Mentionsy

Śląska Opinia
29.11.2025 04:00

Zembala. Szpital to ja. Gość: Dariusz Kortko

Etyczne i emocjonalne pułapki pisania biografii osób, które nie mogą już zabrać głosu. Jak pracuje się z wywiadami i wspomnieniami zmarłego bohatera oraz gdzie przebiega granica między uczciwością wobec czytelnika a wrażliwością wobec rodziny.

Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Dariusz Kortko, autor książki "Zembala. Szpital to ja".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Michała Zembali"

Oczywiście, że nie wszyscy byli zachwyceni tym, że my chcemy z nimi rozmawiać o profesorze Zembali.

To był cały proces, który się zaczął od przyjęcia Michała Zembali, profesora Michała Zembali, syna profesora.

Mariana zembali do szpitala, no i to trwało wiele lat, a na końcu już było nieznośnie.

Pewnie do tego ostatniego momentu życia sobie jeszcze wrócimy, ale w tej książce też życie profesora Zembali dzieli się na takie etapy.

I to co dzisiaj widać w Zabrzu, te poszczególne budynki, które tam rosły jak na drożdżach jeden za drugim, no to to jest zasługa profesora Zembali.

Na koniec właśnie uszywania zembali

I nawet takie traumatyczne przeżycie jak zwolnienie swojego syna, bo też zobaczcie Państwo co się stało, on został postawiony przed takim wyborem, że albo podpisze to zwolnienie dla Michała Zembali,

Natomiast profesorowi Zembali udało się stworzyć nowy zespół z młodych ludzi, z młodych lekarzy, którzy się rzeczywiście szybko wyszkolili i też byli świetni.

No i teraz tak, miał taki wybór, albo podpisze zwolnienie dla Michała Zembali, zachowa ten zespół płucny,

Albo zostawi, nie podpisze tego zwolnienia dla Michała i zespół Pucny odejdzie i mu się to rozpadnie.

I jako ojciec pewnie na pewno chciał wybrać Michała, ale jako dyrektor szpitala i jako pan tego domu wybrał jednak Szpital.

To mam teraz trochę inne pytanie, bo w podobnym czasie pojawiły się na rynku dwie, uważam, świetne biografie Wasze o profesorze Zembali.

A zasługą profesora Zembali jest to, że te przeszczepy dzisiaj to jest normalna procedura medyczna.

Natomiast też zasługą profesora Zembali są nie te wielkie czy przełomowe zabiegi, o których on uwielbiał opowiadać i spraszał dziennikarzy na konferencje prasowo.