Mentionsy

Bez Dyskusji
18.12.2025 05:00

242. Dlaczego pokochaliśmy Hollow Knight: Silksong? (feat. Tomasz Pstrągowski)

Wspaniale, że w Bez dyskusji udało się porozmawiać o – uwaga – najważniejszej spośród gier roku, która nie zostanie TĄ grą roku. Do Adama dołącza dziś Tomasz Pstrągowski (Niezatapialni) i panowie we dwóch analizują niejednoznaczny sukces tej gry, jej problematyczny poziom trudności, drugie oraz trzecie dna interpretacyjne, by do dyskursu dołożyć wszystko to, na co nie starczyło wszystkim komentującym czasu kilka miesięcy temu, przy premierze.

Wspomniany tekst Igi Ewy Smoleńskiej o Soulsach w kontekście depresji:
https://niezatapialni.com/?p=472
Esej Jacoba Gellera:
https://www.youtube.com/watch?v=Rp-gPD_-RM4

Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Grandmother Silk"

Natomiast, tak jak tytuł zdradza tego odcinka, spotykamy się z Tomkiem, żeby porozmawiać sobie o Hollow Knight Silk Song.

Dlaczego Silksong jest grą roku, która nie zostanie grą roku?

Z Silksongiem, nie z Hollow Knightem.

91 godzin przy Silksongu.

Przy Silksongu ja jeszcze nie skończyłem aktu trzeciego, Tomasz skończył akt trzeci, ale wiem co tam się dzieje, więc też bez problemu mogę o tym rozmawiać.

Silksong jest znacznie łatwiejszy jako zręcznościówka.

Gra, która urosła tak bardzo przez te lata, że, i to pokazała premiera Silksonga, ludzie, którzy już czekali na tą grę, nie wiedzieli tak naprawdę na co czekają.

Mam wrażenie, że właśnie z Silksongiem było trochę podobnie.

Mega to jest i to taka nieświadomość faktu, że Silksong narodził się tak naprawdę jako DLC, które się rozrastało i rozrastało i rozrastało.

Ja mam w ogóle wrażenie, że Silksong robi coś jeszcze bardziej takiego złośliwego, bo Silksong się nie zaczyna trudno.

No i przy Silksongu siłą rzeczy również, ale ja uważam, że to dlatego, że to jest bardziej platformer z tym silnym sosem soulsbornowym, soulslajkowym aniżeli soulslajki same w sobie, bo gdyby to był tylko boss rush, taki potężny, trudny boss rush, to ja bym tę grę zostawił.

Jakby oni sami powiedzieli, twórcy z Silksonga powiedzieli, że ich zdaniem oni nie dostaną gry roku, bo dostanie ją Clare of Scourge, bo Clare of Scourge jest dużo bardziej jakby tak critical acclaimed ze wszystkich stron właśnie.

Ale no uważam, przede wszystkim Claire Obscure robi coś, czego nie robi Silksong do końca.

Silksong jest grą wspaniałą, wielką, piękną, 10 na 10, ale nie jest wyjątkowy.

Jeżeli mamy ścierać tę grę ze sobą, to powiedzmy, Silksong jest realną grą Indii, czyli będą przez kilka osób, za relatywnie niewielkie pieniądze, ale no, kilka osób, które

Znaczy, ja też mam trochę problem z postrzeganiem Silksonga jako gry niezależnej, bo ona jest oczywiście indie.

Silksong.

Że ogarniasz, że robisz postępy, że w ogóle ta gra ci daje takie poczucie, ale Bilewater zwłaszcza, że właśnie tak jak depresja ci mówi, że siedzisz w miejscu i jakby utknąłeś, jesteś w tym bagnie, tak Silksong i też w ogóle zresztą robią to Darksoulsy.

Teraz, po tych siedmiu latach, odkąd ja grałem w Hollow Knighta, ja muszę dokonać takiej retrospektywnej zmiany tego, co myślałem o tamtej grze i na pewno sobie pewne rzeczy przewartościować i jakoś przeliczyć, ponieważ Silksong i to, co powiedziałeś przed chwilą, jest bardzo, bardzo dla mnie istotne.

To, jak jest zbudowany świat w Silksongu, od momentu, kiedy się uczysz, na czym polega pielgrzymka, dokąd ta pielgrzymka zmierza,

To jak Silksong idzie do przodu z narracją środowiskową, ile właśnie rzeczy zaczyna ci się układać w głowie, jak patrzysz sobie, kto jaką walutę rzuca, do czego ta waluta jest używana, że na etapie pielgrzymki ta waluta jest naprawdę na wagę złota.

I oni za pomocą tych motylków napędzają ten mechanizm zegarowy i ten mechanizm zegarowy emituje tą pieśń, którą ty tam musisz w pewnym momencie odkryć, żeby się dostać do głównego bossa, do Grandmother Silk.

I w obie te gry, Clare of Skull w jednym zakończeniu, a można powiedzieć, że Silksong też w jednym zakończeniu, tylko ono po prostu się wydarza w trzecim akcie, jeżeli pokonasz prawdziwego głównego bossa, są o tym, że najważniejsi są twoi bliscy, że ta twoja społeczność, ci ludzie dookoła, których

W ogóle, żeby w Silksongu odblokować trzecie zakończenie, to właśnie musisz wykonywać, znaczy nie trzecie zakończenie, tylko to trzeci akt i to prawdziwe zakończenie, to właśnie twoją motywacją musi nie być zemsta, czyli zabicie Grandmother Silk i zabicie tego boga, co nie, jakby bo Hornet trafia do tego królestwa i jej motywacją, żeby tam ona została porwana, uwięziona, uwalnia się i jej motywacją, żeby dotrzeć do Cytadeli i zmierzyć się z Grandmother Silk jest to,

I jak schodzisz już do ostatniego bossa, schodzisz do Abyss, do tchłani i mierzysz się... To już się nie mierzysz z Grandmatter Silk drugi raz, tylko mierzysz się z Lays po to, żeby ją uratować.

Co więcej, Silksong jest jeszcze o tyle ciekawym komentarzem dla zorganizowanej religii, że ty grając de facto odkrywasz, że ta religia

Padło słowo Chrystus u nas w Silksongu, czyli śmieszki śmieszkami.

Mesjasz rzeczywiście wrócił pod postacią Silksonga.

Gdzieś tam zatrzymałem się z powrotem przy Silksongu.

Mieli to gotowe i mogli z tego zrobić DLC i uznali, nie, to nie będzie DLC, to będzie częścią historii, a DLC to będzie coś innego, bo już zapowiedzieli, Team Cherry już powiedziało, że to nie koniec, że Silksong będzie miał więcej, ale my wiemy, że to się skończy produkcją trójki tak naprawdę.

Pająków, którym bogini tego świata, Grandmother Silk nadała wolę, jakby stworzyła z nich inteligentne stworzenie i one się zbuntowały przeciwko Grandmother Silk i właśnie one wybudowały całą Cytadelę, uwięziły Grandmother Silk i teraz ich już nie ma jakby w tym świecie i ty jesteś jako Hornet, jesteś ich potomkinią.

Silk to jest... Silk to jest...

Ciekawy powrót musi być do Hollow Knighta po Silksongu, który jest trzy razy szybszą grą.

Jeżeli masz grę, której trudność to jest 11 na 10, uważam, że Silksong to jest jedna z najtrudniejszych gier, jakie grałem w życiu.

Myślę, że to tyle chyba, co powiem o Silksongu.

Wydaje mi się, że w zasadzie to będzie za chwilę jakiś odcinek, gdzie wytłumaczą wam, dlaczego jednak nie Silksong jest gorem roku.

Po drugiej stronie mikrofonu przeżywał ze mną od ostatnich kilku tygodni Silksonga Tomasz Pstrągowski.

Zagrajcie w Silksonga.

0:00
0:00