Mentionsy

Skądinąd
Skądinąd
17.05.2026 04:00

#282 Lektury na czas chaosu: dr Jan Hlebowicz

W najnowszej odsłonie „Skądinąd” inaugurujemy cykl „Lektury na czas chaosu”, który odtąd będzie pojawiał się na falach podcastu regularnie.

W cyklu „Lektury na czas chaosu” goście najpierw opowiadają o swoich ukochanych książkach, najważniejszych lekturach i czytelniczych fascynacjach, a potem rekomendują książki, które, ich zdaniem, wszyscy powinni znać, żeby lepiej rozumieć dzisiejszą rzeczywistość.

W tej odsłonie „Skądinąd” swoimi rekomendacjami dzieli się dr Jan Hlebowicz, historyk i publicysta, związany z gdańskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, autor m.in. książek „Polityka na ambonie” i „Z widokiem na stocznię”.

A rozmawiamy o książkach życia Jana Hlebowicza, a także lekturach, które poleca na czas chaosu: trylogii „Maddaddam” Margaret Atwood, „Możliwości wyspy” Michela Houellebecq’a oraz „Wojnie końca świata” Mario Vargasa Llosy.

Owocnego słuchania i czytania!

Rozdziały (4)

1. Reklama Patronite

podziękować wszystkim, którzy podcast wspierają finansowo na Patronite

2. Reklama Square Advisor

zachęcam, dołączajcie do grona patronek i patronów. Są określone benefity, z których ten wymieniony, czyli rabaty na moje książki, to jest jeden z, naturalnie

3. Lektury dorastania i King

Rozmowa kontynuuje omówienie lektur dorastania i opowieści o zakończeniach w książkach, koncentrując się na Kingu i Kubricku. Autorzy wspominają o zakończeniach ich ulubionych książek i ich wpływie na postrzeganie świata.

4. Lektury fantasy i Le Guin

Autorzy kontynuują rozmowę o lekturach fantasy, omawiając wątek Le Guin i jej cykl Ziemi Morze, a także porównując ją z Tolkienem.

Sponsorzy odcinka (2)

Patronite post-roll

"podziękować wszystkim, którzy podcast wspierają finansowo na Patronite"

Square Advisor post-roll

"zachęcam, dołączajcie do grona patronek i patronów. Są określone benefity, z których ten wymieniony, czyli rabaty na moje książki, to jest jeden z, naturalnie"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Tolkien"

Czytałem, oczywiście, że czytałem, ale na przykład przeczytałem chyba wszystkie te takie najbardziej kanoniczne książki Tolkiena,

Ale na przykład tak myśląc w ogóle o tych swoich lekturach przed naszą rozmową, to w ogóle nie chciałem za bardzo o Tolkienie wspominać, bo on, mimo że to były świetne lektury, to nie powiedziałbym, że one są w moim kanonie tych lektur, które mnie upształtowały i które zmieniły moje postrzeganie rzeczywistości, ale na przykład cykl Ziemiomorze Ursuli K. Le Guin to już tak.

Bym powiedział, że jednak dużo bardziej niż książki Tolkiena, bo uważam, że to, co było...

poza tą warstwą narracyjną, poza tą taką, bym powiedział, bazową fabułą książek Le Guin, było tam dużo więcej pot, bym powiedział, niż w książkach Tolkiena.

Wydaje mi się, że jednak więcej niż u Tolkiena, tak bym powiedział.

Nie, nie, nie, bardzo dobrze, bo twój wybór jest po prostu jednoznaczny, a z kolei ja bym miał kłopot, bo ja rzeczywiście tego Tolkiena czytałem no właśnie jakoś tak w okolicach początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy się ukazało takie wznowienie, kolejne wydanie czytelnika w takie mało formatowe, trzy tomy tego Władcy Pierścieni,

Ja tego Conana czytałem z upodobaniem i potem nagle odkryłem Tolkiena, no i okazało się, że jednak Conan z całym szacunkiem...

i innych cykli i to rzeczywiście też była autorka, którą uwielbiałem i na totalnie mojej wysokiej, na bardzo wysokich się plasuje dla mnie pozycjach na mojej liście ukochanych autorek, autorów, ale no tak, tutaj bym chyba tak jednoznacznie nie powiedział, że nie wiem, wolę Le Guin, Tolkiena też uwielbiam, tak, tak.

Tak, no wiesz, ale Tolkien tak, jak najbardziej.