Mentionsy
Bazy, surowce i wielka stawka. Jak daleko posunie się Trump? Rafał Michalski - didaskalia #171
- Czy Donald Trump „stchórzył” w kwestii Grenlandii? - Czy psują się relacje Białego Domu i republikańskich kongresmenów? - Jakie są korzenie amerykańskiego izolacjonizmu? - Co D. Trump sądzi o krajach wschodniej flanki NATO? - Dlaczego zbyt rzadko mówi się o Hawajach? Na te i wiele więcej pytań Patrycjusza Wyżgi w bardzo długiej, ciekawej i obfitującej w wiele nieoczywistych spostrzeżeń odpowie amerykanista Rafał Michalski. Serdecznie zapraszamy do oglądania, bo naprawdę warto! 00:00:00 Najlepsze fragmenty 00:01:40 Sprawa Grenlandii 00:11:15 Doktryna Monroe w XXI wieku 00:23:40 Paraliż Kongresu 00:30:15 Wewnętrzne frakcje Republikanów 00:39:50 Wybory Midterm 2026 00:52:25 Wybory prezydenckie 00:57:50 Sytuacja wewnętrzna 01:05:22 Korzenie izolacjonizmu 01:18:10 Rada Pokoju 01:24:46 Słowa D. Trumpa o sojusznikach z NATO 01:30:10 Kuba jako następny cel 01:39:57 Relacje USA z Kanadą 01:43:07 Relacje USA z Rosją 01:50:17 Relacje USA z Chinami 02:00:02 Amerykę czeka przełom 02:07:43 Hawaje 02:12:05 Podróże po USA 02:16:19 Książki o USA
Szukaj w treści odcinka
Tak, tego nie było, ale byli urzędnicy, którzy od razu poszli do mediów, chociażby sekretarz skarbu Scott Besant, był sekretarz Marko Rubio, który w zamkniętym spotkaniu z senatorem nie miał uspokajać, że ta retoryka zajęcia siłowego to jest jedynie retoryka.
To jest mamy przewodniczącego Senatu, przewodniczącego większości, Johna Tuna, który powiedział w mediach, moim naszym zdaniem to jest trochę za daleko.
A więc konstytucja, która nadaje w artykule pierwszym prawo kongresu do zarządzania publicznymi środkami mówi, że każda umowa musi być ratyfikowana przez Senat.
Rzecz polega na tym, że Republikanie w Senacie... Senat tym się różni od Izby Reprezentantów, że jako że mówimy o reprezentantach nie okręgu, ale całego stanu, to senatorzy zawsze uważali się za bardziej niezależnych.
Te senatorzy uważają, że są całkowicie samodzielni.
Amerykanie będą wybierali jedną trzecią senatorów oraz będą wybierali całą izbę reprezentantów.
Tak, może się to zdarzyć, a w przypadku skrajnego scenariusza negatywnego dla republikanów mogło stracić Senat.
Także, ponieważ jeszcze rok temu byłby to nie do pomyślenia, żeby Senat został odzyskany, ale mamy wyniki braku popularności Donalda Trumpa i mamy do tego, że Donald Trump jest kandydatem, który nie potrafi zmobilizować własnych elektoratów.
To jest demokracie wystawiają silną kandydatkę do Senatu z Alaski, ma ona silne finansowanie z Narodowego Komitetu Demokratów,
I demokraci będą mogli też samodzielnie rozpoczynać ustawy, wprowadzać ustawy, przegłosować ustawy, które będą dotyczyły właśnie polityki zagranicznej i wtedy senatorzy będą musieli, republikańscy, tłumaczyć dlaczego nie zagłosują za.
To jest ja, Gavin Newsomem, idę jako gubernator, ty Kamala Harris, zostań prokuratorem generalnym, idź do Senatu.
I to jest argument, który później bardzo jasno wskaże senator Robert Taft, niedoszły kandydata prezydenta republikańskiego w roku 1948, największa postać amerykańskiego izolacyjizmu powojennego, bo Robert Taft po II wojnie światowej, ale on powtarzając argumenty swoich kolegów po I wojnie światowej mówił tak.
Nie tylko dlatego, że to ma prowadzić do szybkich inwestycji chociażby na Bliskim Wschodzie, ale bez zgody Senatu nie mogłoby być finansowania w Senacie.
Bo właśnie senat nie ratyfikował rady pokoju.
To jest kolejne, kolejne kadencje kongresu tak pozwoliły prezydentom omijać prawa kontrolne, że dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której mamy stworzenie ciała międzynarodowego bez jakiejkolwiek interakcji z senatem.
Wobec którego nie wiemy, czy Senat ma jakieś prawo kontrolne, czy nie.
Jedna z senatorek z republika, Susie Collins, jest Maine.
Kiedy on był senatorem i doszło do umowy dotyczącej wolnego handlu z państwami Ameryki Łacińskiej,
Więc Schlesinger by powiedział, teraz jest ten moment na przełom i ten przełom musi dojść, bo nie może być tak, że mamy rząd, że mamy kongres, który jest ciągle pod działaniem obstrukcji, gdzie Senat wymaga 60 głosów, czyli to jest niemożliwe, żeby w czasach polaryzacji przegłosować dużą reformę.
To nie jest jak w Polsce mamy regulamin Sejmu, regulamin Senatu.
Tam mamy regulamin Izby, regulamin Senatu, ale one są precedensowe.
I w trakcie tej debaty senator z Illinois spytał się przewodniczącego, czy on może się napić mleka.
To i w Izbie i w Senacie przewodniczący, speaker czy przewodniczący przegłosują regulamin Senatu czy Izby.
Bo tak działa system precedensowy amerykańskiego Senatu.
Senat przegłosował to zwykłą większością, więc tak naprawdę aneksja była nielegalna, ale Sot Najwyższy w wyroku Biduela na początku XX wieku powiedział, i to jest zdanie, które jest problematyczne i ono jest trochę nawiązuje do naszej rozmowy, dlatego o tym mówię, bo Sot Najwyższy powiedział tylko raz w swojej historii w wyroku Biduela takie zdanie, że jeżeli strona amerykańska ma władztwo nad jakimś terenem, to ono jest uznane za nabyte.
Ostatnie odcinki
-
Najbardziej totalitarny kraj świata
03.02.2026 14:45
-
Rosji nie można ufać
28.01.2026 15:01
-
Putin gra va banque. Stawka jest wyższa niż Ukr...
27.01.2026 18:00
-
Kwestia, w której Donald Trump jest skrajnie an...
26.01.2026 15:01
-
Bazy, surowce i wielka stawka. Jak daleko posun...
25.01.2026 18:00
-
Czy Polska może stać się potentatem zbrojeniowym?
22.01.2026 15:00
-
Wizja Polski na arenie międzynarodowej wg. Krzy...
21.01.2026 15:00
-
Polski Bielik obnaża ograniczenia ChatGPT || Re...
18.01.2026 18:00
-
Czy w 2026 roku może w Polsce polać się krew?
16.01.2026 06:30
-
Brutalna przestępczość wraca do Rosji
15.01.2026 07:00