Mentionsy
Jacek Bartosiak | Operacja Królewiec: rzecz o polskiej zdolności do asymetrycznej eskalacji
👉Dołącz do nas i współtwórz niezależną debatę o przyszłości bezpieczeństwa!
👉Wesprzyj Strategy&Future: https://patronite.pl/p/strategy-and-future
Jacek Bartosiak o operacji Królewiec: rzecz o polskiej zdolności do asymetrycznej eskalacji.
𝗝𝗮𝗰𝗲𝗸 𝗕𝗮𝗿𝘁𝗼𝘀𝗶𝗮𝗸. 𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗰𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗮 𝘀𝘁𝗿𝗮𝘁𝗲𝗴𝗶𝗶 𝘄𝗼𝗯𝗲𝗰 𝗖𝗵𝗶𝗻?https://patronite.pl/post/93110/dlaczego-w-polsce-nie-ma-strategii-wobec-chinWersja AUDIO https://open.spotify.com/episode/4eeNNT51e2VpPpZ0J47qvX
Strategy&Future zaprasza na prezentację raportu„Kampania »Królewiec«”
📆 10.02.2026 r.
🕰️ 18:00
🗺️ Warszawa
📍Kino Atlantic
Szukaj w treści odcinka
Drodzy Państwo, dzisiaj mój podcast o bardzo ważnej sprawie, o niezbędnej Polsce w nowych czasach zdolności, zdolności do asymetrycznej eskalacji.
Nawet kanclerz Niemiec w Davos mówił o tym, że są nowe czasy, siła wojskowa, siła dyplomatyczna i przemoc, czy innego rodzaju środki nacisku mają ogromne znaczenie dla statusu państwa, dla jego sprawczości, dla potrzeby bezpieczeństwa, dla możliwości rozwojowej.
Jak wiecie, od lat mówiliśmy, że potrzebujemy jako Polska mieć zdolności do symetrycznej eskalacji po to, żebyśmy byli przy stole, a nie na stole, w jakichkolwiek negocjacjach pokojowych o statusie bezpieczeństwa, o statusie międzynarodowym Polski, o tym, kim jesteśmy, o architekturze bezpieczeństwa itd.
I od lat też mówimy, że kluczowym tego elementem jest zdolność zrobienia krzywdy obwodowi królewieckiemu przez blokadę morską, powietrzną, lądową, przez zwycięską wojnę, przez umiędzynarodowienie problemu królewca, gdzie stacjonowała kiedyś broń atomowa i cały czas ma taki potencjał, gdzie stacjonowały wojska rosyjskie.
I generalnie problem królewca, który jest dla nas problemem geopolitycznym, wisi nad naszą północną Polską.
ale też jest problemem dla Rosji, dlatego że de facto gdyby Polska miała realne zdolności, to jest to więzień geopolityczny państwa polskiego.
Przypomnę, że Rosja nie ma dostępu lądowego, ma tylko morzem do Władów Lewieckiego.
I z tego powodu jesienią, późną jesienią roku ubiegłego, czyli 25, w Strategy and Future przeprowadziliśmy symulację.
Cały raport będzie przedstawiony na początku lutego.
10 lutego będzie premiera.
Ja z Wojtkiem Kittlem będziemy przedstawiać ten raport w kinie Atlantic 10 lutego tego roku o godzinie 18.
Zapraszam już serdecznie wszystkich.
Wstęp wolny, otwarty, gdzie będziemy podnosili kwestie asymetrycznej eskalacji i opowiemy o przebiegu tej symulacji, tego konfliktu.
Jest to przesunięte kilka lat do przodu.
Ja tytułem zachęty przedstawię główne założenia.
Robię to po to, raz, żeby zachęcić do przyjścia i przeczytania 10 lutego i przeczytania raportu, a dwa, żeby debata ruszyła w Polsce, bo to jest jeden z trzech wielkich tematów, które w tym roku podniesiemy jako Strategy and Future.
Drugi to jest strategia nuklearna Polski, również poprzez zachowania konwencjonalne.
Czegoś takiego oczywiście w Polsce nie ma, nie zostało przemyślane.
Ruszamy od lutego z przygotowywaniem...
Nie wiem, jakie będą jeszcze wnioski, ale chcę o tym powiedzieć i oczywiście w toku roku przedstawimy konkluzję.
Oczywiście były przyczynkowe jakieś dyskusje, jak należy traktować Mao później, jak chodzi do nowego państwa chińskiego.
No więc przejdę może do krótkiego opisu tego, co jest w raporcie.
USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy jasno zadeklarowały, że incydenty pozostające poniżej progu artykułu 5 NATO należy traktować jako problemy regionalne do rozwiązania bezpośrednio przez państwa dotknięte tymi kwestiami, bez uruchamiania mechanizmu obrony zbiorowej, ani ciągłego zwoływania konsultacji sojuszniczych.
w przyszłości, po dwudziestym roku, coraz więcej było tych incydentów i cała ta struktura natowska nie była w stanie ogarniać tego, zresztą w dobliżu nowej polityki amerykańskiej, tego wszystkiego, więc w związku z tym spowszedniało to, zeszło to na barki tych, których to dotyczy.
Polska przekonana własnej sile, licząc na wsparcie sojusznicze, podjęła...
Samodzielną decyzję o eskalacji w odpowiedzi na rosyjską prowokację zestrzelono rosyjski myśliwiec nad Bałtykiem.
Z terytorium obodu królewieckiego wystrzelono pocisk sprzeciwokrętowy, który zatopił polski okręt transportowy minowy ORP Gniezno.
Incydent ten ujawnił, że Warszawa nie była przygotowana na tak szybkie i zdecydowane uderzenie strony przeciwnika.
To a propos przekraczania niehybrydowości w kierunku kinetyczny, a jednak ciąż pozostawania w nieokreśloności artykułu 5.
Do Warszawy przybył wysokiej rangi przedstawiciel Pentagonu, aby poinformować, że USA przejmują kontrolę nad dalszym przebiegiem kryzysu, de facto ograniczając polską samodzielność decyzyjną.
Podczas nadzwyczajnego posiedzenia NATO, ujawnionego później przez Politico, sojusznicy zgromili polski rząd.
Wzmuszając go do wytłumaczenia się ze swoich działań, w Warszawie narzucono podporządkowanie się wspólnej linii sojuszu, w tym zakaz podejmowania jakichkolwiek uderzeń odwetowych bez uprzedniej zgody Rady Północnoatlantyckiej.
Kluczowie europejscy alianci, przede wszystkim Berlin i Parcz, dali jasno do zrozumienia, że nie poprą polskiej eskalacji, jeśli doprowadzi ona do otwartej wojny sprowokowanej przez Warszawę.
To a propos zdolności do prowadzenia wojny obrotowej bez protokołu proporcjonalności i zdolności do jej prowadzenia.
Zakulisowe doniesienia mediów międzynarodowych na temat przebiegu kryzysu nad Bałtykiem doprowadziły do głębokich perturbacji politycznych w Polsce.
Rząd stracił zdolność spróbowania władzy, a na scenie politycznej zaponował chaos.
W październiku Sejm nie zdołał uchwalić ustawy budżetowej, co zmusiło prezydenta do rozwiązania parlamentu i ogłoszenia przedterminowych wyborów.
Społeczne rozczarowanie brakiem realnej reakcji NATO, ograniczającego się jedynie do werbalnych protestów, jeszcze bardziej zmogło presję na zmianę przywództwa politycznego.
W wyniku przedterminowych wyborów władze przejęły nowe siły polityczne, które otworzyły koalicję dysponującą większością konstytucyjną.
Na początku 27 roku wprowadzono stan wyjątkowy, który umożliwił przeprowadzenie zasadniczych reform ustrojowych państwa polskiego.
To, co przeczytałem wcześniej.
Reformy wojskowe zmierzały do doprowadzenia armii do współczesnych realiów pola walki, obserwowanych m.in.
Położono nacisk na rozwój systemów autonomicznych, selektywny pobór, uproszczenie, decentralizację systemu dowodzenia oraz fuzji cywilno-wojskowej.
Jednocześnie rozpoczęto deregulację przemysłu obronnego.
Powołanie rozmieszczenia przy granicy Białorusi Legionu Pachonia pozwoliło, czyli z ochotników białoruskich i ukraińskich, pozwoliło Polsce uzyskać efekt proeskalacyjny i zademonstrować determinację wobec Mińska.
zbrojną reprezentacją narodu, podważając jego władzę.
Przepraszam, siedem.
Równowgóre z reformami ostrojowymi i uniezależnieniem procesu decyzyjnego Polska zainicjowała
zacieśniałam współpracę regionalną w ramach tzw.
Wspólnotę tę łączyła zbieżna percepcja zagrożeń ze strony Rosji oraz przekonanie o konieczności aktywnego odstraszania niezależnie od politycznej woli głównych państw NATO.
Jej celem było wzmocnienie regionalnej podmiotowości strategicznej oraz budowa zdolności do samodzielnego działania poprzez wspólne ćwiczenia, interoperacyjne struktury dowodzenia, zintegrowany przemysł obronny i koordynację operacyjną poza formalnymi mechanizmami sojuszniczymi.
Przyjęcie przez Polskę strategii ofensywnej, decyzja Warszawy o samodzielnej kampanii wymierzonej w status królewca po okresie narastających gruźb rosyjskich.
Ten punkt zwrotny przesunął inicjatywę na stronę polską i nadał tą całemu kryzysowi.
Konflikt stał się nie tylko obroną przed rosyjską presją, ale próbą zmiany regionalnego układu sił.
Ważne było uzgodnienie stacjonowania wojsk szwedzkich w regionie Suwałk, stacjonowanie polskich myśliwców na Gotlandii, szeroka współpraca polsko-turecka, rozmieszczenie polskich systemów na estońskich wyspach, zwłaszcza polsko-turecka w zakresie ustępniania poligonów tureckich dla polskich dronów i pocisków dalekiego zasięgu.
Rosja poczuła się okrążana, a Polska zyskała karty przetargowe.
Kolejny punkt, przepraszam, kolejny punkt zwrotny.
Polska nagłosiła sprawę królewca na arenie międzynarodowej, czyli umiędzynarodowiła problem królewca jako problem, który stoi na drodze do pokoju w Europie.
Polski blitz informacyjny i diplomatyczny, który otworzył debatę o przyszłości obwodu, był momentem zwrotnym na polu politycznym tabu dotyczącym nienaruszalności granic Rosji.
I to, co tabu stało przełamane, też wywołało reakcję starej Europy, w punkt, w którym sojusznicy zaczęli realnie dystansować się od polskich poczynań.
To była faza przesilenia.
Polska wykorzystała incydent, by przejść do nieoficjalnej blokady morskiej, powołując się na kwestię bezpieczeństwa, co było już otwartym wyzwaniem militarnym.
Ten moment doprowadził Kryst do stanu, w którym konfrontacja zbrojna stała się niemal nieunikniona.
Ograniczone starcie polsko-rosyjskie, choć NATO oficjalnie się nie zaangażowało, Polska walczyła z fińskim ograniczonym wsparciem, ale z przyzwoleniem cichym wsparciem pozostałych członków osi bałtyckiej.
To dramatycznie podniosło stawkę i przesądziło o amerykańskiej interwencji dyplomatycznej.
Czyli my doprowadziliśmy do przesilenia tego rodzaju.
Chodziło właśnie o to, żeby umiędzynarodowić, żeby w trójkącie ryzyka strachu i bezpieczeństwa pomiędzy Rosją, NATO, a konkretnie Stanami Zjednoczonymi i Polską, zmusić Amerykanów do spowodowania deeskalacji przez wymuszenie na Rosjanach umiędzynarodowienie tego konfliktu, poprzez pokazanie, że Polska nie jest kontrolowalna, więc musi coś dostać, żeby...
przy pomocy właśnie blisu informacyjnego, dyplomatycznego, zarządzania eskalacją, zdolnością własnym, wykorzystaniu asymetrii geograficznej, wykorzystaniu przewagi lokalnej i zbudowania
Na przykład tam była taka kalkulacja w pewnym momencie, że mogą Szwedzi wejść do wojny i to pewnie zmiotłoby flotę rosyjską, gdyby Szwedzi weszli do wojny, a przede wszystkim Rosjanie musieli się z tym liczyć.
Rosjanie eskalowali retorykę, a Polacy się tym nie przejmowali i w to zmusił Amerykanów do gry, po części w celu deeskalacji po naszej stronie i z uwzględnieniem pewnych naszych interesów.
Rosjanie na przykład ujawnili rozmieszczenie głowic w obwodzie.
Przeciwnie.
Przekuła zagrożenie w uzasadnieniu dalszej ofensywy polityczno-wojskowej.
Co doprowadziło do umiędzynarodowienia sprawy Królewca.
Jego przywód statusu, takiego wrzoda, który wisi na bezpieczeństwie Europy.
Polska zintensyfikowała kampanię informacyjną o potrzebie demilitaryzacji Królewca, sygnalizowała zdolności dronowo-artyleryjskie, a za kulisami sugerowała USA możliwość prewencyjnego uderzenia na rosyjskie wyrzutnie.
W efekcie Polska zyskała przestrzeń strategiczną do dalszych działań, a USA zostały zmuszone do aktywnego zarządzania eskalacją na polskich warunkach.
Decyzja o natychmiastowych rozmowach pokojowych przerwała spirale konfliktów.
Kluczowe były, bo pokazało granice tolerancji Mozart i uchroniło sytuację przed wojną na pełną skalę, ale Polska uzyskała umiejscowienie statusu królewca i dyskusje o nim.
Innymi słowy, Rosja zaczęła tracić pewną jurysdykcję, czy przynajmniej temat stał się republiczny.
międzynarodowy wraz z demilitaryzacją, denukularyzacją, to znacząco zmieniło status bezpieczeństwa oraz sprawczość państwa polskiego oraz pokazała zdolność do asymetrycznej eskalacji.
Polska musiała wybrać między lojalnością procedury NATO a realizacją własnej wizji bezpieczeństwa.
czy zaakceptować przewlekłą ostrożność sojuszu wobec Rosji, czy samemu przyspieszyć historię kosztem ryzyka.
Warszawa wybrała to drugie, co przyniosło korzyści, jak i koszty.
Korzyści to inicjatywa, zaskoczenie przeciwnika, umiędzynarodowienie królewca, jak i koszty, sprostanie politycznym oczekiwaniom i potencjalna groźba dużej wojny.
Kreml stanął przed wyborem, czy lepiej uderzyć jako pierwszy pełną siłą, czy też grać politycznie, próbując podzielić przeciwników i zjechęcić część osi bałtyckich do zaangażowania.
Ostatecznie Moskwa wybrała strategię rozmiękczania, posługując się groźbami, propagandą oraz deklaracjami, że nie zaatakuje Szwecji czy Finlandii, jeśli te pozostaną poza konfliktem.
Przyniosło to częściowy skutek.
zyskując korzystniejszą geografię operacyjną i wprowadzając do gry zupełnie nowe, zmienne, przede wszystkim ryzyko wciągnięcia szerszej liczby państw do konfliktu.
miał potencjał osłabienia jedności przeciwników, zwłaszcza poprzez zastraszenie Szwecji.
Jednak w praktyce efekt byłby odwrotny od zamierzonego, bo rosyjska obecność na Landach stanowiłaby egzystencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa Sztokholmu.
o wejściu do wojny, nawet przy braku formalnego ataku na jej terytorium, ponieważ tolerowanie rosyjskich sił w bezpośredniej bliskości stolicy byłoby równoznaczne z akceptacją śmiertelnego zagrożenia dla szwedzkiego serca.
W konsekwencji każdy krok Rosji w kierunku zajęcia landów zwiększał prawdopodobieństwo, że dotychczas niezangażowana Szwecja zostanie wciągnięta do konfliktu.
Rosyjska eskalacja siłą rzeczy prowadziłaby do rozszerzenia wojny na kolejne państwa osi.
rozpraszając swoje siły, odciągając od kierunku ukraińskiego.
Tymczasem Rosja, stopniowo doradząc inicjatywę, w końcu zdecydowała się na ukierunkowaną eskalację militarną, najpierw wobec konwojów, później poprzez ataki rakietowe.
Jednak te działania były spóźnione i nie przyniosły zamierzonego efektu.
ostatecznie wahał się przed ich zastosowaniem z obawy przed konsekwencjami globalnymi.
Zamiast tego Moskwa wybrała stopniową eskalację konwencjonalną hybrydową, próbując wymusić ustępstwa bez ryzykowania niekontrolowanego wybuchu konfliktu światowego.
Ewentualna rosyjska operacja na Alandach wywołałaby efekt domina od Arktyki, bo może czarny zmuszając Stany Zjednoczone do podjęcia działania w formie mediacyjnej, lecz z uwzględnieniem polskiej podmiotowości roli Polski jako reprezentanta interesu całego regionu.
Szwecja z jednej strony czuła obowiązek zarządzania swym przedpolem bezpieczeństwa, z drugiej przerażała świadomość, że nie jest gotowa na wojnę.
Nie dołączyła aktywnie do walk, lecz polskie działania, które rozgrywały się na jej przedpolu, wymusiły ograniczoną postawę sprzyjającą polskim działaniom.
naprawdę o krok byli od uderzenia na flotę rosyjską.
Washington musiał balansować między dwoma priorytetami.
W praktyce USA znalazł się w strategicznym rozkroku.
globalną wiarygodność USA, tym samym wymuszając ich milczące przyzwolenie.
Berlin stanął przed pytaniem, czy bardziej bawa się rosyjskiej agresji, czy nieobliczanej Polski.
Liczyli, że powstrzymanie polskich zapędów przywróci status o względnej stabilności przez wykluczenie Warszawy z kontroli eskalacyjnej.
Oś bałtycka gotowa była do ryzyka w konfrontacji z Rosją, podczas gdy stara Europa była skłonna do kompromisu kosztem naszego regionu.
Rosja rozproszona na dwa teatry po związanie sił na Kaukazie z uwagi na politykę panturecką.
Dylematem było, czy podgrzewać sytuację na linii rozgraniczenia, bo w międzyczasie zapanował rozejm, prawda?
To jest przy założeniu rozejmu na Ukrainie i powrócić do pierwotnej teorii ukraińskiego zwycięstwa w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, czy pozostać biernym.
Po pierwsze, ryzyko samodzielnej eskalacji jest ogromne, ale może przynieść strategiczne korzyści.
Polska poprzez unilateralną inicjatywę osiągnęła to, co wydawało się niemożliwe.
Międzynarodową debatę nad Królewcem, jego statusem i jego przyszłością.
Takie działania wymagają skrajnej determinacji politycznej i przygotowania.
Innymi słowy, tylko w warunkach najwyższego zagrożenia oraz radykalnej zmiany politycznej i instytucjonalnej w państwie polskim prowadzenie samodzielnej kampanii na taką skalę byłoby realnie możliwe.
Działanie informacyjne Polski i kontrdziałania Rosji miały istotny wpływ na przebieg symulacji.
Ustawienie narracji o Królewcu jako problemy do rozwiązania zmieniło kontekst tej rozgrywki.
Z kolei rosyjskie działania skutecznie wpłynęły na podziały sojusznicy, przedstawiając Polskę jako awanturnika.
od kampanii PR obsługujących działania dyplomatyczne po wspólność kierownictwa państwa.
Polska zrozumiała, że przy odpowiednim przygotowaniu może przesunąć granice dyskusji międzynarodowej na swoją korzyść.
Stąd kluczowe jest zachowanie tajemnicy operacji w ostatniej chwili i mylenie przeciwnika co do prawdziwych intencji.
Na przykład Polska, chcąc poparcia Niemiec, umiejętnie posłużyła się koncepcją wolnego miasta, kusząc niemiecki biznes.
Tam był taki moment, że grający Polską zaproponowali stworzenie wolnego miasta z Królewca i zaproszenie niemieckiego biznesu.
W praktyce budowanie koalicji chętnych jest kluczowe, bo jednomyślność całego NATO jest nieosiągalna w sytuacji działań wyprzedzających i podejściu pośrednim.
Przekładając to na ogólną zasadę.
Skuteczna strategia odstraszania musi czasem zostać poparta działaniem, inaczej przeciwnik w nią nie uwierzy.
Tutaj posiłkowaliśmy się dwoma incydentami wobec wolnego miasta Gdańska, które Piłsudski przedsięwziął na początku lat 30., które miały zmienić status relacji polsko-gdańskich i polsko-niemieckich i osiągnął sukces poprzez właśnie demonstrację zdolności do przemocy.
Rosja próbowała rozgrywać sytuację wewnętrzną, np.
pośrednio poprzez reakcję USA, prowadząc działania narracyjne w państwach Europy Zachodniej i rozgrywanie członków osi bałtyckiej.
jak utrzymać jedność społeczeństwa, gdy sojusznicy krytykują, a przeciwnik straszy bronią jądrową.
Konsensus u Elit co do najważniejszych czerwonych linii bezpieczeństwa w chwili próby nie będzie czasu na spory.
Przede wszystkim geografii, asymetrycznej eskalacji i rozgrywaniu sojuszników.
Gra unaoczniła zarówno potencjał, jaki ma Polska jako regionalny lider, jeżeli odważy się działać, jak i zagrożenia płynące z nieprzewidywalności sojuszy.
Budowanie zdolności do prowadzenia samodzielności eskalacji.
Jednoznaczne przygotowanie administracyjne i prawne do operacji ofensywnych.
Przygotowanie aparatu państwa na konfrontację dyplomatyczną z sojusznikami.
Reformy Wojska Polskiego, w szczególności reforma systemu dowodzenia, wnioski ze sprawach rewolucji wojskowej na Ukrainie, autonomizacja pola walki, decentralizacja decyzji, zdolności długiej ręki, integracja sensor-efektor, reorganizacja struktur państwa i armii, reorganizacja struktur wojskowych, funkcja cywilno-wojskowa, konieczność reformy służb specjalnych.
solidne przygotowanie polityczno-wojskowe, aktywne kształtowanie koalicji o wspólnym interesie, przygotowanie politycznego zarządzania kryzysem, polityczne przygotowanie do kreowania sytuacji wewnętrznej na Białorusi, polityka wobec Białorusi, jasno określone czerwone linie i komunikacja strategiczna z mocarstwami, ustalenie protokołu proporcjonności z USA, kreowanie presji poniżej progu wojny, utrzymywanie inicjatywy strategicznej, inicjatywy informacyjnej, zbudowanie zdolności do kreowania sytuacji eskalacyjnych, a nie tylko reagowania na działania przeciwnika.
Umiejętność podjęcia działań deeskalacyjnych w odpowiednim momencie i przejścia na ścieżkę dyplomatyczną.
Serdecznie zapraszam.
Ostatnie odcinki
-
Jacek Bartosiak | Operacja Królewiec: rzecz o p...
29.01.2026 18:00
-
Jacek Bartosiak | Czas na bombową debatę o pols...
28.01.2026 14:15
-
Jacek Bartosiak i zespół S&F o Polsce w Davos m...
23.01.2026 14:30
-
O proliferacji broni jądrowej | Strategy&Future...
19.01.2026 10:53
-
Jacek Bartosiak i zespół Strategy&Future o najn...
09.01.2026 13:15
-
Jacek Bartosiak | Strategy&Future | O wizycie Z...
31.12.2025 10:33
-
𝗝𝗮𝗰𝗲𝗸 𝗕𝗮𝗿𝘁𝗼𝘀𝗶𝗮𝗸 𝗶 𝘇𝗲𝘀𝗽𝗼𝗹 𝗦&𝗙 𝗼 𝗿𝗼𝘀𝗻𝗮̨𝗰𝘆𝗺 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗼...
19.12.2025 18:00
-
Stefan, Budzisz, Świdziński | Europa a próby za...
12.12.2025 20:40
-
O narodowej strategii bezpieczeństwa USA | Jace...
12.12.2025 18:00
-
Jacek Bartosiak i zespół S&F | O eskalacji USA,...
24.11.2025 07:40