Mentionsy

Szkic Kryminalny
29.09.2024 15:17

Wielkopolskie: Zyta poszła na spacer (1994)

W niedzielę wielkanocną Zyta, która przyjechała odwiedzić dom rodzinny, wychodzi na spacer. Gdy po kilku godzinach nie wraca, rodzina zaczyna się niepokoić.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1XaIWOro0JaFrgOUj0O4j_HIdrhPmodma7qDOe4fV-WU/edit?usp=sharing JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny LINK DO KSIĄŻKI "Morderstwo Menendezów - Historia Lyle’a i Erika":https://replika.eu/tytul/morderstwo-menendezow-historia-lylea-i-erika/ KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Zyty"

Znajomi określają ją więc jako osobę o bardzo kolorowym stylu, poza tym charakteryzującą się radosnym usposobieniem, taką, która wręcz emanuje pozytywną energią i zarażaniem innych.

No bo właśnie piesze wędrówki to jest ogromna pasja Zyty.

W fotograficznej kolekcji Michalskich można znaleźć niezliczone zdjęcia Zyty na różnych szlakach górskich, na wycieczkach pod namiotem i ogólnie mówiąc pokazujące jak aktywnie spędza czas na świeżym powietrzu.

Jeździ na nie w miarę możliwości dosyć często, z każdej pewnie przywozi jakieś dobre wspomnienia, każda jest na swój sposób wyjątkowa, ale to właśnie jedna z wycieczek organizowana w 1990 roku okazuje się być tą przełomową, albo może dużo ważniejszą od innych, w każdym razie ważną w kontekście życia uczuciowego Zyty.

Każdorazowo odpowiada jej, że najpierw chciałby skończyć studia, co Zyty może nie zachwyca, ale rozumie tę perspektywę.

Siostra poszła do technikum rolniczego, więc może w przyszłości będzie chciała się zająć gospodarstwem po rodzicach, ale dla porównania zyty to kompletnie nie kręci.

Zaprasza go do domu, a następnie razem z nim kieruje się do pokoju Zyty.

Okazuje się jednak, że Zyty tam nie ma, ani tam, ani w ogóle w domu, więc Justyna mówi, że widać siostra wyszła się gdzieś przejść, gdy ona spała.

Szybkie oględziny domu potwierdzają tę wersję, bo jak się okazuje nigdzie nie ma brązowych butów Zyty, takich, które ona zawsze zakładała właśnie na leśne spacery, a także zielonej kurtki oraz dużej kolorowej czapki, które ze sobą przywiozła i które nosiła wcześniej tego dnia.

Zyty tam nie ma i nie było.

Około trzynastej, niedaleko Ambony, do której poprzedniego dnia prawie dotarli Maciej i Justyna, Mama Zyty dokonuje makabrycznego odkrycia.

To, co udaje się od razu ustalić, to, że zaginęła czapka Zyty, którą ona na pewno zabrała ze sobą, a której nie ma ani na sobie, ani przy sobie.

Pierwszy to ten mężczyzna, który przestraszył się, gdy zobaczył tatę Zyty, a brano go pod uwagę z kilku powodów.

Takie plotki wzięły się stąd, że po śmierci Zyty Maciej jeszcze wielokrotnie pojawiał się w domu Michalskich, co na moje oko nie jest niczym dziwnym.

Ludzie jednak dorabiają sobie swoje teorie, bo widzą ich razem kilka czy kilkanaście razy na spacerach, krótko po śmierci Zyty, więc dopowiadają sobie, że na pewno się spotykają w takim kontekście romantycznym.

Bo postawiony w krzyżowy ogień pytań właściwie sam się wysypał, więc naturalnie został aresztowany, ale niestety nie jest to osoba, która mogła też stać za zabójstwem Zyty.

Dla rodziców Zyty jest to ogromny cios, bo jak mówią, stracić córkę to jedno, ale świadomość, że człowiek, który odebrał jej życie nadal pozostaje bezkarny, to drugie.

Szukają czegoś, co można by ponownie ruszyć, z potencjałem na rozwiązanie i tak trafiają na akta zbrodni sprzed 25 lat, czyli zabójstwo Zyty z Mikuszewa.

Ten pochodzący od kobiety z dużym prawdopodobieństwem należał do samej Zyty, a co do męskiego to w pierwszej kolejności porównano go z próbką pobraną od Waldemara.

W pierwszej kolejności kieruje się oczywiście do domu rodzinnego Zyty.

Później w rozmowie z dziennikarzami wspomina też, że zabójstwo Zyty wpłynęło na niego i na Irenę tak bardzo, że nie byli w stanie zaoferować należytego wsparcia Justynie, czego z perspektywy czasu bardzo żałują.

We wpisie podane są oczywiście dane kontaktowe, a dodatkowo dołączone jest zdjęcie Zyty, to które teraz widzicie.

Z samej policyjnej strony pewnie zbyt wiele osób nie czyta, ale temat szybko podłapują media, więc zdjęcie Zyty na tle łąki pojawia się w kolejnych serwisach informacyjnych.

Otrzymują telefon, który kompletnie odwraca bieg śledztwa, ponieważ rozmówca pewnym siebie głosem mówi, że wie kto stoi za zabójstwem Zyty.

Pozostaje więc pytanie, kim był ten anonim i skąd wiedział, ale finalnie nie udaje się tego ustalić, natomiast tata Zyty mówi w jednym z wywiadów, że słyszał kiedyś o człowieku, który chodził po knajpach i gdy trochę wypił, to lubił chwalić się, że wie kto zabił Zytę.

Po dotarciu na komendę już oficjalnie zostaje od niego pobrana kolejna próbka DNA, która podobnie jak dwie poprzednie jest zgodna z materiałem zabezpieczonym pod paznokciami oraz na ubraniach Zyty.

Pyta go, co by zrobił, gdyby tam zamiast zyty leżała któraś z jego córek.

Waldemar B. przychodzi na świat w 1968 roku, więc jest o 6 lat starszy od Zyty.

Oboje się wystraszyli, ale u Zyty ten strach szybko przemienia się w złość.

Bo w poniedziałek wielkanocny w okolicy robi się głośno o zaginięciu Zyty, a wieści docierają też naturalnie do domu rodziny B. Gdy mama Zyty około południa znajduje jej ciało, o sprawie robi się jeszcze głośniej.

Tak czy inaczej, gdy dojeżdża na polanę, widzi tam sporo ludzi, ale Zyty już nie ma.

Dorota jest rówieśniczką Zyty, pochodzi z tych samych okolic, więc chodziły do jednej podstawówki, ale nie znały się osobiście, jedynie z widzenia.

Poza obserwacjami otoczenia przeprowadza też wywiad z Dorotą, która o mężu wypowiada się bardzo pozytywnie.

Waldemar w swojej mowie końcowej przeprasza rodzinę Zyty i prosi o wybaczenie.

0:00
0:00