Mentionsy
Czy korespondenci w Brukseli jeszcze są potrzebni? Rozmowa z Anną Słojewską
Po ponad 20 latach w Brukseli korespondentka dziennika "Rzeczpospolita" zakończyła pracę, bo jej redakcja zlikwidowała placówkę. W podcaście Szczyt Europy rozmawiamy z Anną Słojewską. Zastanawiamy się czy o sprawach europejskich można mówić zza biurka w Warszawie i czy w dobie mediów społecznościowych praca korespondenta w Brukseli ma jeszcze znaczenie. Odsłaniamy kulisy pracy coraz mniej licznej grupy polskich dziennikarzy w tym mieście. Przy okazji 21. rocznicy wejścia do UE opowiadamy jak Polska tej Unii się uczyła, nie od razu wyzbywając się kompleksów i jak Unia uczyła się Polski, nie od razu wyzbywając się protekcjonalnego tonu.
Szukaj w treści odcinka
A na drugi moment, kiedy Donald Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej, no to wtedy pamiętam te kolejki dziennikarzy zagranicznych, którzy próbowali się od nas dowiedzieć, co myśli Tusk i jego otoczenie, ale oczywiście to było niemożliwe, ponieważ my nic nie wiedzieliśmy.
Dlaczego ci politycy, no ja też to pamiętam na samym początku jak był Donald Tusk, no informacje nie dla polskich dziennikarzy, nie zapraszamy na spotkania nieoficjalne, zapraszamy tych dziennikarzy z zachodniej Europy, bo to do nich przede wszystkim trzeba dotrzeć.
Wspomniałeś o tej różnicy między rządem PiSu i rządem Donalda Tuska w podejściu do Unii Europejskiej.
Tymczasem wydaje mi się dla Donalda Tuska właśnie taka sytuacja, kiedy jest na wspólnej konferencji, kiedy są uśmiechy, kiedy są wspólne zdjęcia, jest tym, co chce osiągnąć, aby tych zdjęć mieć jak najwięcej.
Jeśli chodzi o pozycję Polski i w ogóle dziennikarzy też w Brukseli, przypomniało mi się teraz, bo mówiłaś już, że to się zmieniało, że na początku byli ignorowani polscy dziennikarze, potem coraz więcej osób, a już kolejki jak kolejny, czy Jerzy Buzek, czy Donald Tusk obejmowali stanowiska, no to już wszyscy się otwierali.
Jako pierwsza napisałam, że Donald Tusk będzie przewodniczącym Rady Europejskiej.
No na pewno jest tak, że nie zawsze rządzącym pasuje to, że coś się powie, czy że w danym momencie się powie, bo przecież to, że Donald Tusk zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej, to wiadomo było, że lada moment się okaże, no ale ten timing jakby przed jeszcze posiedzeniem Rady Europejskiej wydaje mi się, że...
Zmiana, którą ja zauważyłem, będąc tutaj 12-13 rok, czyli jeszcze przed tym, jak Donald Tusk był szefem rady, to każda wypowiedź dotycząca Polski z Brukseli była wydarzeniem.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Miasto z betonu - przewodnik po brukselskich re...
18.07.2026 07:54
-
Czy autokrata może być mediatorem? NATO na dwor...
11.07.2026 07:42
-
Irlandzki protokół rozbieżności - o prezydencji...
04.07.2026 08:40
-
Jak Meloni zmienia Europę, jak Unia zmienia Meloni
27.06.2026 06:00
-
Lot bez turbulencji - nowe prawa pasażerów w UE
20.06.2026 09:08
-
Przyczajona Europa, ukryty smok
13.06.2026 06:31
-
Na krańcu świata, na granicach Unii - rozmowa z...
06.06.2026 06:00
-
Czy warto teraz rozmawiać o unijnym budżecie?
30.05.2026 06:02
-
Zawód negocjator - europejskie zawody
23.05.2026 06:53
-
Niesuwerenność lekowa Polski
16.05.2026 06:29