Mentionsy
89. Od epizodów rozpaczy do trudnych form nadziei | Prof. Ewa Bińczyk
No dobrze, Kochani, czas odłożyć na bok vege parówki i sojowe latte i zabrać się za prawdziwą dietę, która może uratować świat.
Tylko 1% najbogatszych odpowiada za takie same emisje jak 2/3 ludzkości, a najbogatsze 10% za połowę emisji na całym świecie. Konsumujemy świat, przekraczając zdolność regeneracji jego zasobów, bogaci stają się coraz bogatsi, a inwestycje w paliwa kopalne to nadal 7% światowego PKB.
– Epizody rozpaczy są w takiej sytuacji zrozumiałe – mówi prof. Ewa Bińczyk – ale są nam też potrzebne, żeby zobaczyć, co nie działa, co jest tylko pozornym działaniem. Jedną z najważniejszych rzeczy dziś jest zobaczyć, kto odpowiada za niszczenie świata. Część najbogatszych sama się tego domaga – o tym jest ruch "Tax Me Now" – opodatkujcie mnie teraz.
Ze swojego epizodu rozpaczy wychylam się ku działaniu, do czego kolejny raz porywa mnie najbardziej charyzmatyczna osoba ze świata nauki, jaką dane mi było poznać – prof. Ewa Bińczyk.
Słuchajcie i podawajcie dalej!
💡 Polecam też poprzednią rozmowę (#88) z dr. Zbigniewem Bohdanowiczem, gdzie w nastroju "śmiech przez łzy" poruszamy podobne tematy.
Notatki do odcinka znajdziecie na pocotoeko.pl
Szukaj w treści odcinka
Sytuacja w tej chwili w Europie jest dosyć dużo bardziej optymistyczna niż kiedy pisałam książkę, bo mamy Europejski Zielony Ład, mamy zdecydowaną, wydaje się bardziej zdecydowaną niż za Trumpa politykę klimatyczną w Stanach Zjednoczonych, był powrót do porozumienia paryskiego.
Między innymi w Polsce mieliśmy strajki rolników, które wyniosły zielony ład na sztandary, przerzucając tak naprawdę ciężar tych kilku postulatów rolniczych, które, jeżeli byśmy się wgryźli, oni mieli na całą ideę zielonego ładu, na całą ideę transformacji.
I te strajki były być może dla niektórych osób pierwszym w Polsce, nie wiem, takim zderzeniem bezpośrednim z implementacją zielonego ładu.
przyniosły, myślę, temu zielonemu ładowi i próbie podjęcia transformacji ambitnej przez Unię Europejską sporo złego, biorąc pod uwagę to, że chwilę potem były wybory do Europarlamentu i Unia Europejska tak naprawdę z pewnych działań i ambicji się zaczęła wycofywać.
My tutaj pewnie dzisiaj podczas tego podcastu będziemy się tak odbijały od czegoś, co ja nazywam epizodami rozpaczy do jakichś takich form nadziei, ale nie łatwej, głupiej nadziei opartej na samozadowoleniu, że jakoś to samo się wszystko poukłada, tylko raczej takiej trudnej nadziei opartej na wiedzy, ze świadomością tego, że
Weźmy te strajki klimatyczne i co dzieje się z Europejskim Zielonym Ładem.
No mamy świadectwa, które nam pokazują, że jest odejście od ambicji Zielonego Ładu.
Ja sama i inni badacze podpisują petycję do instytucji Unii Europejskiej, by nie tracić tego narzędzia, by ono nie rozmyło się całkowicie i nie rozpadło, bo z bardzo wielu rzeczy w szczegółach zaczynamy rezygnować w toku implementacji.
No i teraz, to zaraz już odskakujemy w tym momencie od tematów zielonych, ale widzi Pani, że jakby drugą bolączką XXI wieku, poza naszym marazmem prośrodowiskowym, który nas wiedzie naprawdę
Więc zobaczmy, Europejski Zielony Ład, który miał być wdrażany w Polsce, główne instytucje, przez dekady nic nie zrobiły, by przygotować nasz biznes, mniejsze firmy.
Ja na takie kwękanie na razie się nie godzę i widzę tutaj po prostu, bo też rozmawiam z osobami, które mówią mi jak na przykład wdrażanie...
My wiemy, że to jest cały czas odkładane na później.
Nie mamy dobrych wzorców i nagle z Unii Europejskiej, my to przerabialiśmy już tysiąc razy, przychodzą standardy i wymogi, do których na łapu capu dostosowujemy się w ostatniej chwili i narzekamy na Unię Europejską.
Moim zdaniem problemem nie jest Unia Europejska, tylko indolencja naszych władz do tego, żeby przygotowywać się stopniowo do zmian, które nas czekają, a nie czekać, że może nie warto się wysilać, póki nie będzie już to koniecznością.
to, że te rzeczy się nie działy, ale właśnie jeszcze to wybrzmiało między słowami i myślę, że obie o tym pamiętamy i nasi słuchacze słuchaczki o tym wiedzą, ale równolegle dział się rozwój i postęp prac nad sztuczną inteligencją, która też zmieniła, jak ja teraz czytam sobie fragmenty nawet, czy w pani książce, czy w innych jakichś, nie wiem, badaniach, do których naukowych, do których się na przykład pani odwołuje, że nie wiem, z 2010, jakiś badać, czy z 2017,
w naszym kraju, no to jakby mamy za sobą już wiele lat duopolu, który po prostu nawzajem na siebie szczuł i ja nie umiem znaleźć jakiejś konkretnej polityki, która była zapoczątkowana na przykład, może ona jest, może ktoś poda, może pani poda, która była zapoczątkowana przez jedną partię i potem była konsekwentnie realizowana, kontynuowana przez drugą, dlatego że pewne polityki i pewne programy nie robi się ich.
Chociaż tu może zrobię punkt zaczępienia pewnej nadziei, bo teraz troszeczkę mówiąc w praktyce i rozmawiając z na przykład profesorem Bolesławem Rokiem, nadzieję się kładzie, jeżeli chodzi o transformację polskiego biznesu, nie tylko polskiego, ale w firmach rodzinnych.
No tak, ekonomiści na poziomie globalnym bardzo mocno krytykują to, że największe korporacje, najwięksi decydenci, super sprawczy, którzy układają karty do gry, jeżeli chodzi o to, w jaką stronę idzie gospodarka globalna, to są firmy, które...
I proszę zobaczyć przykład takiej krótkowzroczności.
Optymalizowaliśmy przez zielony wzrost to, co dzieje się na ziemi, ale uekologicznialiśmy dramatycznie rosnącą konsumpcję i ekstraktywizm zasobów ziemi i destrukcję.
No i teraz Europejski Zielony Ład był świetnym ruchem, gdzie Europa chciała być pionierem wielkiej zmiany.
Więc ci, którzy jeszcze mają te okruchy nadziei, nie opartej na urojeniach i samozadowoleniu i czekaniu, rozumieją, że my potrzebujemy przykładów i strategii, które nas uskrzydlą w tym aspekcie i to nie będzie bułka z masłem.
Ale zobaczcie Państwo, tych przykładów mamy wiele.
Mówiliśmy tutaj o tym, że do Zielenego Ładu nie było tej kampanii wielkiej, informacyjnej.
Czytam w jednej z prac fenomenalny przykład w Stanach Zjednoczonych, państwo rzekomo wolnorynkowe, ale tak naprawdę silne, sprawne państwo z rozległymi regulacjami, gdy Stany Zjednoczone dołączyły do II wojny światowej, potrzebowali tych zasobów do tego, żeby ich armia mogła stawić czoła faszystom.
Tego potrzebujemy, gdybyśmy widzieli takie plakaty wokół siebie, przed Zielonym Ładem.
Ja sama miałam wywiad dla radia chyba Gdańsk, gdzie pani zadzwoniła, że po jej trupie będzie Zielony Ład, bo oni chcą jej zabrać dom.
Ja bym chciała, jeśli mogę, podać więcej takich przykładów jak ta kampania, takich pozytywów.
żeby szukać punktów przełomowych na drodze ku dekarbonizacji i zielonym ładom, czyli gdzie my możemy tak naprawdę uderzyć, gdzie są, w jakich obszarach są konkretne postulaty, konkretne zestawy strategii, które mogłyby jeszcze nam dać te okruchy nadziei, wbrew epizodom rozpaczy, tak, no bo alternatywą jest kwękanie, nie da się, no to kwękaj do swoich małych dzieci, powiedz im to, że masz to gdzieś, to się nie uda.
Więc zamiast tego próbujmy dawać te konstruktywne, uskrzydlające przykłady, bo wiemy, że przez przykłady dla wyobraźni my możemy tylko jak gdyby pójść do przodu.
Mówmy więcej o nierównościach, mówmy więcej o tym, że zielonym konsumeryzmem i w Polsce tak wybrzmiałam parę lat temu jako takie właśnie zero waste, że to nie uratuje świata, to nie wystarczy.
I w tym tekście na przykład niektóre rzeczy są tak banalnie proste, że aż płakać się chce, że my po prostu po to nie sięgamy.
Ale podają też przykład ruchu abolicjonistycznego, odejścia od handlu niewolnikami.
W tym samym artykule autorzy pokazują inny przykład dywestycji, czyli odchodzenia, moralnego odchodzenia od wielkich, od inwestycji naszych ubezpieczycieli, banków, kościołów w paliwa kopalne.
I dywestycje w tej chwili się przeobrażają, bo mamy ruch divest and reinvest, czyli wycofuję, jako ja na przykład jestem ubezpieczona w wielkiej firmie przez to, jak myślę o przyszłości świata, nie chcę, żeby ta firma bogaciła się na paliwach kopalnych, ona wycofuje to i reinwestuje w odnawialne źródła energii albo w takie miejsca, gdzie jest to korzystne.
Znowu, na przykładzie tego ruchu, który rozkwita, pokazują nam badacze, jakie to jest wszystko skuteczne.
No i podobnie ten ostracyzm, jeżeli chodzi o ujawnianie, to chciała Unia Europejska właśnie zrobić w Zielonym Ładzie.
Tam na przykład oni pokazują akurat sukces produktów Organic.
Wyobraźmy sobie te same etykietki, które chciał Zielony Ład wprowadzić, paszporty produktów pokazujące jak bardzo są one szkodliwe środowiskowo.
No i teraz, czy coś jeszcze my możemy zrobić, poza tym, żeby pokazywać te uskrzydlające przykłady?
musisz wyjść poza strefę komfortu, znanych rozwiązań, że my kręcimy z równoważeniem rozwoju, z gadaniem o zielonym ładzie, kręciliśmy się w kółko wobec tych samych rozwiązań, a w rozpaczy ty, jeżeli odbijesz się, bo to nie może być fundamentalny paraliż, tak, jeżeli odbijesz się, to on cię uwolni ku temu, żeby my potrzebujemy obwagi kreatywności, tak.
Tim Jackson na przykład, który jest bardzo znanym badaczem zrównoważonego rozwoju.
Nie da się już kontynuować zielonego wzrostu, ale jeżeli mamy koncepcje, które nam pokazują, że my możemy zastąpić wzrost alternatywami, na przykład pogoni za wolnym czasem, za sprawiedliwością większą, do tego jest potrzebna redystrybucja, że warto by przyjrzeć się temu, o czym pani mówiła, problemowi nierówności, bo za
to jak podrapiesz pod zielonym, to będzie czerwona.
Ekonomiści to świetnie wyśmiali na przykładzie mitu od pucybuta do milionera.
Na przykład jak sobie popatrzymy na miliarderów, szykuje nam się ogromna fala wzrostu wielkich fortun, dlatego że 50% bogactwa światowego, super bogactwa,
w rękach patodeweloperów, którzy bogacą się w konszachtach z władzami, jeszcze niszcząc przy okazji nasze miasta, bo budują bez infrastruktury, za którą potem publicznie my musimy dopłacić, żeby dobudować szkoły, przedszkola, drogi, o to nie dbają, pozwalamy im budować same bloki.
to naturalne jest to, że ci lepiej zorganizowani będą przejmowali władzę.
Zostawiam taką myśl, że dla osób, które być może czują, że mniej mówimy o klimacie, bo na przykład była kampania wyborcza w Polsce, w ogóle ten temat gdzieś nie istniał, ale być może on może i nawet dobrze, żeby się pokazywał jako kontekst czegoś innego, czegoś większego.
Zobaczcie Państwo, że miliarderzy niż milionerzy lobbując ustawy i układając sobie polityków w duży sposób naprawdę przyczyniają się do tego, żeby psuć to jak wygląda nasz świat.
No i niesamowicie mają wełbach poukładane.
Więc to nie są ludzie, których byśmy chcieli widzieć u władzy.
Ostatnie odcinki
-
99. Czy resztki jedzenia ze szkolnej stołówki m...
31.01.2026 08:49
-
98. Uczą się gotować i nie marnować! Inspiracja...
30.01.2026 19:54
-
97. Jak (dobrze) żyć w czasach wszechkryzysu? Solo
16.01.2026 12:28
-
96. Czym jest kooperatywa spożywcza i jak ją za...
15.01.2026 21:37
-
95. Praca z przyrodą łączy ludzi. Szkoła z Zabr...
17.12.2025 07:42
-
94. Zmiana zaczyna się w glebie. Ogródki permak...
15.12.2025 13:04
-
93. Książki ratujące świat - od regału do lokal...
15.12.2025 10:56
-
92. Zmiana zaczyna się blisko - historia budowa...
15.12.2025 10:43
-
91. Czy szkoły przygotowują młodych do tego, ja...
15.12.2025 10:36
-
90. Solo o tym, czy istnieje szczęście po końcu...
26.09.2025 11:50