Mentionsy

Co to będzie
10.11.2025 17:00

Fikcyjne samozatrudnienie | Co mi to da

Ile osób w Polsce jest na umowach b2b, choć powinny mieć umowę o pracę? Czy fikcyjne samozatrudnienie to nic innego, niż swoboda zawierania umów, a może jednak systemowy problem gospodarczy i społeczny? I czy warto w ogóle wspierać początkujących przedsiębiorców niższymi podatkami? W drugim odcinku “Co mi to da”, spin-offu podcastu “Co to będzie”, Miłosz Wiatrowski-Bujacz tłumaczy, co oznacza rosnąca liczba osób samozatrudnionych w Polsce.


Znajdziesz nas też na: 

🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie 

🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401

🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl

🔵 Instagram: instagram.com/cotobedzie.gazetapl

🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Państwowej Inspekcji Pracy"

Fikcyjne samozatrudnienie polega na tym, że świadczysz usługi w sposób, który spełnia definicję stosunku pracy.

Czyli pod kierownictwem pracodawcy, w ustalonym miejscu i w ustalonym zakresie czasu pracy.

Więc to, co obserwujemy, to nie jest ludzie zakładają swoje przedsiębiorstwa, małe, potem się rozwijają i dzięki temu zatrudniają dodatkowe osoby, tylko widzimy po prostu przepływ ludzi z rynku pracy, z umów o pracę na umowy B2B, na zakładanie swojej własnej działalności.

Z badania elastyczności rynku pracy w Polsce wykonanego przez...

Ernst, Young i Geeklike w 2023 roku, wynikało, że aż 52% firm deklaruje, że na etapie nawiązania współpracy umowa B2B jest preferowaną opcją dla nich, ale nie tylko, ponieważ rozwiązanie to jest szczególnie popularne w sektorze IT i tam wiemy, jeśli ktokolwiek zna kogokolwiek, kto pracuje w IT, to wiemy, że to nie jest tak, że te osoby są na własną działalność wrzucane.

Niszczy rynek pracy, tworzy zachętę jasno wyrażoną w tym wniosku dla przedsiębiorstw i pracowników, żeby przechodzić na taki model B2B, a nie umowę o pracę i drenuje w ten sposób finanse publiczne, ponieważ mniej pieniędzy wpływa z podatków i składek do naszego wspólnego budżetu.

I chociaż bardzo wiele osób się oburza na to, że przecież ludzie płacą niższe podatki, bo mogą, wybierają taką formę współpracy, a nie inną, bo mogą i dlaczego właściwie mielibyśmy się tego czepiać, to trochę tak jakbyśmy powiedzieli, że firmy, które korzystały z luk VAT-owskich i płaciły niższy podatek VAT niż powinny.

obchodzi przepisy prawa pracy w zakresie pensji minimalnej, w zakresie ochrony przed zwolnieniem, w zakresie takich rzeczy jak proponowane rozwiązania dotyczące jawności płac, ponieważ jeśli mówimy tutaj o osobach, które są na B2B, to nie ma mowy o jawności płac, bo jest tajemnica umów, tak nie będziemy wiedzieli, ile zarabiają inne osoby w firmie, w której pracujemy.

I w ramach właśnie tych zmian ma dojść do reformy Państwowej Inspekcji Pracy, która pozwoli jej na przekształcanie pozornych umów cywilnoprawnych i umów B2B w umowy o pracę.

Przychodzi urzędnik z Państwowej Inspekcji Pracy, bada daną sytuację, sprawdza, czy ten kontrahent biznesowy albo osoba na umowie cywilnoprawnej wykonuje takie same zadania w taki sam sposób, jak wnikałoby to z umowy o pracę i jeśli tak, to mówi puf.

Ta propozycja zawiera też dofinansowanie Państwowej Inspekcji Pracy.

Trudno się dziwić, ponieważ Państwowa Inspekcja Pracy przez ostatnie lata była bardzo niedofinansowana.

Jednocześnie między 2010 a 2021 rokiem liczba kontroli Państwowej Inspekcji Pracy spadła o 23%, więc mamy ogromny wzrost osób, które są na samozatrudnieniu.

W tym można się obawiać, ale nie tylko obawiać, bo mówi też o tym Ministerstwo Finansów, coraz większą liczbę osób, które są na fikcyjnym samozatrudnieniu, a w tym czasie liczba kontroli Państwowej Inspekcji Pracy radykalnie spada.

No i na takim poziomie bardzo ogólnym, no to oczywiście przedsiębiorcy to sól naszej ziemi, tworzą miejsca pracy, PKB, innowacje, podejmują ryzyko i tak dalej.

Trzecia opcja to jest, że zauważymy przepływ od osób, które pracują z rynku pracy, od osób zatrudnionych do osób, które będą samozatrudnione.

Że we wszystkich tych trzech krajach mieliśmy dokładnie ten scenariusz, to znaczy osoby dzięki temu, że promowano przejście na samozatrudnienie, no to osoby faktycznie przychodziły na samozatrudnienie, po prostu zasłali się miejsc pracy, nie tworzyły się nowe miejsca pracy, nie było żadnego wzrostu gospodarczego, które można by do tego przypisać, po prostu mieliśmy przepływ

Więc to przekonanie, że musimy promować przedsiębiorczość samozatrudnionych, ponieważ to oni napędzają naszą gospodarkę, przyczyniają się do tworzenia nowych miejsc pracy, większej wydajności i tak dalej, jest dosyć wątpliwy.

Jeśli spojrzymy na produktywność pracy w mikrofilmach w Unii Europejskiej, to Polska jest na piątym miejscu od końca.

Prawo jest jasne, osoby, które wykonują usługi w taki sposób, który mieści się, czy wpisuje się idealnie w stosunek pracy, w kodeks pracy, w to, na czym polega praca na etacie.

Nie, bo jest wiele powodów, dla których powinniśmy, tak jak powinniśmy pomagać innym osobom, które nie radzą sobie jakoś świetnie na rynku pracy.