Mentionsy

Techstorie - rozmowy o technologiach
07.10.2025 16:00

135# Krótka historia Spotify, czyli od piractwa do AI

Spotify w przyszłym roku skończy 20 lat. Dopiero w tym roku zaczął zarabiać. Ale już od lat trzęsie rynkiem muzyki i rozpycha się na rynku podcastów. Ale co w zasadzie wiemy o tej firmie? Owszem, to jedna z nielicznych spółek z Europy. Jedna z tych, które współtworzyły streaming i pomogły w walce z piractwem - ale czy na pewno? Wszyscy wiemy, że Spotify płaci artystom niskie stawki - ale właściwie dlaczego? I ile tak naprawdę w tym serwisie jest muzyki wygenerowanej przez AI i jak ona wpływa na ludzkich artystów (i odbiorców!)? To pytania, na które odpowiadamy w tym odcinku. Będzie też o tym, co jest największym wrogiem Spotify i czy to prawda, że serwis kreuje artystów-widmo. GOŚCIE ODCINKA: - Maciej Janik - adwokat w Stowarzyszeniu Autorów ZAIKS, gdzie zajmuje się problemami na styku prawa autorskiego, nowych technologii i AI; - Antoni Komasa-Łazarkiewicz - kompozytor i aktor, skomponował m.in. muzykę do filmów Agnieszki Holland “W ciemności”, “Pokot” oraz jej serialu “Gorejący Krzew”; - Michał Wieczorek, dziennikarz muzyczny, prowadzi bloga Na obrzeżach o muzyce niszowej i niezachodniej oraz audycję o tej samej nazwie w społecznościowym Radiu Kapitał; - Maciej Dulski, współzałożyciel Music Tech Lab, agencji wspierającej startupy i firmy. ROZDZIAŁY: 04:15 Potwór ze Szwecji 22:47 Spotify a wytwórnie 40:36 Playlisty, duchy i AI 1:14:47 Co dalej? ŹRÓDŁA: - O umowie Spotify i Sony https://www.theverge.com/2015/5/19/8621581/sony-music-spotify-contract - O mechanizmie pro rata https://imusician.pro/en/resources/blog/how-much-does-spotify-pay-per-stream - Liz Pelly, "Mood Machine: The Rise of Spotify and the Costs of the Perfect Playlist", wyd. Hodder And Stoughton Ltd., 2025 Eriksson Maria, Fleischer Rasmus, Johnasson Anna, Snickars Pelle, Vonderau Patrick, "Spotify Teardown", Wyd. The Mit Press, 2019

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "The Pirate Bay"

Wakacje hitem stały się nagrania grupy The Velvet Sundown.

Ich utwór Dust on the Wind od premiery odtworzono ponad 2 miliony razy, a miesięczna liczba słuchaczy przekroczyła 936 tysięcy.

Można tak nazwać, bo chodzi oczywiście o następcę Napstera, czyli The Pirate Bay.

No więc The Pirate Bay powstał w 2003 roku.

Serwis ten został założony przez organizację Piraterbyrjen i jeżeli wymawiam chociaż odrobinę podobnie do szwedzkiego, jeżeli nie to wybaczcie mi, no to było biuro piratów.

Ale w ogóle, wiesz co, powiem ci, że jest serial nakręcony niedawno w Szwecji o powstaniu właśnie The Pirate Bay i jego scenarzystą jest Polak.

Równocześnie za oceanem powstaje alternatywa, tylko że legalna alternatywa dla The Pirate Bay, bo powstaje iTunes i pojawia się iPod.

No i tutaj mamy, w Szwecji mamy Pirate Bay'a, gdzie kwitnie piractwo i powszechne humanie wszystkiego, a w Stanach Apple wprowadza, no, takie światełko w tunelu cywilizacji.

No tak, więc po Napstersie, który upał, The Pirate Bay stał się rzeczywiście takim globalnym symbolem tego piractwa.

Więc na przykład w 2006 roku Pirate Bay przeżył najazd policji, zarekwirowanie serwerów.

I jak opisuje Liz Peli, dziennikarka muzyczna, autorka świetnej książki, niedawno wydanej, The Mood Machine, to jest książka o blaskach i cieniach historii Spotify, w tamtym czasie Szwecja była przez wytwórnie muzyczne, mimo tego, że miała ten background takiego państwa bardzo mocno sadzonego w tworzeniu popu, to była postrzegana jako taki stracony rynek.

No skąd mogły być pobierane, jeżeli nie z Pirate Bay.

Tak, no ale zresztą jak opisuje właśnie ta wspomniana Peli w The Mood Machine, Spotify bardzo sprytnie grał i prezentował się albo jako spadkobierca piratów, jeżeli chciał pozyskać inżynierów i słuchaczy, albo jako ten zbawca świata muzyki, jeżeli rozmawiał z wytwórniami muzycznymi.

W 2015 roku serwis The Verge opublikował szczegóły umowy Spotify z Sony, więc można przypuszczać, że umowy pozostałych Majorsów były w jakiś sposób podobne.

Ja słuchałam, żeby sprawdzić... Znaczy ten country folk w tym wydaniu tego The Velvet Sun.

Jedna rzecz to jest to, o czym ty wspomniałaś, ten zespół The Velvet Sundown, który nagrał całą płytę, mieli tam milion wyświetleń, odsłuchań w pierwszym miesiącu.

tych dziwnych utworów, czasami dziwnych white noises, czasami do tych nowych The Velvet Sundown, które zostały stworzone.