipochondria? Rozmowa z dr Mirą ...
26.04.2026 04:00
-
#278 Jak być dzisiaj dobrym człowiekiem (i co t...
19.04.2026 04:00
-
#277 Chrześcijaństwo dziś – między Ewangelią a ...
12.04.2026 04:00
-
#276 Filozofia, film, bycie (i czas). Rozmowa z...
29.03.2026 04:00
-
#275 Jak to możliwe, że umarł Chuck Norris? Roz...
22.03.2026 06:44