Mentionsy
Czy korespondenci w Brukseli jeszcze są potrzebni? Rozmowa z Anną Słojewską
Po ponad 20 latach w Brukseli korespondentka dziennika "Rzeczpospolita" zakończyła pracę, bo jej redakcja zlikwidowała placówkę. W podcaście Szczyt Europy rozmawiamy z Anną Słojewską. Zastanawiamy się czy o sprawach europejskich można mówić zza biurka w Warszawie i czy w dobie mediów społecznościowych praca korespondenta w Brukseli ma jeszcze znaczenie. Odsłaniamy kulisy pracy coraz mniej licznej grupy polskich dziennikarzy w tym mieście. Przy okazji 21. rocznicy wejścia do UE opowiadamy jak Polska tej Unii się uczyła, nie od razu wyzbywając się kompleksów i jak Unia uczyła się Polski, nie od razu wyzbywając się protekcjonalnego tonu.
Szukaj w treści odcinka
Rok 2021 to są te kontrakty podpisywane przez komisję z Pfizerem.
Dziennikarze w 2022 roku opisują sprawę, pytają jak doszło do zawarcia kontraktu.
Tego nie wiemy, nie wiemy, czy w ogóle się dowiemy, bo rzeczywiście nie jest jasne, czy te informacje są gdzieś jeszcze zapisane.
Komisja Europejska uznała, że TikTok należący do chińskiej firmy Bytedance łamie unijne przepisy, nie upubliczniając w właściwy sposób danych o reklamach, które są wyświetlane w tym serwisie.
Już był traktat akcesyjny podpisany, więc już wiadomo było, że Polska lada moment w Unii będzie.
Znaczy uważa się, że dziennikarze, oczywiście nie to czegoś tam poufne, prawda, co ma klauzulę poufności, ale generalnie do jakiejś informacji, jeśli to jest na zasadzie takiej nawet backgroundowej, bo zjawniają źródeł czy podpisów,
No i potem całą noc nie śpisz i czekasz, czy ktoś cię wyprzedził, czy to będzie na pierwszej stronie, czy nie będzie, no bo u nas wygląda to inaczej.
No tak, ale to było dawno temu, bo jednak od pewnego czasu, odkąd są też portale gazet, to choć ja do portalu aż tak dużo nie pisałam, znaczy pisałam, ale jakby no nie na bieżąco, w sensie nie, news się pojawił, to muszę teraz napisać, tylko zawsze tam musiałam większy tekst napisać, no ale jak miałam coś takiego, że no bo po prostu bałam się, że ktoś inny poda, no to mogłam wtedy podać to rzeczywiście do portalu.
Ja byłam oburzona, że Herman Van Rompuy coś na Twitterze pisze, a nie na przykład nie dostajemy maila z informacją jakąś.
No mogą zamieścić wpis na X albo jakiś śmieszny filmik na Instagramie i wtedy zaistnieją.
Ale muszę powiedzieć, że nawet poprzedni rząd, czyli PiS, który nie miał tego doświadczenia, ale był z kolei bardzo asertywny.
To znaczy PiS z kompleksów, rząd PiS z kompleksów nie miał i był asertywny, ale uważał, że jest trochę lepszy od innych.
Wspomniałeś o tej różnicy między rządem PiSu i rządem Donalda Tuska w podejściu do Unii Europejskiej.
Zresztą pamiętam, robiłam taki wywiad przed polską prezydencją z takim dyplomatą, który się nazywa Jimmy Kloss i on był przez bardzo wiele lat zastępcą sekretarza Generalnego Rady Unijnej i no wszystkie szczyty przygotowywał i pisał wnioski ze szczytów i tam nie wiem, kilkadziesiąt prezydencji, współpracał z kilkadziesięcioma prezydencjami.
Jeśli chodzi o standardy, o przepisy gospodarcze, Niemcy były zawsze wyrazicielem liberalnego podejścia, wolnego handlu, braku ceł i tak dalej.
Ale jednocześnie nie jest tak, że w Polsce nie pisze się o Unii, prawda?
Pisze się i mówi o Unii.
Pytanie, czy można dobrze pisać o Brukseli zza biurka w Warszawie?
Pisać to można oczywiście i mnóstwo ludzi pisze.
W mojej gazecie akurat tak nie było, ale gdzieś gdzieś z innych mediów to mnie przekonywali, że coś napisało Polityko i jakby dla nich to było tak jakby to Komisja Europejska powiedziała, prawda?
Będziemy mieli tylko przekaz tego ministra, który napisze na X, wygrałem, odniosłem
Pamiętam, nawet rozmawialiśmy o tym między sobą, że na początku w ogóle nie mogłam napisać takiego słowa jak artykuł 7 Unijnego Traktatu.
Potem nawet w tytule można było napisać, bo nie powiem, że każdy Polak, ale powiedzmy ci, którzy sięgają do mediów i czytają teksty o Unii, to już jest jakaś tam elita, to oni wiedzieli, co to jest artykuł 7 i że to chodzi o praworządność itd.
Który tam na portalu coś pisze.
Ja pamiętam, że zawsze miałam duży problem z pisaniem o tych nowych dziedzinach cyfrowych, żeby wyjaśnić w jasny sposób, o co chodzi w tych rewolucyjnych zupełnie aktach, usługach cyfrowych, o rynkach cyfrowych.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Miasto z betonu - przewodnik po brukselskich re...
18.07.2026 07:54
-
Czy autokrata może być mediatorem? NATO na dwor...
11.07.2026 07:42
-
Irlandzki protokół rozbieżności - o prezydencji...
04.07.2026 08:40
-
Jak Meloni zmienia Europę, jak Unia zmienia Meloni
27.06.2026 06:00
-
Lot bez turbulencji - nowe prawa pasażerów w UE
20.06.2026 09:08
-
Przyczajona Europa, ukryty smok
13.06.2026 06:31
-
Na krańcu świata, na granicach Unii - rozmowa z...
06.06.2026 06:00
-
Czy warto teraz rozmawiać o unijnym budżecie?
30.05.2026 06:02
-
Zawód negocjator - europejskie zawody
23.05.2026 06:53
-
Niesuwerenność lekowa Polski
16.05.2026 06:29