Mentionsy

Tu mówi PISM
31.12.2025 14:09

Świat w 2025 roku. Podsumowanie najważniejszych wydarzeń i trendów. Prognozy na 2026 rok

Zapraszamy na specjalne podsumowanie najważniejszych wydarzeń w polityce międzynarodowej w 2025 roku. Wrozmowie z Tomaszem Zającem procesy i kryzysy ostatnich 52 tygodni analizują:

·        (00:01:53) Jolanta Szymańska, koordynatorka programu Unia Europejska

·        (00:24:20) Mateusz Piotrowski, koordynator programu amerykańskiego

·        (00:50:07) Anna Maria Dyner, koordynatorka programu Bezpieczeństwo międzynarodowe oraz Daniel Szeligowski – koordynator programu Europa Wschodnia

·        (00:11:19) Jędrzej Czerep, koordynator programu Bliski Wschód oraz Patryk Kugiel, analityk ds. Azji Południowej


Czy wzmacnianie potencjału militarnego stało się najpoważniejszym wyzwaniem dla Europy?Jak wyglądał pierwszy rok drugiej kadencji Donalda Trumpa?Co oznacza powrót doktryny Monroe dla USA i dla porządku międzynarodowego?W jaki sposób Rosja próbuje podważać jedność NATOCzy 2025 rok przybliżył nas do zakończenia wojny na Ukrainie?Jak amerykańska polityka wpływa na państwa Afryki i Azji?Co najbardziej zaskoczyło naszych ekspertów w 2025 roku?

Na te i wiele innych pytań odpowiadają analityczki ianalitycy PISM w odcinku pełnym analiz, prognoz i eksperckich spojrzeń na światową politykę.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Rosja"

Co Rosjanie będą chcieli ugrywać więcej?

To teraz chciałbym zapytać Aniu ciebie o to, jak twoim zdaniem Rosja ten rok wykorzystała, dlatego że prezydentura Trumpa z całym swoim bagażem, to znaczy z tym takim transakcjonalnym podejściem do polityki międzynarodowej, z otoczeniem administracyjnym, które, no nie wiem, wydaje mi się, że ledwo kamufluje tę chęć normalizacji stosunków z Rosją i taką chęć...

po prostu zarabiania pieniędzy na reaktywowaniu tych więzi ekonomicznych z Rosją, to wszystko stworzyło pewne okno możliwości i zastanawiam się, czy twoim zdaniem Rosja je wykorzystała, ponieważ rozmawialiśmy też tutaj w podcaście o tym, że pewną nadzieją w tym zwrocie amerykańskim w stosunku do Rosji jest właśnie to, że Rosja przelicytuje, widząc te okno możliwości.

Czy twoim zdaniem Rosja wykorzystała ten 2025 rok dobrze dla swoich interesów, czy nie?

Z naszej perspektywy niestety Rosja bardzo dobrze wykorzystała rok 2025 dla swoich interesów,

I okazało się, że jakkolwiek wysoko Rosjanie by nie licytowali, to jednak na razie administracja Donalda Trumpa twardo zmierza do tego, żeby jakiegoś rodzaju porozumienie kosztem Ukrainy, o czym Daniel przed chwilą wspomniał, zawrzeć.

Drugi element jest taki, że to, co się Rosjanom na pewno udało, że nie zeszli ze swoich żądań ani o jotę.

To Ukraina za każdą turą negocjacji w czymś ustępowała, czy wyrażała gotowość do ustępowania, a Rosjanie twardo mówią, że ich warunki są od początku znane i one muszą zostać spełnione, żeby w Ukrainie był pokój.

Co więcej, w takim podsumowaniu roku w ramach kolegium Ministerstwa Obrony, Władimir Putin wprost powiedział, że celem Rosji jest budowanie równoprawnych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, a jednocześnie dodał, że jeżeli Ukraina nie będzie się godziła na warunki tego narzuconego pokoju, co prawda nie użył słowa Ukraina, ale w zasadzie można łatwo domniemywać, kogo miał na myśli, to Rosja jest gotowa, tu cytat, orężem zdobywać swoje historyczne ziemie.

To, na czym Rosjanie jeszcze starają się perfekcyjnie grać, to jest kwestia tarć pomiędzy państwami europejskimi a Stanami Zjednoczonymi, bo na rozbiciu jedności transatlantyckiej Rosji bardzo zależy, zwłaszcza jedności w ramach NATO.

To na kanwie tego, co powiedział Daniel, Aniu, ciebie chciałem zapytać o to, jak twoim zdaniem Rosja mogłaby wykorzystać tę sytuację?

Teraz Rosja wiedząc, że ma Ukrainę, która ma problemy ekonomiczne, ma prezydenta, który dąży trochę za wszelką cenę, żeby zakończyć ten konflikt, nie patrząc trochę na właśnie interesy ukraińskie czy w ogóle szerzej zachodu, jest chyba taka świadomość, że tak sobie wyobrażam u prezydenta Putina i wśród tych elit rosyjskich,

Czy uważasz, że w związku z tym te właśnie systemowa sytuacja i te czynniki, które wpływają na Rosję, czy one trochę nie sprawiają, że Rosja może mieć poczucie, że to jest ten moment, żeby zacząć jakieś działania zaczepne?

Czy ty uważasz, że Rosja może właśnie taką diagnozę przeprowadzić i zdecydować się już nie tylko na wysyłanie dronów, ale już na takie działania trochę poniżej progu wojny, ale bardzo niedaleko?

Powiem tak, dopóki trwają działania zbrojne w Ukrainie, raczej działania zaczepne, kinetyczne ze strony Rosji nam nie grożą, dlatego że mimo wszystko ciągle Rosja ściera swój potencjał.

Drugi aspekt jest taki, że niestety Rosja walczy o pokój na Ukrainie tak, aż tam się kamień na kamieniu nie ostań.

I Rosjanie zdają sobie sprawę właśnie z tych wszystkich trudności, o których Daniel przed chwilą mówił, związanych z gospodarką ukraińską, z nastrojami społecznymi w Ukrainie, z podejściem państw zachodnich do wsparcia dla Ukrainy.

Co Rosjanie będą chcieli ugrywać więcej?

Więc to nie są duże pieniądze, a Rosjanie będą i tak twardo pokazywać, że jest to zupełnie inaczej.

Do tego wszystkiego Rosjanie na pewno będą prowadzić jeszcze działania mające na celu choćby wsparcie dla kandydatów skrajnych, partii skrajnych takich jak AfD w Niemczech, licząc na to, że one dojdą, jeśli nie do władzy, to będą miały bardzo silny mandat parlamentarny w państwach takich jak Niemcy czy Francja, który również będzie osłabiał tą gotowość do pomocy państwu ukraińskiemu.

I tutaj też Rosjanie będą robić wszystko, żeby ten wysiłek państw zachodnich był jak najmniejszy w tym zakresie.

Wspomniałaś o tym, że Rosja, użyłeś takiego określenia, zdaje się, że ściera, to brutalne, ale myślę, że rzeczywiście jakby metaforycznie trafne, że ściera ten swój potencjał.

Ursula von der Leyen z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej lubi mówić, że Ukraina jest stalowym jeżozwierzem, którym właśnie Rosja ma się udławić trochę, czy właśnie w ogóle nie próbować go strawić, bo to się źle skończy.

Bo jeśli się zakończy, Rosjanie będą łapać oddech, będą nastawieni na pieredyszkę, będą nastawieni na to, żeby odtwarzać potencjał bojowy swoich sił zbrojnych, żeby szkolić kolejnych rekrutów.

Rosjanie już myślą nad kolejnym programem przezbrojenia, myślą nad unowocześnieniem rosyjskiej armii i częściowo, niezależnie od tego, czy będą prowadzone działania na froncie ukraińskim, czy nie, oni się będą na to nastawiać, żeby twardo pokazywać, że to zagrożenie z ich perspektywy, które płynie ze strony NATO, które być może będzie chciało zaatakować przed 2030 rokiem, zneutralizować właśnie rozwijając te siły zbrojne.

I tutaj być może dojdziemy do punktu, w którym Rosja będzie miała potężne kłopoty, żeby odtwarzać ten stracony na Ukrainie potencjał wojskowy.

co spowoduje olbrzymią wyrwę w tej polityce, no to Rosjanie w zasadzie się mogą już witać z gołuską o tyle, że będą wiedzieli, że będą mogli handlować ze Stanami, że bardzo wiele państw, które obawiało się sankcji wtórnych ze strony USA, będzie w stanie przesyłać technologię i współpracować z Rosją w zakresie również militarnym.

Więc powiem tak, nie widzę zmian na rok 2026, nadal będzie trwała militaryzacja społeczeństwa, militaryzacja państwa i podkreślanie, że siła to jest jedyne co Rosja ma, żeby być uznana za światowe imperium.

To się przebija coraz bardziej, ta wojna jawi się jako czymś takim, co coraz bardziej ich dotyczy, a Rosja jawi się coraz bardziej jako kraj, który oszukuje, który zwodzi, który gdzieś tam chce ich szkodzić.

Tutaj Rosja jest bardzo aktywna

Nie zmieniło się to, że Rosja nie wycofuje swoich tych środków, zasobów, które ulokowała w Afryce, wręcz je cały czas rozwija.

W czasie, kiedy ma Rosja coraz większe kłopoty gospodarcze, czy potrzeby na froncie rosną, a nie maleją, to mimo wszystko choćby do Mali docierają kolejne, w tym roku dotarły cztery wielkie transporty uzbrojenia bardzo zaawansowanego sprzętu wojskowego,

Tam samą tą lądową drogą tysiąc kilometrów takie konwoje pokonywały czołgów, transporterów, różnego zaawansowanego sprzętu do Mali, tam gdzie Rosjanie są obecni wojskowo.

Hasła antyfrancuskie krytyka Francji dalej jest paliwem politycznym, które Rosja lubi wykorzystywać, na których gra, ale z drugiej strony one są też bardzo mocno, nie trzeba tego podpowiadać mieszkańcom tych krajów.

No i teraz Rosjanie przyzwali ciężarówki i próbują takim konwojem wywieźć te tony żółtego ciasta, tak zwanego, czyli tego uranu,

Być może negocjują, próbują negocjować Rosjanie z dżihadystami.

W każdym razie samo podjęcie takiej akcji dowodzi tego, że krótko mówiąc Rosjanie nie wymiękają

I tam Rosja nie stanowiła nigdy zagrożenia, raczej zupełnie było inaczej na przestrzeni dziejów, stąd jakby tutaj ciężko znaleźć jakieś punkty zbieżne.

To Rosja zyskuje dzięki tego typu działaniom.

Rosja, która jest odcięta od Zachodu, musi gdzieś te swoje wpływy...

Rosja staje się coraz bardziej zaangażowana, wzmacnia swoją obecność medialną.

Już nie chcą słuchać o tym, nie chcą słuchać też naszych opowieści o Rosji, o tym jak Rosja jest zła, wszyscy inni są dobrzy.

Niezależnie od wyniku ta wojna ma się skończyć, bo jesteśmy nią zmęczeni, a Rosja jest normalnym partnerem, z którym będziemy robić biznesy.

Hunta, Rosja i Chiny to uznają za wielki sukces i jeszcze mocniej wejdą do tego kraju ze swoimi własnymi interesami, a Zachód wyrazi święte oburzenie i będziemy stać z boku i się temu wszystkiemu przyglądać.

0:00
0:00